Bohater ostatniej akcji

- Wyrobienie paszportu zajęło 10 minut. Zrobili mi zdjęcie, ostemplowali, poprosili o podpis i już. A moja mama spytała od razu: Czy zatrzymałeś amerykańskie obywatelstwo? - bohater finału koszykarskich mistrzostw Europy J.R. Holden opowiadał ESPN, jak został Rosjaninem.
Amerykański kibic koszykówki o Johnie Robercie Holdenie nie słyszał. Bohater zakończonych w niedzielę ME był jednym z setek, a nawet tysięcy koszykarzy z USA, którzy nie mając szans na dostanie się do NBA, wyjeżdżają do Wenezueli, Argentyny, Francji, Polski, Włoch, Finlandii, gdziekolwiek. Albo, jak w przypadku Holdena, na Łotwę.

W latach 1994-98 grał w uniwersyteckim zespole Bucknell. Po zakończeniu nauki zarządzania wrócił do rodzinnego Pittsburgha. Nie miał propozycji na grę, a matka doradziła mu znalezienie sobie pracy w zawodzie. J.R. poszedł na rozmowę kwalifikacyjną do firmy Anderson Consulting i kiedy oczekiwał na drugą rozmowę o pracę, dostał telefon od agenta z Finlandii, który w morzu ofert wychwycił koszykarskie CV Holdena. Agent zaproponował koszykarzowi 500 dolarów za podróż do Rygi. Holden miał stawić się na czterodniowych testach w Broceni Ryga.

- Powiedziałem: Co? 500 dolarów za pięć dni? OK. Po skończeniu college'u nie miałem nic, więc chętnie zgodziłem się na ten wyjazd. Pokazałem się w Rydze i okazało się, że mnie tam pokochano - opowiadał Holden reporterowi ESPN podczas turnieju w Hiszpanii. Już na początku artykułu opublikowanego kilka dni przed wielkim sukcesem Rosji autor napisał: "Czas na to, aby Ameryka usłyszała opowieść o J.R. Holdenie, rozgrywającym, który może dostać etykietkę zdrajcy, jeśli Rosja zakwalifikuje się na przyszłoroczne igrzyska w Pekinie".

W Rydze Holden zarabiał 2,5 tys. dolarów miesięcznie, w kolejnym sezonie podpisał dwuletni kontrakt w Belgii, potem spędził sezon w AEK Ateny. Grał coraz lepiej i w 2002 r. podpisał kontrakt z CSKA Moskwa. Tutaj w ciągu kilku lat stał się najlepiej opłacanym Amerykaninem w Europie. Mieszka w apartamencie, ma służbowego mercedesa. A CSKA to jeden z lepszych zespołów na kontynencie - w 2006 r. wygrało Euroligę, w minionym sezonie przegrało z Panathinaikosem Ateny dopiero w finale.

Jak to się stało, że czarnoskóry Amerykanin oddał zwycięski rzut dla reprezentacji Rosji? Kilka lat temu Holden obserwował w Moskwie trening reprezentacji Rosji. Stojący razem z zawodnikiem prezes CSKA zauważył, że w kadrze brakuje rozgrywającego. - Zagrałbyś dla Rosji, gdybyś dostał paszport? - spytał. - A ja pół żartem, pół serio odpowiedziałem: Pewnie, pomogę wam - wspominał Holden w rozmowie z dziennikarzem ESPN.

- Ale później przez rok nikt o tym nie wspominał, ja też nie. Jednak na początku kolejnego sezonu prezes podszedł i powiedział, że może załatwić mi paszport, jeśli będę grał w Rosji przez trzy lata - mówił Amerykanin. W CSKA mu się podobało, zespół wygrywał, pieniądze były.

Załatwienie paszportu trwało moment. Holden został zawieziony do urzędu, wszedł bez kolejki. Szybko zrobiono mu zdjęcie, wypisano potrzebne dokumenty i wręczono mu paszport z datą ważności ustaloną na 2043 r. - Tylko moja mama spytała od razu: Czy zatrzymałeś amerykańskie obywatelstwo? - śmiał się Holden. - Nie postrzegam siebie jako zdrajcy ojczyzny. Płacę podatki w USA, tam mieszkam na stałe, wszystko robię w ojczyźnie. Z wyjątkiem gry w koszykówkę. I dlatego mam być zdrajcą? A jeśli biznesmen przenosi się na inny kontynent, bo tam robi interesy?

Amerykanin ma rosyjski paszport już niemal cztery lata, ale nie ma w nim żadnego stempla. - Podróżuję jako Amerykanin. Tylko w koszykówkę gram jako Rosjanin. W moim życiu tak naprawdę nic się nie zmieniło - mówi Holden. 31-letni koszykarz nie mówi po rosyjsku, nie potrafi przeczytać ani jednej litery w cyrylicy. - Przyjeżdżając z Ameryki do Rosji, można się przekonać, do ilu rzeczy jest się przyzwyczajonym - mówi Holden. - Okazuje się, że łóżko jest za krótkie, czasem brakuje jedzenia, wszystko, co możesz dostać do picia, to dwie szklanki wody, a w kranie brakuje ciepłej. Takie rzeczy nigdy się w USA nie zdarzają. Na dodatek istnieje bariera językowa i, bądźmy szczerzy, jestem czarny. Czasem czuję się sam jak palec. Ale z drugiej strony gram w CSKA, jednym z lepszych klubów w Europie. To ułatwia wiele spraw, bo jestem rozpoznawany. Moje życie jest łatwiejsze, niż np. afrykańskiego studenta, który przyjeżdża do Moskwy na studia.

Teraz, po zapewnieniu Rosji mistrzostwa Europy, Holdenowi będzie jeszcze łatwiej.

*autor szeroko korzystał z artykułu Chrisa Sheridana z ESPN

Zobacz także
  • Rosja mistrzem Europy 2007
  • Złoto zdobyte dzięki Ameryce
  • Tak zmienia się historia koszykówki
Skomentuj:
Bohater ostatniej akcji
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Energa Basket Liga 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Bilans Zw. Por.
1 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 9 16 821:683 7 2
2 Stelmet Zielona Góra 9 16 841:729 7 2
3 Polski Cukier Toruń 9 16 758:666 7 2
4 MKS Dąbrowa Górnicza 10 16 858:806 6 4
5 Arka Gdynia 9 16 804:760 7 2
6 Anwil Włocławek 9 15 791:726 6 3
7 Polpharma Starogard Gd. 9 15 851:813 6 3
8 Legia Warszawa 9 14 701:704 5 4
9 TBV Start Lublin 9 13 705:724 4 5
10 King Szczecin 8 12 676:640 4 4
11 Rosa Radom 9 12 655:748 3 6
12 GTK Gliwice 8 11 644:700 3 5
13 Miasto Szkła Krosno 9 11 684:791 2 7
14 Spójnia Stargard 9 11 645:763 2 7
15 AZS Koszalin 9 10 665:794 1 8
16 Trefl Sopot 8 9 611:663 1 7

  • Awans do play-off