Sport.pl

NBA. Pierwsza porażka Magic, dużo zbiórek i fauli Gortata

Łukasz Cegliński
04.11.2009 , aktualizacja: 04.11.2009 10:00
A A A Drukuj
Marcin Gortat GETTY IMAGES/Marc Serota Marcin Gortat
Wicemistrzowie NBA Orlando Magic po trzech zwycięstwach z rzędu przegrali pierwszy mecz w tym sezonie - 80:85 w Detroit z Pistons. Marcin Gortat zdobył cztery punkty, miał siedem zbiórek, ale i aż sześć fauli w ciągu 23 minut gry.
Ławka rezerwowych Orlando Magic
Fot. Jae C. Hong AP
Ławka rezerwowych Orlando Magic
W pierwszym meczu finału ligi NBA LA Lakers pokonali Orlando Magic 100:75
Fot. Jae C. Hong AP
W pierwszym meczu finału ligi NBA LA Lakers pokonali Orlando Magic 100:75
Zobacz skrót meczu na Z Czuba.tv »

Klątwa Pistons trwa - Magic przegrali z drużyną z Detroit czwarte kolejne spotkanie i 17 z ostatnich 21. Okazja do rewanżu już w piątek, a spotkanie odbędzie się tym razem w Amway Arena w Orlando.

We wtorek założeniem osłabionych Pistons (brakłowało im kontuzjowanych Richarda Hamiltona oraz Tayshauna Prince'a), było agresywne atakowanie obręczy i wymuszanie fauli Dwighta Howarda. Plan się powiódł - środkowy Magic rozegrał bardzo słaby mecz, także ze względu na uraz ramienia, którego doznał w niedzielę w wyjazdowym meczu z Toronto Raptors. Osiem punktów, miał pięć zbiórek i sześć fauli w ciągu zaledwie 17 minut, to jedne z najgorszych osiągnięć Howarda w karierze.

Kiedy środkowy Magic często opuszczał parkiet ze względu na faule, albo ból ramienia, a na jego miejsce wchodził Gortat. Polak w pierwszej kwarcie zdobył pierwsze punkty, ale już na początku drugiej popełnił trzecie przewinienie i usiadł na ławce.

W trzeciej kwarcie trener Stan Van Gundy postawił na ustawienie z Howardem i Gortatem w składzie, ale - podobnie jak przez krótki moment czwartej kwarty w Toronto - znów nie dało ono efektów. W ciągu półtorej minuty Polak spudłował rzut, popełnił czwarty faul i miał stratę. Zmienił go Ryan Anderson.

Pistons mieli przewagę, ale wynik był wyrównany. Niespełna cztery minuty przed końcem Howard popełnił dyskwalifikujące, szóste przewinienie i usiadł na ławce na dobre - Will Bynum trafił dwa wolne i wyrównał na 77:77, a na parkiet wszedł Gortat. Ale tylko na 77 sekund - w tym czasie Polak sfaulował dwukrotnie i też musiał zejść z boiska. Zastąpił go nominalny skrzydłowy Brandon Bass i Magic przegrali końcówkę 3:8, zdobywając punkty po rzucie w ostatnich sekundach, kiedy wynik był już rozstrzygnięty.

Poza Howardem słabo zagrali inni liderzy Magic - Vince Carter, który wrócił do składu po meczowej przerwie spowodowanej kontuzją kostki, zdobył 15 punktów, ale miał tylko 6/16 z gry i nie mógł zatrzymać w obronie Bynuma. Rozgrywający Jameer Nelson, który w niedzielę rzucił Raptors aż 30 punktów, tym razem zdobył zaledwie siedem (3/11 z gry) i miał aż pięć strat.

- To był tragiczny mecz dla nas wszystkich włącznie ze mną - podsumował trener Magic Stan Van Gundy. Pistons byli lepsi, mimo że ich skuteczność z gry wyniosła tylko 38 proc., nie trafili żadnej trójki i mieli zaledwie osiem asyst. Magic mieli 37 proc. z gry i tylko 29 za trzy (10/35), a przecież rzuty z dystansu są ich najsilniejszą bronią.

To pierwsza porażka Magic od 14 czerwca, kiedy na parkiecie w Orlando w ostatnim meczu finału NBA zwyciężyli Los Angeles Lakers. Potem drużyna z Florydy wygrała osiem sparingów i trzy pierwsze mecze sezonu zasadniczego. W jej składzie wciąż brakuje zawieszonego na 10 spotkań za doping Rasharda Lewisa oraz przeziębionego Mickaela Pietrusa.

W środę Magic zagrają u siebie z Phoenix Suns - jednym z trzech niepokonanych zespołów w tych rozgrywkach. We wtorek Suns pokonali na Florydzie Miami Heat 104:96, a 30 punktów zdobył Steve Nash.

Detroit Pistons - Orlando Magic 85:80. Kwarty: 19:14, 19:27, 22:19. 25:20. Pistons: Gordon 23, Stuckey 20, Villanueva 12, Wallace 2, Jerebko 0 oraz Bynum 20, Brown 6, Daye 2, Wilcox 0, Atkins 0. Magic: Carter 15 (3), Redick 14 (3), Howard 8, Nelson 7 (1), Anderson 7 (1) oraz Barnes 11, Williams 8 (2), Bass 6, Gortat 4.

Zobacz wyniki pozostałych spotkań


Podziel się

  • NBA. Pierwsza porażka Magic, dużo zbiórek i fau... karolm79 04.11.09, 08:02

    Jak widzę naszego Gortata, a oglądałem wszystkie mecze Orlando, to aż przykro patrzeć. Niby wszystko OK, ale On w obronie biega po boisku jak spłoszone zwierze, jakby pierwszy raz grał w »

  • NBA. Pierwsza porażka Magic, dużo zbiórek i fau... zbigniew_ 04.11.09, 09:26

    Obrona Magic sypała sie cała, To nie wina Gortata, ze musiał czasami zagradzaćdrogę do kosza dużo szybszym graczom obwodowym, Musiał faulować bo jegokoledzy wcześniej przepuścili rywala. Ja»

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318