Sport.pl

Gortat: Nie mówiłem, że jestem rozczarowany

Radosław Nawrot, Poznań, ceg
14.07.2009 , aktualizacja: 14.07.2009 17:31
A A A Drukuj
Marcin Gortat Fot. Marcin Wojciechowski/ Agencja Gazeta Marcin Gortat
- Na początku treningu w Poznaniu powiedziałem witając się z dziećmi, że "niestety jestem graczem w Orlando Magic", bo w Orlando będę grać po 10 minut w meczu, a nie 40. Dlatego niestety. Nie mówiłem jednak, że jestem rozczarowany - mówi Sport.pl Marcin Gortat. W poniedziałek wieczorem jedyny Polak dowiedział się, że zostaje w dotychczasowym klubie.
Supergigant: Odpieprzcie się od Gortata »

W środę Gortat podpisał kontrakt z Dallas Mavericks (34 mln dolarów za pięć lat) i bardzo chciał tam odejść, bo w Teksasie dostałby więcej minut na parkiecie. Magic skorzystali jednak z możliwości wyrównania oferty, co oznacza, że 25-letni środkowy pozostanie na Florydzie.

Gortat, który w tym tygodniu objeżdża miasta organizujące we wrześniu mistrzostwa Europy, o pozostaniu w Magic opowiadał w Poznaniu. - Informację o pozostaniu w Orlando otrzymałem od mojego agenta. Mówiłem, że szkoda, że tak się stało, bo Dallas stanowiło dla mnie większą szansę rozwoju. W sumie jednak jestem zadowolony, bo i tak będę grał w dobrej drużynie.

Po wejściu na halę AWF w Poznaniu Gortat powiedział jednak: - Niestety, jestem graczem Orlando Magic.

- Powiedziałem tak, bo w Orlando będę grać 10 minut w meczu, a nie 40. Dlatego niestety - tłumaczył Gortat. - Nie mówiłem jednak, że jestem rozczarowany. To słowa mojego agenta, nie moje. Agenta, któremu jeszcze podziękuję, bo to co zrobił przy okazji mojego nowego kontraktu to mistrzostwo świata. Spisał się znakomicie. Dzwonili do mnie agenci Allena Iversona czy LeBrona Jamesa, ale ja postanowiłem zostać przy swoim. I nie żałuję teraz - mówił koszykarz Magic.



Czy nie obawia się, że kibice z Florydy będą źli za słowa, które wyrażały rozczarowanie pozostaniem w Magic? - Kibice w Orlando znają mnie bardzo dobrze. Spotykamy się na co dzień. Nie wierzę, że się gniewają, bo przecież sami mi mówili, iż powinienem iść do Dallas.

- Oni są rozsądni i wiedza, że skoro zostaję, będę grać jak najlepiej i pomagać drużynie. Jeśli jej pomogę, to moje stosunki z kibicami będą w porządku. Orlando to miasto zwariowane na punkcie koszykówki i zespołu. Wszyscy mnie tu poklepują, traktują życzliwie. Tu mam też trenera Brandona Malone, którego nazywam "tatą". On jest niezastąpiony - zakończył Gortat.

Fani Orlando oburzeni - słowami Gortata »


Podziel się

  • Gortatus marianusgw 14.07.09, 20:12

    Ja tamm lubię Marcina (szkoda że nie ma takiej grzywki jak tatuś)»

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318