Sport.pl

NBA: Lewis daje Magic zwycięstwo nad Cavs

mo
21.05.2009 , aktualizacja: 21.05.2009 10:42
A A A Drukuj
Fot. Tony Dejak AP
Orlando Magic jako pierwsi w tegorocznym play-off pokonali Cleveland Cavaliers. Zespół Marcina Gortata wygrał po zaciętej końcówce 107:106, a Polak w dziesięć minut rzucił cztery punkty. 49 punktów dla Cavs zdobył LeBron James.

Fot. David Richard AP Od lewej: Hedo Turkoglu, Marcin Gortat i Rashard Lewis (Orlando Magic) rozmawiają z sędzią podczas meczu NBA.
Fot. Tony Dejak AP
Od lewej: Hedo Turkoglu, Marcin Gortat i Rashard Lewis (Orlando Magic) rozmawiają z sędzią podczas meczu NBA.
Zobacz skrót meczu na Z czuba.tv »

Cleveland Cavaliers - Orlando Magic 106:107. Kwarty: 33:19, 30:29, 19:30, 24:29.

Cavaliers przystępowali do finałów konferencji jako jedyna niepokonana w tych play-off drużyna i najlepszy zespół sezonu zasadniczego. W pierwszej rundzie rozbili Detroit Pistons, w drugiej rozjechali Atlantę Hawks i pierwsza połowa meczu z Magic mogła zasugerować, że i Magic nie będą godnym rywalem dla LeBrona Jamesa i spółki.

MVP sezonu zasadniczego szalał w pierwszych dwóch kwartach. Rzucił wtedy 26 punktów (z 49 w całym meczu), a Cavs prowadzili różnicą piętnastu punktów.

Jednak po przerwie Magic szybko zaczęli odrabiać straty. Trzecią kwartę wygrali 30:19, a na początku czwartej po trójce z rogu Anthony'ego Johnsona wyszli nawet na pierwsze prowadzenie (85:84). Mike Brawn wziął wtedy czas, by zatrzymać rozpędzoną machinę z Orlando. Nie zatrzymał, bo w samej końcówce ważne rzuty trafiał Rashard Lewis.

Skrzydłowy Magic trafił siedem ostatnich rzutów w meczu, ale ten ostatni był najważniejszy. Na 25 sekund przed końcem Cavs prowadzili 106:104 po trzech punktach LeBrona Jamesa. Magic mogli albo doprowadzić do dogrywki, albo spróbować wygrać mecz rzutem z dystansu. Wybrali ten drugi wariant. Hedo Turkoglu podał do Lewisa, który trafił z dystansu (107:106).

Cavaliers mieli jeszcze 14 sekund i okazję, by odmienić losy meczu. Najpierw nie trafi trójki Delonte West, a na sekundę przed końcem Cavs mogli jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. James zbił piłkę do Williamsa, który z powietrza oddał rzut z niemal sześciu metrów, ale piłka odbiła się tylko od obręczy i wypadła.

Cavaliers przegrali pierwszy mecz w tych play-off, po raz trzeci w sezonie przegrali przed własną publicznością. Gospodarzom nie pomógł fenomenalny występ LeBrona Jamesa, który rzucił 49 punktów, miał osiem asyst i sześć zbiórek. Zabrakło mu jednak wsparcia, zwłaszcza zawodników rezerwowych, którzy w sumie rzucili tylko 5 punktów. Ławka Magic dostarczyła ich 25.

Gracze z Cleveland nie potrafili zatrzymać, tak jak w sezonie zasadniczym, Dwighta Howarda. Środkowy Magic pod koszami robił, co chciał. Rzucił 30 punktów, miał 13 zbiórek. Przy jednym ze wsadów na początku meczu Howard tak mocno zapakował piłkę do kosza, że odpadł umieszczony nad tablicą zegar odmierzający czas akcji. 22 punkty dla Magic dołożył Lewis, a 15 punktów i 14 asyst wszechstronny Turkoglu.

Howard miał jednak problem z faulami. Na 25 sekund przed końcem sfaulował po raz szósty i w decydujących momentach na parkiecie był Marcin Gortat, ale w ostatniej akcji piłka trafiła do Lewisa.

Polak w meczu z Cavs był tylko zmiennikiem Howarda, ale z tej roli wywiązał się bardzo dobrze. W drugiej kwarcie tuż po swoim wejściu po wsadzie z podania Rafera Alstona zdobył swoje pierwsze punkty w meczu. Pod koniec pierwszej połowy zapakował piłkę do kosza po raz drugi, znów z podania Alstona.

W sumie Gortat zagrał 10 minut, rzucił cztery punkty, miał dwie zbiórki, stratę i faul.

- Nikt nie mówił, że będzie to łatwa seria - mówił po porażce Delonte West, który nie trafił ważnej trójki w samej końcówce.

- Trzeba grać dobrze przez 48 minut, cały mecz. My dziś zagraliśmy dobrze tylko jedną połowę, ale była to druga połowa - powiedział bohater meczu Rashard Lewis.

Cleveland: James 49 (3), Williams 17 (2), Varejao 14, West 11 (3), Ilgauskas 10 oraz Smith 5, Gibson 0, Szczerbiak 0, Wallace 0.

Orlando: Howard 30, Lewis 22 (3), Turkoglu 15 (1), Alston 11 (2), Lee 4 oraz Pietrus 13 (2), Johnson 5 (1), Gortat 4, Battie 1.

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 0:1

Mecz numer dwa z piątku na sobotę polskiego czasu, również w Cleveland.

Amerykanie: Marcin Gortat kluczem do awansu? »




Podziel się

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318