Sport.pl

NBA. Niewesoła rzeczywistość Marcina Gortata

Tylko 10 pkt i 14 zbiórek zdobył w weekend jedyny Polak w NBA. Tylko, bo w dwóch spotkaniach. - Jestem w dużym dołku - przyznaje środkowy Phoenix Suns.
Frustracja Gortata rośnie. Suns przegrali trzeci mecz z rzędu, a Polak w każdym z nich grał coraz gorzej. Po porażce z Chicago Bulls (11 pkt i osiem zbiórek) mówił: - Niby biegam po parkiecie przez 20-30 minut, ale można powiedzieć, że praktycznie mnie nie ma. Za dużo przetrzymywania piłki, za dużo wolnych akcji.

W piątek Suns przegrali 102:114 w Los Angeles z Lakers. Gortat rzucił sześć punktów, trzy razy został zablokowany, nie udały mu się aż trzy wsady. - Znów grałem, a jakby mnie nie było. Choć Dwighta Howarda pilnowałem trochę lepiej niż w poprzednich latach - ocenił siebie koszykarz w wideoblogu na swojej stronie internetowej GortatTV.pl.

W sobotę, już w Phoenix, jego zespół uległ mistrzom NBA Miami Heat 88:97. Gortat grał przez 24 minuty, wykonał pięć rzutów - to jego najgorsze osiągnięcia w sezonie, które świadczą o zmniejszającej się roli Polaka w porównaniu z poprzednim sezonem. - Jestem w dużym dołku. Muszę popracować - stwierdził, a jego smutne oczy i głos wskazywały, że rzeczywiście jest w kryzysie.

Porażki z Bulls, Lakers i Heat nie powinny być w Phoenix wielkim zmartwieniem, bo rywale byli bardzo silni - ci z Los Angeles i Miami są najważniejszymi kandydatami do tytułu, a kompletnie przebudowani przed sezonem Suns zajmują obecnie przedostatnie miejsce na Zachodzie. To, do którego typowała ich zresztą większość ekspertów.

Ale forma Gortata jest powodem do zmartwienia, bo nawet jeśli Polak po odejściu Steve'a Nasha i zmianie ofensywnych założeń w drużynie dostaje mniej podań i ma mniej okazji do rzutów, to słabą skuteczność i brak agresji usprawiedliwić trudniej. 28-letni koszykarz kompletnie nie przypomina siebie z poprzedniego sezonu, kiedy był najlepszym strzelcem i zbierającym Suns.

Na dodatek do gry wrócił 34-letni weteran Jermaine O'Neal, który jako zmiennik Gortata w dwóch ostatnich spotkaniach spisał się lepiej. - Jermaine pokazał się z bardzo dobrej strony. Atakował obręcz, rzucał dużo wolnych, dobrze grał w obronie przeciwko Dwightowi - przyznał Gortat, który w każdym z tych elementów był słabszy niż O'Neal.

Przed sezonem "Polski Młot" zapowiadał, że jest gotów upomnieć się o większą rolę na boisku, jeśli będzie czuł się pomijany, ale by mieć do tego podstawy, musi wrócić do poziomu walki i agresji z początku listopada, kiedy w czterech meczach rzucał po 16,2 pkt, miał po 12,5 zbiórki. Pięć ostatnich spotkań to jednak średnio tylko 6,8 pkt i 8,2 zbiórki. Nawet w chaosie i nierównej grze, którą prezentują Suns, są to słabe osiągnięcia.

W weekend jeden z ekspertów ESPN zauważył, że ze względów finansowych Suns może opłacać się wymiana Gortata do innego klubu. Polak, wciąż chwalony mimo obecnego kryzysu, w tym i następnym sezonie ma zarobić 14,9 mln dol., a w transferze klub z Arizony mógłby dostać za niego kilku graczy.

ESPN jako ewentualnych zainteresowanych Gortatem wymienia m.in. walczące o tytuł Boston Celtics i Oklahoma City Thunder. Nie ma wątpliwości, że Polak chciałby tam grać, ale to na razie marzenia.

Rzeczywistość jest taka, że w środę Suns grają u siebie z Portland Trail Blazers, a Gortat z większą koncentracją i zapałem musi walczyć o każdy punkt i zbiórkę.



Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (4)
NBA. Niewesoła rzeczywistość Marcina Gortata
Zaloguj się
  • tylkoswiat.pl

    Oceniono 14 razy 10

    Proszę nie robić wideł z igły.

  • ssiedlik

    Oceniono 4 razy 2

    Tu nie chodzi tylko o to, że nie ma nasha. Problemem jest zmiana systemu gry. Rola Gortata w ataku zaczyna wyglądać tak jak za czasów gry w Orlando, czyli praktycznie nie mógł liczyć na podanie pod kosz tylko na zbiórke w ataku i dobitkę.

  • pjalo

    Oceniono 4 razy 2

    Przede wszystkim ten ostatni mecz był zły, przeciwko Heat. Bo tutaj w obronie MG zszedł poniżej swego wysokiego poziomu. Gortat bez Nasha powinien zdobywać średnio 12-16 pkt i 10 zb. Kłopoty zaczęły się w Utaha, kiedy prawidłowo atakował obręcz ale został parę razy zastopowany. Po statsach z zeszłego roku czekają na Niego pod obręczą. Marcin wg mnie musi popracować nad sobą mentalnie (co nieraz już Mu sie udawało). Trzeba atakować obręcz, jak się nie uda to dać się uderzyć w rękę i rzuacać, jakieś 6 razy na mecz osobiste, z czego mają paść średnio 4 pkt. Dodatkowo po jednej akcji udanej na kwartę - no i agresja pod tablicami. To, że Oneal zaczął grać lepiej to akurat lepiej dla Marcina, bo Jermaine ograniczy Jego minuty do 30-32 na mecz. Więcej Gortat grając swą grę nie wytrzyma w ciągu całego sezonu. Oneal nie może grać dłużej nawet jakby był tym Onealem z Indiany (kolana!!!). Gortat musi to wykorzystać.

  • dawid16xd

    Oceniono 15 razy 1

    Nie ma gry Gortata bo nie ma nasha i tyle

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX