Gortat jeszcze nigdy tak często w meczu nie stawał na linii rzutów wolnych. Jego dotychczasowy rekord to było osiem rzutów oddanych oraz osiem celnych. W środę poprawił te osiągnięcia - rzutów wolnych oddał aż 14, wykorzystał 11 z nich.
W sumie miał 23 punkty przy wysokiej skuteczności z
gry (trafił 6/10). Polak wykorzystywał podania Nasha i Price'a, dobił też niecelny rzut Granta Hilla. Miał też 11 zbiórek (trzy w ataku), dwie asysty, przechwyt, blok oraz trzy straty i dwa faule. To piąty mecz w sezonie, w którym Gortat ma przynajmniej 20 punktów i 10 zbiórek, oraz 13 double-double.
Ale gwiazdą wieczoru był
Steve Nash. Kanadyjski rozgrywający, który opuścił jeden mecz z powodu stłuczonego uda, potrzebował przed środowym meczem siedmiu asyst, by stać się najlepszym podającym w historii
Phoenix Suns. Przeciwko Hornets Nash miał 10 kluczowych podań. W Suns zaliczył ich 6518 (wyprzedził Kevina Johnsona), a przez całą karierę w
NBA aż 9441, co daje mu szóste miejsce na liście wszechczasów. Do czwartego Ervina "Magica" Johnsona brakuje mu zaledwie dwustu.
W środę Nash był przede wszystkim strzelcem. Kanadyjczyk do 10 asyst dorzucił aż 30 punktów - to jego pierwszy taki mecz od dwóch lat. Nash zagrał niemal perfekcyjnie - trafił 13 z 16 rzutów z gry, miał stuprocentową skuteczność z linii rzutów wolnych.
Suns po trzech kwartach mieli zaledwie punkt zaliczki (88:87), ale dzięki 13 punktom z rzędu na pięć minut przed końcem wyszli na prowadzenie 108:94. Rywale nie byli w stanie odrobić takiej straty. Suns zwyciężyli 120:103.
Dla Hornets najwięcej punktów zdobył rezerwowy Greivis Vasquez - 20. Gospodarze grali bez swojego najlepszego strzelca Erica Gordona, który nadal nie wyleczył kontuzji.
Suns z bilansem ośmiu zwycięstw i 13 porażek nadal zajmują 12. miejsce na zachodzie. Hornets wygrali ledwie cztery z 22 meczów i są na ostatnim miejscu w tej samej konferencji.
W nocy z piątku na sobotę polskiego czasu zespół Gortata zagra na wyjeździe z Houston Rockets.
New Orleans Hornets - Phoenix Suns 103:120. Kwarty: 27:25, 32:31, 28:32, 16:32.
Suns: Nash 30 (1), Gortat 23, Frye 16 (1), Dudley 15 (1), Hill 2 oraz Telfair 9 (1), Childress 8, Price 8 (1), Morris 5 (1), Warrick 4, Brown 0, Lopez 0.
Hornets: Smith 16, Ariza 15, Okafor 11, Jack 10 (2), Summers 5 (1) oraz Vasquez 20 (3), Belineli 10 (3), Ayon 10, Landry 6, Aminu 0.
09:07 - w drugim akapicie poprawione "10 asyst" na "10 zbiórek"