Sport.pl

NBA. Życiowy mecz Gortata

- Barbecue, pierogi, alert! - krzyczał komentujący mecz Shaquille O'Neal, kiedy Marcin Gortat dobijał Indiana Pacers. 31 punktów i 16 zbiórek Polaka uratowały Washington Wizards
Najlepszy mecz w karierze najlepszy polski koszykarz rozegrał w sytuacji, gdy jego zespół walczył o przetrwanie. Porażka w Indianapolis oznaczałaby awans Indiany do finału na Wschodzie i koniec sezonu dla Wizards. Wygrana (102:76) dała nadzieję - w serii do czterech wygranych drużyna z Waszyngtonu przegrywa 2-3, szósty mecz odbędzie się w czwartek w stolicy USA, transmisja o 2 w nocy w Canal+ Sport.

Polak zagrał we wtorek nadzwyczajnie. "Istnieje totalna dominacja i jest to, co Gortat zrobił Pacers" - napisał "Sports Illustrated". Polak trafiał od początku meczu - z półdystansu, prawym hakiem, lewym hakiem, z dobitek, wbiegając pod kosz, osiągając 87 proc. skuteczności z gry (13 celnych na 15 rzutów). Miał też 16 zbiórek i zdominował środkowych rywali - Roy Hibbert rzucił cztery punkty, miał dwie zbiórki, a Ian Mahinmi - dwa i zero.

Jak to się stało, że Gortat, który w dwóch poprzednich meczach grał słabiutko, zdobywając w sumie sześć punktów i zaliczając 13 zbiórek, nagle eksplodował niczym Shaq w najlepszych latach? Przecież co najmniej trzech innych graczy Wizards jest wyżej w ofensywnej hierarchii zespołu.

Świetny występ to efekt wiary i determinacji Gortata oraz motywacji Randy'ego Wittmana. Na porannym treningu trener długo rozmawiał z Polakiem - tłumaczył, by zapomniał o nieudanych spotkaniach, zachęcał do agresywnej gry, mówił, jak bardzo potrzebuje go zespół. I na początku gry nakazał wszystkim graczom podawanie piłki do Gortata. A ten trafiał. - Jak dobrze zaczynasz, to od razu wyczuwasz rytm gry, wszystko się udaje. W pewnym momencie ogarnęła mnie radość, poczułem się nieśmiertelny. I chciałem zdobywać kolejne punkty. Cieszę się, że koledzy pomogli mi znaleźć się w takim stanie - opowiadał Polak.

Najbardziej pomagał Gortatowi 24-letni rozgrywający John Wall, który rzucił 27 punktów i dobrze dyktował tempo gry. W studiu TNT występem Polaka ekscytował się Shaq, który analizując jego akcje, powtarzał: "Barbecue, pierogi, alert! Barbecue, pierogi, alert!". Potem zdenerwował się na Charlesa Barkleya, bo przed programem wmówił mu, iż pierogi to rodzaj kiełbasy. Kiedy Gortat po meczu udzielał wywiadu TNT, O'Neal dociekał, czym są pierogi, a pytając, czy można je grillować, rozbawił Polaka do łez. Pierogowy alarm Shaqa podchwycił "Washington Post", publikując w internetowym serwisie transkrypcję rozmowy pełnej żartów i podsunął czytelnikom ranking 10 najlepszych pierogarni w mieście.

"Gortat utrzymał Wizards przy życiu" - ogłosiła strona NBA, inni tytułowali relacje, bawiąc się jego przydomkiem. "Polski Młot" tłukł rywali, rzucał na deski, w mediach pojawiły się też odwołania do bokserskiej kariery jego ojca Janusza. Trener Pacers Frank Vogel nazwał jego występ znakomitym, a podkoszowy David West - niewiarygodnym.

Wizards rywalizację z Pacers zaczęli od prowadzenia 1-0, ale potem przegrali trzy mecze. Teraz znów poczuli krew rywali, ale do finału na Wschodzie droga daleka. Dotychczas tylko osiem ze 194 drużyn w play-off NBA wywalczyło awans, przegrywając 1-3. W dodatku nad Wizards ciąży klątwa własnego boiska - w tegorocznym play-off koszykarze z Waszyngtonu na wyjeździe mają bilans 5-1, u siebie - 1-4.

Wizards nie chcą jednak jeszcze kończyć sezonu. Gortat też nie.

Polish Hammer i jego pięć wielkich hitów

Philadelphia 76ers - Orlando Magic 89:114, 30 kwietnia 2009

- Marcinie Gortacie, wiemy, kim jesteś. O tego chłopaka będą się latem bić! Otisie Smith, pokaż mu duże pieniądze - apelowali do dyrektora generalnego Orlando Magic komentatorzy TNT po udanych zagraniach Polaka. - Przyszedł do piaskownicy Dalemberta [środkowy 76ers], zjadł jego kanapkę i zabrał jego zabawki. Jest fantastyczny! - mówili po meczu, w którym Magic bez Dwighta Howarda pokonali gospodarzy i wygrali serię play-off 4-2. Gortat, który w swoim pierwszym zespole w NBA był strażakiem wzywanym w razie pożaru, czyli właśnie absencji Howarda, po raz pierwszy wyszedł w pierwszej piątce w tak ważnym meczu. I nie zawiódł. W 40 minut zdobył 11 punktów i miał 15 zbiórek.

Phoenix Suns - Boston Celtics 88:71, 28 stycznia 2011

Suns, do których Gortat przeszedł miesiąc wcześniej, byli w kryzysie, a podejmowali świetnych Celtics. Po meczu to Gortat, a nie Shaquille O'Neal, Kevin Garnett, Paul Pierce czy Steve Nash, udzielał wywiadów na żywo telewizjom i stacjom radiowym. W pierwszej kwarcie wychodziło mu wszystko - dobitki, wsady, rzut z półdystansu. Polak trafił nawet za trzy! Zdobył 19 punktów, pobił ówczesny polski rekord w NBA, czyli 17 punktów Macieja Lampego. Miał też 17 zbiórek.

Toronto Raptors - Wizards 129:134, 27 lutego 2014

W zakończonym po trzech dogrywkach spotkaniu Gortat po raz pierwszy przekroczył granicę 30 punktów. Rzucił ich 31, dodał do tego 12 zbiórek i cztery bloki. Grał aż 51 minut. Wprawdzie rozpoczął źle od pięciu niecelnych rzutów, ale od momentu gdy wreszcie trafił w ostatniej minucie pierwszej kwarty był nie do zatrzymania.

Los Angeles Lakers - Phoenix Suns 139:137, 22 marca 2011

Nieopodal Hollywood, przeciw Kobe Bryantowi, Pau Gasolowi, Steve'owi Nashowi Gortat zdobył 24 punkty i miał 16 zbiórek. Komentatorzy znów nie mogli się go nachwalić. Kevin McHale mówił, że biega, broni, robi sobie miejsce pod koszem, skutecznie wykonuje rzuty wolne.

Pacers - Wizards 76:102, 13 maja 2014

Gortat był niemal bezbłędny, w zbiórkach dominował, a w obronie był nie do przejścia. Rzucił 31 punktów, co jest jego rekordem w play-off i wyrównaniem rekordu z sezonu zasadniczego. Do tego dołożył 16 zbiórek (także rekord w play-off), dwie asysty, przechwyt i blok. Został pierwszym graczem drużyny z Waszyngtonu od 27 lat, który mecz play-off zakończył z przynajmniej 30 punktami i 15 zbiórkami. Poprzednio dokonał tego Moses Malone, trzykrotny MVP ligi.

Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (1)
NBA. Życiowy mecz Gortata
Zaloguj się
  • juventusiak87

    Oceniono 12 razy 10

    Oby więcej takich meczów Panie Marcinie! Masz możliwości, o których żaden team w NBA nie wiedział, że taki człowiek z Polski może tak fantastycznie grać. Teraz Orlando Magic i Phoenix Suns mogą sobie pluć w brodę. Suns chyba nawet bardziej, bo z Marcinem mogli mieć pewne play-off'y...

    OBY TAK DALEJ! Oglądamy ciebie Marcin w Polsce, twoje mecze i jesteśmy z ciebie dumni!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX