Hakeem Olajuwon powinien być dumny ze swojego ucznia - napisał na Twitterze po pierwszej kwarcie meczu Celtics - Suns Paul Coro z dziennika "Arizona Republic", który na co dzień pisze o ekipie z Phoenix. Dziennikarz miał na myśli Marcina Gortata, który po raz kolejny pokazał, że letnie treningi z legendarnym centrem przyniosły efekty.
Gortat w meczu z
Boston Celtics błysnął w pierwszej kwarcie, kiedy zdobył 14 punktów z rzędu dla Suns, którzy odskoczyli na 10 punktów (20:10). Polak trafiał na różne sposoby: po podaniach od Nasha i rzutach spod samego kosza, po hakach lewą ręką, z półdystansu, albo mijał zwodem rywala do linii końcowej i trafiał lewą ręką z drugiej strony obręczy. W pierwszej kwarcie nie miało to żadnego znaczenia, wychodziło mu prawie wszystko.
Marcin Gortat w Meczu Gwiazd NBA - głosujemy!Celtics środkowego Suns zatrzymać nie byli w stanie i dlatego pierwszą kwartę przegrali 15:20. Trener Doc Rivers podczas jednej z przerw na żądanie tylko uśmiechnął się pod nosem i przybił piątkę ze schodzącym z parkietu Gortatem, który chwilę wcześniej trafił piąty rzut z rzędu.
- Byłem agresywny, ale punkty to nie tylko moja zasługa, ale przede wszystkim całej drużyny, która bardzo pomogła mi trafiać - mówił po meczu Gortat.
Polak do 14 punktów z pierwszej kwarty dorzucił jeszcze 10 w kolejnych trzech. Wykorzystał 10 z 18 rzutów z gry, trafił cztery rzuty wolne i po raz drugi w sezonie zdobył 24 punkty, o jeden mniej niż wynosi jego rekord kariery. Miał też 12 zbiórek, dwa bloki, przechwyt oraz trzy straty i dwa faule. To siódme double-double Gortata z rzędu, ósme w sezonie.
Suns od pierwszej kwarty, kiedy po serii Gortata odskoczyli na kilka punktów, tylko na moment oddali prowadzenie. W trzeciej kwarcie po trójce Mickaela Pietrusa Celtics mieli trzy punkty zaliczki (53:50), ale wtedy gracze z Arizony zdobyli 12 kolejnych punktów i odzyskali kontrolę nad meczem. Zwyciężyli z osłabionymi Celtics 79:71.
Do 24 punktów Gortata, 11 dołożył
Steve Nash (miał też dziewięć asyst), a 12 rezerwowy Jared Dudley.
Dla Celtics najwięcej - 14 punktów, rzucił Ray
Allen, 12 miał Paul Pierce, a 11 rezerwowy podkoszowy Bandon Bass. Zespół z Bostonu grał bez swojego podstawowego rozgrywającego Rajona Rondo, który leczy kontuzję nadgarstka.
Dla Suns było to drugie zwycięstwo z rzędu, w środę pokonali w Nowym Jorku Knicks. - Potknęliśmy się kilka razy u siebie, musimy zacząć to odrabiać na wyjazdach - powiedział po meczu Gortat. Suns w poniedziałek w Dallas meczem z Mavericks zakończą swoją wyjazdową serię, z której przywiozą przynajmniej dwa zwycięstwa.
Suns z bilansem sześciu zwycięstw i dziewięciu porażek nadal są na 12 miejscu na zachodzie. Celtics (5-9) zajmują dziewiąte miejsce na wschodzie.