Sport.pl

NBA. Wizards rozbili Celtics

Washington Wizards znów wysoko prowadzili w pierwszej kwarcie, ale tym razem zaliczki nie roztrwonili. Pokonali Boston Celtics 116:89 i w rywalizacji do czterech zwycięstw w półfinale Konferencji Wschodniej przegrywają już tylko 1-2. Marcin Gortat rzucił 13 punktów i miał 16 zbiórek.
Wizards przed meczem zapowiadali, że będą grać agresywniej, bardziej fizycznie i już od pierwszych minut meczu to pokazywali. Przykład dał już na samym początku lider zespołu John Wall, który zanurkował między rywali po piłkę, wyrwał ją i oddał do stojącego za linią trzypunktową Bradley'a Beala. A ten trafił do kosza.

Mecz był wyrównany tylko na początku. Od stanu po 12 Wizards rzucili 22 punkty z rzędu, zbudowali ogromną przewagę, której nie roztrwonili do końca meczu. Celtics zbliżyli się co najwyżej na 18 punktów w trzeciej kwarcie, ale na więcej Wizards im nie pozwolili. Ostatecznie zwyciężyli aż 116:89.

24 punkty, osiem asyst i trzy przechwyty miał John Wall, 19 punktów i osiem zbiórek dołożył Otto Porter, a 19 punktów i 10 zbiórek miał rezerwowy Bojan Bogdanović, do tej pory rzadko wykorzystywany w tej serii.

Marcin Gortat zagrał 31 minut, rzucił 13 punktów (6/12 z gry), miał aż 16 zbiórek, dwie asysty i blok. Polak zagrał kolejny dobry mecz przeciwko Celtics, znów wykonując kawał ciężkiej roboty, której nie widać w podstawowych statystykach. Zasłonami ułatwiał grę swoim partnerom, więcej niż przyzwoicie walczył na tablicach i wreszcie ograniczył Ala Horforda. Środkowy Celtics rzucił co prawda 16 punktów, ale bliżej obręczy nie radził sobie z Gortatem. Polak też skutecznie przeszkadzał mu w kreowaniu pozycji dla partnerów, co było dużym problemem zwłaszcza w pierwszym meczu tej serii.

Wizards znaleźli też sposób na Isaiaha Thomasa. Filigranowy rozgrywający rzucił tym razem tylko 13 punktów, nie do końca dobrze radził sobie z agresywnie kryjącymi go Bealem czy Wallem, a w obronie musiał się nieco napracować przeciwko wyższym i silniejszym rywalom. Thomas miał też problem z zębami, w przerwie musiał przejść drobny zabieg dentystyczny i to chyba też wpłynęło na jego czwartkową postawę.

Najlepszym strzelcem Celtics był Horford, który rzucił 16 punktów, 14 miał Jae Crowder, a Thomas 13. Nikt poza nimi nie dobił do przynajmniej 10 punktów.

Mimo sporej różnicy punktowej mecz był ostry i zacięty. Sędziowie rozdali aż osiem fauli technicznych, trzech graczy wyrzucono z parkietu. Już na początku drugiej kwarty wyleciał Kelly Oubre za to, że w rewanżu za mocną zasłonę agresywnie zaatakował i odepchnął Kelly'ego Olynyka. W czwartej kwarcie Brandon Jennings i Tony Rozier po kolejnych starciach zostali wykluczeni otrzymując po drugim przewinieniu technicznym.

-Tak to już w play-off jest. My nie lubimy ich, a oni nie lubią

W rywalizacji do czterech zwycięstw Boston Celtics prowadzą z Washington Wizards 2-1. Kolejny mecz odbędzie się w niedzielę o godz. 0.30 polskiego czasu.

W drugim czwartkowym meczu Golden State Warriors pokonali 115:104 Utah Jazz i w serii prowadzą już 2-0





Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (8)
NBA. Wizards rozbili Celtics
Zaloguj się
  • 23tryt

    Oceniono 6 razy 6

    będzie wojna na parkiecie już do końca tej serii, obie ekipy w wywiadach nawet się z tym specjalnie nie kryją, WSH są stroną bardziej prowokującą i agresywniejszą, tak zresztą było w serii przeciwko ATL

  • taka_jest_prawda

    Oceniono 6 razy 4

    Dali dudy w drugim meczu w Bostonie. 114:114, 14 sekund do końca, i dwa niecelne rzuty. Dogrywka i łomot.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX