Sport.pl

EuroBasket 2009. Gortat: wciąż są szanse na awans

borzech, PAP
13.09.2009 , aktualizacja: 13.09.2009 17:38
A A A Drukuj
Marcin Gortat (Polska) w meczu z Turcją podczas EuroBasketu Fot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta Marcin Gortat (Polska) w meczu z Turcją podczas EuroBasketu
Środkowy reprezentacji Polski Marcin Gortat uważa, że biało-czerwoni nie stracili jeszcze szans na awans do decydującej fazy mistrzostw Europy koszykarzy.
SERWISY
Po sobotniej porażce z Serbią Gortat podkreślił jednak, że w poniedziałek reprezentację Polski czeka trudniejszy niż z Serbią mecz ze Słowenią.

- Nasze szanse na kolejną rundę nie zmalały. Mamy jeszcze dwa mecze i gramy dalej. W zależności od innych wyników jedno zwycięstwo nadal może nam zapewnić awans. Dopóki jestem w szatni, to wiara w sukces nigdy tam nie upadnie. Teraz wychodzą prawdziwe kolory każdego z nas.

- Wierzę jednak w to, że wszyscy wyciągną odpowiednie wnioski z meczu z Serbią, bo teraz czeka nas trudniejsze wyzwanie. Słowenia jest jeszcze lepszym zespołem. To drużyna, która ma bardzo dobrych wysokich i rozgrywających - powiedział Gortat.

Drugi trener reprezentacji Polski Radosław Czerniak potwierdził słowa Gortata. Podkreślił, że Słoweńcy grają podobnie do Serbów, jednak mają w zespole bardziej doświadczonych zawodników.

- To typowo bałkańska koszykówka. Słoweńcy bezlitośnie wykorzystują każdy błąd przeciwnika i bardzo szybko biegają do kontrataku" - powiedział Czerniak. Podkreślił, że polscy koszykarze muszą mecz ze Słowenią rozpocząć zupełnie inaczej niż sobotni pojedynek z Serbią.

- W sobotę z bardzo trudnej sytuacji wyciągnęli zespół rezerwowi. To oni odrobili straty i niewiele brakowało, by doprowadzili do remisu. Wcześniej część podstawowych zawodników nie wykonywała założeń taktycznych. Grali też mało agresywnie. To się nie może powtórzyć. Cały zespół musi od początku grać maksymalnie skoncentrowany - wyjaśnił Czerniak.

Dodał, że trenerzy nie są w stanie zmienić tego, co siedzi w głowach poszczególnych graczy. - Możemy ich przygotować fizycznie i taktycznie, ale z własną głową muszą sobie sami poradzić. To kwestia psychiki - powiedział Czerniak.

Polacy na niedzielę zaplanowali dwie sesje wideo z analizą gry Słoweńców. Jedną mają już za sobą, druga odbędzie się po treningu, którego początek zaplanowano na godzinę 18. Będą to drugie niedzielne zajęcia w hali. W pierwszych uczestniczyło jednak tylko dwóch zawodników: Robert Skibniewski i Robert Witka, którzy nie grali przeciwko Serbii. Wieczorem kadra ma już trenować w komplecie. Indywidualnie nadal ćwiczy tylko leczący uraz łydki Adam Wójcik.

Sobotni mecz Polski z Serbią w łódzkiej Atlas Arenie oglądało ponad 10 tys. widzów. Zdaniem Czerniaka na podkreślenie zasługuje fakt, że kibice pomagali drużynie przez cały mecz, także w trudnych momentach.

- Atmosfera w hali była bardzo fajna. Kibice nie przestawali dopingować zespołu nawet wtedy, gdy wysoko przegrywaliśmy. Wsparcie z trybun jest dla nas bardzo ważne i mamy nadzieję, że w kolejnych meczach będzie jeszcze większe. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem kibiców Litwy, którzy podczas meczu ze Słowenią byli jeszcze głośniejsi od naszych, a było ich znacznie mniej - powiedział Czerniak.

Dodał, że do tej pory w Łodzi reprezentacja Polski nie miała żadnych problemów organizacyjnych. - Możemy skupić się wyłącznie na treningach i grze. Bez względu na godzinę przejazdy z hotelu do hali i z powrotem odbywają się bezproblemowo. Nie mamy też żadnych innych kłopotów - powiedział Czerniak.

Dyrektor wydziału sportu w łódzkim magistracie Krzysztof Lipiński podkreślił, że przed, w trakcie i po sobotnich meczach nie było żadnych problemów z kibicami.

- Byłem nawet zdziwiony tym, że wszystko poszło tak sprawnie. Atmosfera w hali i wokół niej była przyjacielska. Nie odnotowaliśmy przypadków agresywnych zachowań. Nie było też problemów z dojazdem i wyjazdem z hali. W sobotę na meczach było ponad 10 tys. widzów, ale po zakończeniu spotkań na ulicach nie było korków. Nie powinno ich być również w poniedziałek i środę - powiedział Lipiński.

Dodał, że sprawdził się pomysł z Miasteczkami Kibica, które powstały w trzech miejscach Łodzi: przy hali Atlas Arena, w Manufakturze i przy ul. Piotrkowskiej w okolicy Centralu II. - Podczas meczu Polski z Serbią w miasteczkach było bardzo tłoczno. Mamy nadzieje, że podobnie będzie w czasie kolejnych spotkań" - dodał Lipiński.

W poniedziałek w łódzkiej Atlas Arenie Hiszpania zagra z Litwą (15.45), Słowenia z Polską (18.15), a Serbia z Turcją (21.00).

Polska ma jeszcze szansę awansować - do ćwierćfinału »


Podziel się