Cztery double-double, rekordy pod względem zdobytych punktów (16), zbiórek (18), bloków (5) i liczby minut spędzonych na parkiecie (43), obecność w polskich i amerykańskich mediach - to bilans 63 występów Marcina Gortata w sezonie zasadniczym 2008/2009 koszykarskiej ligi NBA w barwach Orlando Magic.
Polski środkowy zakończył sezon zasadniczy ze średnią 3,8 punktu, 4,5 zbiórki i 0,8 bloku na mecz. Prezentował też dobrą skuteczność rzutów z gry - 56,7 procent. Zdobył łącznie 239 punktów i zaliczył 302 zbiórki. Jego zespół wygrał 59 spotkań i uplasował się na trzecim miejscu w Konferencji Wschodniej.
Dla walczącego o nowy kontrakt (niekoniecznie z Orlando) polskiego środkowego rozpoczynająca się w niedzielę faza play off może być momentem, który na długie lata zadecyduje o karierze w NBA.
Za sezon 2008/09 Gortat zarobił 711 tysięcy dolarów, a występami w play off będzie chciał udowodnić, że jest wart większych pieniędzy - nie tylko jako wartościowy gracz zadaniowy.
Jak podkreślają jego szkoleniowcy - dostał szansę gry dzięki ciężkiej pracy i determinacji. Pochwał nie szczędził mu również największy gwiazdor Orlando - Dwight Howard. Określił występy z Gortatem duetem "Polski Książę i Superman". Wysoką opinię wystawiają mu także czołowi eksperci NBA, w tym John Hollinger z ESPN.
Pragnę jednego (Gortatowi serdecznie przy tym gratuluję i życzę naj), aby innipolscy sportowcy (umownie nazwijmy ich zawodowcami) wzięli z niego przykład iprzekonali się do ciężkiej pracy. »
Marcin Gortat jest jednym z niewielu polskich sportowcow o ktorych mozna powiedziec - zawodowiec. NIe uzlala sie na ciezkie treningi, nie oskarza trenera, ze sie na niego uwzial, nie »