Koniec serii Gortata i Magic » - To świetnie zbudowany zawodnik, który
gra aktywnie na tablicach, dobrze broni i potrafi rzucać. Myślę, że ma przed sobą długą karierę w tej lidze. Czy w moim zespole? Dlaczego nie? Pewnie, że chciałbym mieć takiego koszykarza - mówi o Gortacie Don Nelson. A zna się na rzeczy jak mało kto. W
NBA jest trenerem od ponad 30 lat, jako szkoleniowiec wygrał 1285 meczów.
Trudno się dziwić zachwytom trenera Golden State Warriors skoro polski środkowy przeciwko drużynie z Oakland zanotował swoje najlepsze występy w tym sezonie. W pierwszym z dwóch meczów Gortat rzucił 16 punktów i miał 13 zbiórek i zaczął mecz w pierwszej piątce, bo kontuzjowany był Dwight Howard. Kilka dni później łodzianin rzucił siedem punktów i miał osiem zbiórek.
- Zupełnie się tego nie spodziewałem. Gortat grał odważnie, z wiarą w swoje umiejętności - ocenia Andris Biedrins i radzi polskiemu środkowemu, by dobrze zastanowił się nad następną umową w NBA. - Jestem przekonany, że menedżerowie wielu klubów zauważyli jego udane występy w tym miesiącu. Na pewno zapamiętali nazwisko Polaka - uważa Biedrins.
Wyślij swoje zdjęcie na konkurs Siatkarskie Zdjęcie Roku 2008  »