Sport.pl

NBA. Magic wygrali z koszmarem z Detroit

mo
07.11.2009 , aktualizacja: 07.11.2009 10:28
A A A Drukuj
Dwight Howard Fot. MIKE CASSESE REUTERS Dwight Howard
Prowadzeni przez Dwighta Howarda Orlando Magic pokonali Detroit Pistons 110:103, czym zrewanżowali się za porażkę z wtorku. Marcin Gortat zdobył dwa punkty.
SERWISY
Pistons to dla Magic bardzo niewygodny rywal. Z ostatnich 26 meczów koszykarze z Florydy wygrali tylko pięć, większość we własnej hali. W piątek zwycięstwo też nie przyszło łatwo.

Magic prowadzili różnicą nawet 19 punktów (66:47 w trzeciej kwarcie), ale w końcówce znów było gorąco. Pistons w czwartej części meczu rzucili 35 punktów, odrobili większość strat, a liderzy Magic mieli problemy z faulami. Świetnie grający Dwight Howard oraz rzucający J.J. Reddick mieli po pięć fauli, a w trzeciej kwarcie kostkę skręcił Ryan Anderson i trener Stan Van Gundy miał ograniczone pole rotacji.

Magic opanowali kryzys, bo do gry włączyli się rezerwowi - Matt Barnes i Brandon Bass. To ich punkty w końcówce meczu pozwoliły gospodarzom utrzymać prowadzenie i wygrać z Pistons. - Nie graliśmy dziś zbyt dobrej obrony. Czasami gra się takie brzydkie mecze, a dziś brzydka była czwarta kwarta, ale dla nas liczy się tylko zwycięstwo - powiedział Howard, najskuteczniejszy zawodnik Magic, zdobył 22 punkty i miał 12 zbiórek. Po 18 punktów dołożyli Matt Barnes i Jameer Nelson.

Marcin Gortat na tle dobrze grających kolegów niczym się nie wyróżnił. Zdobył tylko dwa punkty, z podania Jason Williamsa na samym początku drugiej kwarty, walczył w obronie. W niespełna 13 minut na parkiecie trafił jeden z dwóch rzutów, miał też po dwie zbiórki i dwa bloki.

W ekipie Pistons najskuteczniejszy był Charlie Villanueva - rzucił 28 punktów. Ekipa z Detroit znów zagrała bez swoich liderów - Richarda Hamiltona i Tayshauna Prince'a, ale na obwodzie dobrze spisywali się Ben Gordon (19 punktów) i Rodney Stuckey (20 punktów).

W niedzielę Magic zagrają na wyjeździe z Oklahoma City Thunder, ale trener Van Gundy znów będzie musiał dokonać zmian w pierwszej piątce. W trzeciej kwarcie meczu z Pistons kostkę skręcił Ryan Anderson i jeszcze nie wiadomo, czy będzie zdolny do gry w niedzielę. Anderson wskoczył do wyjściowego składu Magic na okres zawieszenia Rasharda Lewisa (kończy się za cztery mecze) i spisywał się bardzo dobrze. W pięciu pierwszych meczach był drugim strzelcem drużyny - zaraz po Howardzie. Niepewny jest też występ Vince'a Cartera, który nie wyleczył jeszcze kontuzji kostki.

Orlando Magic - Detroit Pistons 110:103 Kwarty: 40:23, 18:20, 24:25, 28:35.Orlando: Howard 22, Barnes 18 (1), Nelson 18 (1), Reddick 16(3), Anderson 11 (2) oraz Bass 13, Williams 7 (1), Pietrus 3, Gortat 2.Detroit: Villanueva 28 (1), Stuckey 20 (1), Gordon 19,Jerebko 9, Wallace 2 oraz Daye 11 (1), Bynum 7 (1), Mxiell 5, Brown 2, Wilcox 0.



Podziel się

  • NBA. Magic wygrali z koszmarem z Detroit kiczkok 07.11.09, 12:44

    Pistonsi z Detroit powinni więcej podawać na obwód. Zawodnicy obwodowiznacznie lepiej rzucają z dystansu. Natomiast w sytuacji jeden na jedenpowinni kończyć akcję wsadem od góry w kosz. »

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318