Sport.pl

Gortat poskromił Byki

Marcin Gortat rzucił 14 punktów, a jego Orlando Magic pokonali w sylwestra Chicago Bulls 113:94. Polak znów był najlepszy z rezerwowych w drużynie z Florydy.
Polak po raz pierwszy na parkiecie pojawił się od początku drugiej kwarty i od razu zaczął bardzo dobrze. W pierwszej akcji dobił niecelny rzut Hedo Turkoglu. Chwilę później zablokował rzucającego z półdystansu Andersa Nocioniego. W ataku trafił z półdystansu, a swoje pierwsze wejście pod kosz zakończył świetny minięciem rywala i punktami z faulem. Z Gortatem na parkiecie Magic powiększyli prowadzenie z 18 do 22 punktów.

Jedyny Polak w NBA wrócił do gry pod koniec trzeciej kwarty przy prowadzeniu Magic 80:54 i został na boisku już do końca meczu. Był bardzo aktywny, często pokazywał się na czystych pozycjach, mijał wolniejszych rywali i zdobywał punkty. Zakończył występ dwoma udanymi rzutami półhakiem, który powoli (poza blokami) staje się jego firmowym zagraniem.

W sumie spędził na parkiecie 19 minut, zdobył 14 punktów (6/9 za dwa, 2/4 z wolnych), miał 7 zbiórek, z czego aż cztery w ataku, oraz po 2 bloki i faule. Rywalizujący z Gortatem o miejsce i minuty na parkiecie Adonal Foyle cały mecz przesiedział na ławce. Polak znów był najlepszy z rezerwowych, ale trzeba przyznać, że rywal nie był zbyt wymagający.

Magic od początku kontrolowali przebieg meczu w Chicago. Bulls bez trzech kluczowych graczy (Luola Denga, Drew Goodena i Kirka Hinricha) nie byli w stanie nawiązać walki. Już po pierwszej kwarcie przegrywali 17:33. - Jeśli rywal jest osłabiony, musisz zagrać, jak my dzisiaj - powiedział po meczu trener Stan van Gundy. Od początku spotkania fenomenalnie grał duet Rashard Lewis - Dwight Howard. Lewis w pierwszej połowie zdobył 16 ze swoich 21 punktów, a Howard rządził pod koszami. Mecz zakończył z 15 punktami i 14 zbiórkami, co było jego 23. double-double w sezonie.

Howard jest kluczowym zawodnikiem ekipy trenera van Gundy'ego. Jeśli jemu nie idzie lub rywale wyłączą go z gry, tak jak w przegranym poniedziałkowym meczu z Detroit Pistons, to zespół ma spore problemy w ataku. Jeśli jednak Howard zacznie mecz od kilku dobrych akcji pod koszami, jego partnerom, zwłaszcza na obwodzie, idzie o wiele łatwiej.

Tak było właśnie w środę. - Jeśli nie podwoisz Howarda, to wykończy cię pod koszem. Ale dookoła ma świetnych strzelców z dystansu, co tylko utrudnia grę w obronie. Wyglądało to, jakbyśmy biegali w kółko - mówił trener Bulls Vinny Del Negro. Było to 25. zwycięstwo Magic w sezonie. W Konferencji Wschodniej ustępują tylko Celtics i Cavaliers.

Sylwestrowa liczba NBA

900

Tyle zwycięstw ma w NBA trener George Karl, po tym jak jego Denver Nuggets pokonali Toronto Raptors. - Nie przepadam za szampanem, wolę piwo. Ale w takich chwilach piwo smakuje jak szampan - mówił Karl.

Środowe wyniki NBA:

Chicago Bulls - Orlando Magic 94:113
Detroit Pistons - New Jersey Nets 83:75
Houston Rockets - Milwaukee Bucks 85:81
Toronto Raptors - Denver Nuggets 107:114
Oklahoma City Thunder - Golden State Warriors 107:100
Los Angeles Clippers - Philadelphia 76ers 92:100.

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Miami1660.727
Orlando11110.500
Charlotte9150.375
Washington7140.333
Atlanta5170.227
ATLANTIC DIVISION
Boston1650.762
Toronto1560.714
Philadelphia1670.696
Brooklyn13100.565
New York4190.174
CENTRAL
Milwaukee2030.870
Indiana1580.652
Detroit9140.391
Chicago8150.348
Cleveland5170.227
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Dallas1660.727
Houston1570.682
San Antonio9140.391
Memphis6160.273
New Orleans6170.261
PACIFIC
L.A. Lakers2030.870
L.A. Clippers1670.696
Phoenix10120.455
Sacramento8130.381
Golden State5190.208
NORTHWEST
Denver1470.667
Utah13100.565
Minnesota10110.476
Oklahoma City9120.429
Portland9140.391