We wtorkowym spotkaniu z Detroit Pistons jedno z najgorszych spotkań w karierze zaliczył środkowy Magic Dwight Howard (osiem punktów, pięć zbiórek, sześć fauli), a jego koledzy fatalnie rzucali za trzy. Dzień później oba kluczowe elementy gry wróciły do normy i dzięki temu dużo czasu na parkiecie dostał Gortat.
Polak lepiej niż w Detroit wykorzystał kłopoty z faulami Howarda, który rozpoczął spotkanie od dwóch szybkich przewinień i faulu technicznego - Gortat w ciągu 25 minut zdobył osiem punktów (3/6 z gry, 2/4 z wolnych), zebrał osiem piłek, miał jeden blok i trzy straty.
Gortat najlepiej spisał się jednak dopiero w czwartej kwarcie, kiedy Magic prowadzili już wysoko, a na parkiecie grały już głębokie rezerwy - Polak zdążył jeszcze zablokować rzut lidera Suns Amare Stoudemire'a, a potem od stanu 111:85 zdobył sześć punktów z rzędu.
Do przerwy Magic prowadzili 58:52, ale w drugiej połowie byli już zdecydowanie lepsi. Bez kontuzjowanego Vince'a Cartera i zawieszonego Rasharda Lewisa gospodarze w trzeciej kwarcie wypracowali sobie 23-punktową przewagę. - Cóż, marzenia o sezonie bez porażki rozpłynęły się w powietrzu - żartem podsumował porażkę trener Suns Alvin Gentry.
Po zwycięstwie Magic mają bilans 4-1 - taki sam jak drużyna z Phoenix. W środowym meczu 25 punktów dla wygranych rzucił Howard, 20 i 10 zbiórek dodał Ryan Anderson, a 16 i 10 asyst miał Jameer Nelson. W Suns najskuteczniejszy był Stoudemire - 25 punktów i 14 zbiórek. Słabiej niż w pierwszych spotkaniach zagrał
Steve Nash, który rzucił 12 punktów, ale miał tylko cztery asysty.
W piątek Magic grają u siebie z Pistons, z którymi ostatnio regularnie przegrywają. Po pewnym pokonaniu Suns będzie to duża okazja do srogiego rewanżu.
Orlando Magic - Phoenix Suns 122:100. Kwarty: 29:25, 29:27, 34:26, 30:22.
Magic: Howard 25, Anderson 20 (3), Nelson 16, Barnes 13 (3), Redick 9 (2) oraz Pietrus 15 (3), Bass 12, Gortat 8, Williams 4 (1), Johnson 0.
Suns: Stoudemire 25, Nash 12 (2), Frye 5 (1), Grant Hill 0, Jason Richardson 0 oraz Dudley 17 (2), Dragic 15 (2), Clark 9, Amundson 8, Tucker 7, Griffin 2, Collins 0.