Zespół Marcina Gortata w swoim ostatnim meczu przedsezonowym bez trudu pokonał na własnym parkiecie Atlantę Hawks 123:86. Tym samym Magic jako jedyny zespół NBA zakończył fazę preseason bez porażki. Polski środkowy wchodząc z ławki zdobył osiem punktów i cztery zbiórki.
Marcin Gortat na parkiecie pojawił się tradycyjnie w pierwszych minutach drugiej kwarty, gdy jego zespół już prowadził ponad dwudziestoma punktami. Polski zawodnik szybko popisał się dwiema zbiórkami, faulami i dwoma udanymi rzutami hakiem. Musiał jednak wrócić na ławkę, bo dobry dzień miał Dwight Howard, zdobywca 25 punktów i 13 zbiórek, dzięki któremu Magic stopniowo powiększało przewagę.
Stan Van Gundy postanowił skorzystać z Gortata na początku ostatniej kwarty. W swoje kolejne sześć minut zanotował on kolejne cztery punkty i dwie zbiórki. W sumie dorobek Gortata w meczu z Hawks to 8 punktów i 4 zbiórki w obronie w niecałe 13 minut gry.
Do zwycięstwa poprowadzili Magic Dwight Howard i Vince Carter, którzy nie trafili zaledwie po rzucie z gry. Nowy rzucający obrońca "Magików" zdobył 25 punktów, z czego trafił 5/5 rzutów za trzy.