Sport.pl

NBA. Suns pokonali Knicks, Gortat trochę słabszy

mo
19.01.2012 , aktualizacja: 19.01.2012 11:37
A A A Drukuj
Marcin Gortat gra przeciwko Tysonowi Chandlerowi z New York Knicks Fot. Frank Franklin II AP Marcin Gortat gra przeciwko Tysonowi Chandlerowi z New York Knicks
Marcin Gortat zagrał nieco gorzej niż w ostatnich bardzo dobrych meczach, ale wreszcie zwyciężył jego zespół. Polak po raz szósty z rzędu zaliczył double-double (miał 11 punktów i 12 zbiórek), a jego Phoenix Suns wygrali niespodziewanie w Nowym Jorku z Knicks 91:88. Było to ich pierwsze zwycięstwo po pięciu kolejnych porażkach.
Steve Nash w meczu w Nowym Jorku
Fot. Frank Franklin II AP
Steve Nash w meczu w Nowym Jorku
Marcin Gortat blokuje Amar'e Stoudemire'a
Fot. Frank Franklin II AP
Marcin Gortat blokuje Amar'e Stoudemire'a
Amar'e Stoudemire kontra Marcin Gortat
Fot. Frank Franklin II AP
Amar'e Stoudemire kontra Marcin Gortat
SERWISY
Suns udało się wygrać w Nowym Jorku, bo gwiazdy Knicks pudłowały raz za razem, a w końcówce ważne rzuty trafiał rezerwowy Shannon Brown i z linii nie mylił się Steve Nash.

Amar'e Stoudemire rzucił co prawda 23 punkty, ale trafił tylko siedem ze swoich 22 rzutów. Carmelo Anthony spudłował 17 z 22 rzutów, choć w końcówce trafił ważną trójkę i dobił swój niecelny rzut. Mecz zakończył z 12 punktami i 11 zbiórkami.

Brown w czwartej kwarcie rzucił dziewięć ze swoich 14 punktów, w tym trójkę z rogu boiska na 35 sekund przed końcem, która dała koszykarzom z Arizony pięciopunktową zaliczkę (85:80).

Knicks rzucili jeszcze siedem punktów, raz za trzy trafił Carmelo Anthony, raz debiutant Iman Shumpert (20 punktów w meczu), ale Nash pewnie wykonywał rzuty wolne i nie pozwolił rywalom odrobić strat. Niespełna siedem sekund przed końcem Knicks mieli jeszcze szansę doprowadzić do dogrywki, ale rzut Shumperta z ponad dziewięciu metrów przez ręce obrońców przeleciał obok tablicy.

26 punktów i 11 asyst miał Nash, po 14 punktów dorzucili Grant Hill i Brown. Trener Alvin Gentry dokonał dwóch zmian w pierwszej piątce - w miejsce słabo spisującego się Channinga Frye'a wyszedł debiutant Markieff Morris, a Jareda Dudley zastąpił Ronnie Price. Obaj jednak swoją grą nie zachwycili. Morris przez sześć minut zdobył trzy punkty, Price miał dwie zbiórki, asystę i spudłował jeden rzut.

Gortat mimo szóstego double-double z rzędu, zagrał słabiej niż w ostatnich meczach. Polak trafił tylko pięć z 13 rzutów z gry, a na trzy minuty przed końcem, gdy Suns starali się zbudować kilkupunktową przewagę, Gortat dwa razy spudłował z trzech metrów, raz będąc sam na sam z koszem nie złapał piłki po podaniu od Steve'a Nasha.

W sumie w 38 minut zdobył 11 punktów (5/13 z gry, 1/2 z wolnych), miał też 12 zbiórek (wszystkie w obronie), po dwie asysty, przechwyty i bloki, ale też faul i pięć strat.

W drugiej kwarcie środkowy Phoenix Suns został ukarany przewinieniem technicznym za dyskusję z arbitrem - Polak uważał, że chwilę wcześniej był faulowany przy rzucie przez Tysona Chandlera, sędzia nie zareagował. Sfrustrowany Gortat wracając pod własny kosz głośno skomentował brak reakcji, za co został ukarany. To drugie w karierze Gortata przewinienie techniczne, poprzednie dostał w sezonie 2010/2011 jeszcze jako zawodnik Orlando Magic.

Suns przerwali passę pięciu kolejnych porażek i z bilansem 5-9 awansowali na 12. miejsce na zachodzie. Mecz z Knicks był ich trzecim wyjazdowym z rzędu, wcześniej przegrali w San Antonio i Chicago. W piątek zmierzą się z Boston Celtics, którzy wygrali zaledwie pięć z pierwszych 13 meczów.

Dla Knicks była to czwarta porażka z rzędu, zespół spadł na ósme miejsce na wschodzie (bilans 6-8). W piątek zagrają u siebie z Milwaukee Bucks.

Wszystkie wyniki:

Washington Wizards - Oklahoma City Thunder 105:102

New Jersey Nets - Golden State Warriors 107:100

New York Knicks - Phoenix Suns 88:91

Atlanta Hawks - Portland Trail Blazers 92:89

Minnesota Timberwolves - Detroit Pistons 93:85

Sacramento Kings - Indiana Pacers 92:88

Los Angeles Clippers - Dallas Mavericks 91:89

Orlando Magic - San Antonio Spurs 83:85 (po dogrywce)

Philadelphia 76ers - Denver Nuggets 104:108 (po dogrywce)

Specjalny serwis Sport.pl - wszystko o Marcinie Gortacie »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (14)

  • nbafan12

    0

    Gortat w koncu zagral dobrze w obronie. W ataku pokazał na jakze niewiele go stac. w grze post up przeciwko w koncu porządnemu przeciwnikowi Stoudemire'owi nie istniał. rzutów z pod kosza nie trafiał.. jednak w obronie na prawde sie wykazał razem z hillem który totalnie wykluczyl z gry anthonego swoim kryciem.

    Swoja drogą mam juz dosyć artykułów na tym portalu w dziale koszykówki. LUDZIE W REDAKCJI NBA TO NIE TYLKO PHOENIX SUNS. A PHOENIX SUNS TO NIE TYLKO MARCIN GORTAT OGARNIJCIE SIE

  • oloking

    Oceniono 4 razy 4

    Wiedziałem że tytuł relacji będzie zwycięskie SUNS słaby Gortat, a jest to g... prawda: Gortat (i Hill w tym akurat meczu) byli niezbędni w obronie do zwycięstwa (jak pisalem ich zasluga slaba gra AMare i Carmelo) Po za tym duzo ofensywnych zbiórek NY zaliczył gdy Gortata nie było na boisku (większośc co od razu wyłapali w transmisji AMerykanie) Gortat był odcinany od podań mali go podwajali i wyrywali pilki a gwizdkow w tym meczu jak na lekarstwo, MG krył Chandler dla mnie najlepszy obrońca na C obok Gortata i Bynama na zachodzie(m.in. w jednej z akcji dostal FLAgrant - wskoczyl na GOrtat gdy ten go minął - za nic nie chciał dał mu rzucic czystego kosza)
    Wystarczylo ze sedziowie gwiazdali by standardowo jak zawsze mialby w 3-4 akcjach faule i ok 8 rzutów osobistych... niechby trafił 5 już by był DOBRY MECZ...zenada
    Zrozumcie ciołki Gortat jest NAJLEPSZYM OBOK NASHA graczem Suns jest podwajany jest juz mocno kryty i to swiadczy o jego statusie w NBA, mimo "Słabego" meczu nadal jest liderem a całej NBA w procencie rzutów, a wczoraj w obronie mecz świetny
    Gośc gra na centrze jest PAsywny k... gosciu on musi pile dostac jesli go podwajaja jest dobrze kryty to mu NIE PODAJĄ i słusznie i dzięki temu Brown miał dużo miejsca w końcówce, czy hill mogli rzucic poldystans

    • gm114

      Oceniono 1 raz 1

      @oloking

      Bardzo słuszna analiza. Doskonale Pan to ujął.

      Jedyne, co można zarzucić Gortatowi to nadmiar zgubionych piłek. Pięć to jednak o te 2-3 za wiele jak na centra. Ale rzeczywiście przy podwajaniu i potrajaniu nie miał łatwego życia i dzięki temu potrajaniu innym grało się znacznie swobodniej.

      Bez Gortata Suns by tego meczu nie wygrali.

      Dodałbym, ze Gortat jest niezwykle szybkim centrem nawet jak na NBA. Bije w tym na łeb kolegę z drużyny Lopeza, który z kolej porusza się dosyć ślamazarnie, przynajmniej tak to wygląda.

      Pomysł trenera z dwoma szybkimi rozgrywającymi na wyjściu był znakomity, Nowojorczycy długo nie mogli złapać zwykłego rytmu.

      Genialny jak zwykle Grant Hill, wiele drużyn chciało go ściągnąć ale pozostał wierny Suns.

      Ciagle niestety kiepski, bo powolny Redd.

      Natomiast zasadniczo całe Suns wygrałoby ten mecz znacznie łatwiej, gdyby celniej rzucali z kontr.

      Tymczasem obie drużyny grały niezwykle szybko i dość niecelnie rzucały.

      Co by nie powiedzieć, był to jeden z najciekawszych meczy całego ostatniego tygodnia z uwagi na bardzo sportową, elegancka i widowiskową grę.

  • maciek.trzewikowski

    0

    Gortat słabo bo go Chandler bronił. ostatnio widziałem jak bronił Howarda. bez pytań. Chandler jest w mojej ocenie w 1szej piątce NBA all-defensive team.

  • dizzyjoker

    Oceniono 2 razy 0

    Suns nie wygrali tego meczu. Po prostu byli MNIEJ ŻAŁOŚNI w %FG od Knicks.. ://

  • Gość: krzysiek

    Oceniono 5 razy 1

    Marcin jest zbyt pasywnym graczem i ma małe szanse być liderem. Nie ma ciągu na kosz przy zbiórkach. W obronie tak sobie, w ataku jak go kryje ktoś mocniejszy to ma problemy.

    Dzisiaj zbiórki w ataku miazga. Suns 3 - knicks 18, dla Suns zebrał Lopez 2 prawdopodobnie grając z zawodnikami z rotacji. Nie widziałem meczu ale czy to oznacza, że po oddaniu rzutu przez Suns, od razu wszyscy wracali pod swój kosz?

    Tak czy inaczej wielki szacunek dla Gortata za postęp ale długa droga do bycia liderem drużyny/gwiazdą.

    Czekamy na mecz kiedy Marcin wykręci 20+ w zbiórkach i 20+ w punktach

    Pokaż starsze odpowiedzi (2)

    • oloking

      Oceniono 3 razy 3

      @Gość: krzysiek
      Jak zwykle piszą Ci co meczu nie widzieli..., a relacja tez mizerna bo Owczarek nie napisał najwazniejszego 2 klucze do sukcesu defense: MELO wyłączony przez HILLA! AMARE ZOSTAŁ WYŁACZONY przez Gortata(Chandlera w obronie kryla 4), Stoudemire dostal 4 bloki od Marcina z czego nie wiem czemu zaliczona ma w statsach 2, nie wazne wiele pudel nie radzil sobie z Gortatem (2 ofensy na AMare wyciągnął!), ten tez byl ostro kryty przez Chandlera i z pomocy przez malych na pickach stad tyle strat, BARDZO OSTRA gra w obronie, mało gwizdków dziwny mecz, wiele fauli na MG, Nashu czy Lopezie nie gwiazdanych, ale chyba konsekwentnie w obie strony...

    • Gość: krzysiek

      0

      @oloking

      No właśnie tego meczu akurat nie widziałem. Dzięki za skrócik gry Gortata.

      Wiesz marzy mi się, że Marcin będzie takim drugim "Zo" :)

    • oloking

      0

      @Gość: krzysiek
      Powiem tak jest na dobrej drodze zeby byc bialy Zo, co by sie4 nie działo MG to jest naprawdę wielki fenomen nie znam drugiego sportowca który by w tak krótkim czasie zrobił taki przeskok w wieku 18 lat nie potrafił piłki kozłować, a gwiazdy z którymi gra to byli juz (w tym wieku)wybitni koszykarze, niektorzy jak Bynam czy Bryant juz wowczas w NBA grali! To jest jakis fenomen a w tym roku dolozyl zwody i gre 1 and1 I np wczoraj zrobil jak dziecko w pierwszej akcji (SPIN Move niczym Olajuwoon, ale nie dream shake ;)) Chandlera i Amare i ten pierwszy juz caly mecz na nim "siedzial"

  • Gość: TRYT

    Oceniono 4 razy -4

    niestety zależność: słabszy występ Gortata -> lepszy wynik Suns (i odwrotnie) dalej działa.... a żeby byc liderem ekipy (czego Marcinowi życzę) musi być odwrotny trend

    • Gość: t

      Oceniono 1 raz -1

      @Gość: TRYT
      spoko
      będzie dobrze
      niedługo

    • Gość: qwqw

      Oceniono 1 raz 1

      @Gość: TRYT
      A oglądałeś mecz? Wątpię w to. Bardzo dobry mecz Gortata, może słabiej w ofensywie, ale gdyby nie on to obrona Suns by nie istniała w tym meczu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Philadelphia20120.625
Boston15150.500
New York16160.500
New Jersey9240.273
Toronto9230.281
CENTRAL DIVISION
Chicago2580.758
Indiana19120.613
Milwaukee13180.419
Cleveland12170.414
Detroit11220.333
SOUTHEAST DIVISION
Miami2570.781
Orlando20120.625
Atlanta19120.613
Washington7240.226
Charlotte4270.129
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma2470.774
Denver17150.531
Portland17150.531
Utah15150.500
Minnesota16160.500
PACIFIC DIVISION
LA Clippers19100.655
LA Lakers18130.581
Golden State11170.393
Phoenix13190.406
Sacramento10210.323
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio2290.710
Dallas20120.625
Memphis18140.563
Houston18140.563
New Orleans7230.233