Sport.pl

NBA. Gortat defensywny z Rockets

mo
24.12.2009 , aktualizacja: 24.12.2009 12:08
A A A Drukuj
Marcin Gortat Fot. Elise Amendola AP Marcin Gortat
Orlando Magic po raz pierwszy od ośmiu lat pokonali we własnej Houston Rockets. W środę Magic wygrali 102:87. Marcin Gortat w 15 minut miał trzy zbiórki i trzy bloki
Dwight Howard
Fot. John Raoux AP
Dwight Howard
Stan Van Gundy znów dał więcej minut Polakowi. Gortat od miesiąca nie spędził aż tyle czasu na parkiecie - w 15 minut punktów nie zdobył, ale za to bardzo dobrze grał w obronie, miał trzy zbiórki i trzy razy blokował rzuty rywali.

Polak na parkiecie pojawił się w drugiej kwarcie, na parkiecie spędził, z krótką przerwą, niemal dziewięć minut. Magic z Gortatem na parkiecie roztrwonili 12-punktową zaliczkę, ale do środkowego z Łodzi nie można mieć zastrzeżeń. Gortat dobrze grał w obronie przeciwko Carlowi Landry'emu - najpierw zablokował jego rzut, a chwilę później wymusił trzeci faul rywala i posłał go na ławkę. W drugiej kwarcie zablokował jeszcze Chucka Hayesa i miał dwie zbiórki w obronie.

Gortat wrócił na parkiet w końcówce trzeciej kwarty i został na boisku przez ponad sześć minut. Tuż po swoim wejściu zaliczył trzeci blok, tym razem na wchodzącym pod kosz Kyle'u Lowry'm. W ataku Polak był niewidoczny. Jedyne podanie pod kosz dostał na początku czwartej kwarty, minął rywala, ale rzut z trzech metrów nie wpadł do kosza.

Gortat końcówkę roku ma bardziej udaną niż początek sezonu. Dla Magic to dobra wiadomość przed zbliżającym się styczniowym maratonem, kiedy ekipa z Florydy rozegra aż 17 meczów w 31 dni. Van Gundy będzie musiał częściej sięgać na ławkę rezerwowych, by dać odpocząć swoim podstawowym zawodnikom.

W meczu z Houston wyrównana była tylko druga kwarta. Magic wykorzystali swoją przewagę pod koszem i dość łatwo pokonali Rockets, z którymi we własnej hali nie wygrali od ośmiu lat. Dwight Howard bez większego wysiłku zebrał 20 piłek z tablic i zdobył 13 punktów. Gospodarze wygrali walkę o zbiórki aż 49:37.

W swoim drugim meczu po kontuzji w pierwszej piątce Magic wyszedł Jameer Nelson. Po słabym początku, to jego dwie trójki w trzeciej kwarcie wyprowadziły Magic na 12 punktów przewagi, które utrzymywały się do końca spotkania. Nelson zakończył mecz z 15 punktami i czterema asystami. Najwięcej, 18 punktów, dla Magic rzucił Vince Carter. W Rockets najskuteczniejszy był Landry zdobywca 20 punktów.

Magic z bilansem 22-7 zajmują drugie miejsce w Konferencji Wschodniej, tuż za Boston Celtics (22-5), z którymi zagrają w piątek (25 grudnia, godz. 20.30 czasu polskiego).

Specjalny serwis. Wszystko o Marcinie Gortacie >


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318