Sport.pl

NBA: Marcin Gortat wypalony

Łukasz Cegliński
11.12.2009 , aktualizacja: 13.12.2009 11:58
A A A Drukuj
Marcin Gortat Marcin Gortat
Marcin Gortat gra więcej, ale gorzej niż w poprzednim sezonie. - Fizycznie mam lepsze i gorsze dni, jestem też wypalony psychicznie - mówi rezerwowy środkowy Orlando Magic, który znalazł się w patowej sytuacji
Marcin Gortat
Fot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta
Marcin Gortat
Marcin Gortat z piłką podczas spotkania z Atlanta Hawks
Marcin Gortat z piłką podczas spotkania z Atlanta Hawks
SERWISY
W czwartek jedyny Polak w NBA zagrał cztery minuty przeciwko Utah Jazz (Magic przegrali na wyjeździe 111:120). Zebrał dwie piłki w obronie, trzy razy sfaulował. W ostatnich siedmiu spotkaniach Polak grał średnio po 7 min - zdobywał po 1,4 punktu, ma 1,8 zbiórki, niecałe pół bloku, ale ponad dwa faule na mecz. To słabe osiągnięcia.

- Marcin nie gra na poziomie z poprzednich rozgrywek - mówi trener Magic Stan Van Gundy. - Nie zbiera i nie biega tak jak wtedy, nie ma już tak wielkiej energii. Nie chcę jednak przez to powiedzieć, że gra słabo. Marcin nam bardzo pomaga.

Problem polega na tym, że Gortat nie pomaga drużynie tak, jak by mógł. Polak liczył, że po udanej końcówce poprzedniego sezonu i podpisaniu wielomilionowego kontraktu wykona kolejny krok w karierze. Tymczasem o jego słabej formie pisaliśmy na Sport.pl już na początku sezonu. W pierwszych dziewięciu spotkaniach Polak grał średnio po blisko 20 min, zaliczał po kilka punktów i zbiórek w każdym meczu, ale wiele do życzenia pozostawiała jego skuteczność oraz gra w obronie. Zawodził nawet mimo że jego rola zmiennika Dwighta Howarda jest niewielka i ogranicza się do zbiórek i obrony.

Gortat jest zmęczony. Po długim sezonie NBA zakończonym grą w finale organizował treningi dla dzieci w Polsce, przygotowywał się z kadrą do EuroBasketu, w którym grał po ponad 30 min w każdym meczu, a po powrocie na Florydę od razu trafił na obóz przygotowawczy Magic. - Trudno jest mi to wszystko wytrzymać fizycznie - mam lepsze i gorsze dni. Jestem też wypalony psychicznie - przyznaje koszykarz. W grudniu gra niewiele, bo po wyleczeniu urazów i dyskwalifikacji wrócili do drużyny wysocy Ryan Anderson i Rashard Lewis. Lepiej zaczął grać Howard, który na początku sezonu popełniał wiele fauli, co dawało możliwość gry Polakowi.

Gortat nie wykorzystał szansy. Coraz częściej siedzi na ławce i delikatnie zaczyna skarżyć się na swoją rolę. - Kocham ten klub, ale nie mam zamiaru być zmiennikiem na pięć minut w meczu. Wiem, że w innej drużynie mógłbym pełnić ważniejszą funkcję - mówił dziennikarzom. W przerwie letniej bardzo liczył na przejście do Dallas Mavericks, którzy nie tylko zaproponowali mu kontrakt na 34 mln za pięć lat, ale obiecywali nawet grę w pierwszej piątce. Magic wyrównali jednak ofertę i zatrzymali Polaka na swojej ławce rezerwowych.

25-letni środkowy zapewnia, że nie ma zamiaru stawiać klubowi ultimatum: "Chcę grać albo odejść", ale chce porozmawiać z Van Gundym. - Jestem w 100 proc. przekonany, że trener mnie zrozumie i podejmie decyzję słuszną dla mnie i dla drużyny - powiedział koszykarz. - Mój agent porozmawia też z generalnym menedżerem Magic Otisem Smithem.

Transfer z udziałem Polaka będzie możliwy od wtorku, ale Smith stwierdził ostatnio, że jest z Gortata zadowolony i nie ma zamiaru zmieniać składu. Magic, którzy są w tej chwili trzecim najlepszym zespołem w NBA, po Los Angeles Lakers i Boston Celtics, chcą zdobyć mistrzostwo i potrzebują szerokiego składu ze sprawdzonymi zmiennikami na każdej pozycji. Transfer Polaka jest więc mało realny. Gortat zarabia 5,8 mln dolarów, ma szósty największy kontrakt w drużynie, ale także najwyższy poziom frustracji.

W sobotę mija równo rok od meczu w Phoenix, w którym Gortat musiał zastąpić kontuzjowanego Howarda. Początek poprzedniego sezonu przesiedział na ławce, ale na szansę był przygotowany - przeciwko Suns zdobył osiem punktów, miał sześć zbiórek i pokazał, że warto na niego stawiać. Do końca rozgrywek opuścił zaledwie dwa mecze, miewał spotkania świetne. W play-off zdobył 11 punktów i miał 15 zbiórek przeciwko Philadelphia 76ers, blokował LeBrona Jamesa, regularnie punktował w finale NBA.

W nocy z piątku na sobotę Magic grali właśnie w Phoenix...

Regres zamiast postępu

Osiągi Gortata z trwających rozgrywek są lepsze niż w poprzednim sezonie, ale trudno je porównywać, bo teraz Gortat gra przeciętnie o dwie minuty dłużej. Projekcja statystyk na całe 48 minut pokazuje jednak, że postępu nie ma.





sezonpunktyzbiórkibloki
2008/0914,417,33,2
2009/1011,86,12,8
"Nikogo nie obchodzi, że jest zmęczony" - mówi Van Gundy »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Pewnie tombanger 13.12.09, 15:21

    poszedl w koncu po rozum do glowy, zaczal kluc tylek jak wiekszosc zawodowcowi juz o zmeczeniu zapomnial...»

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318