Sport.pl

EuroBasket 2015. Polacy, bez chorego Marcina Gortata, pokonali w sparingu silną Turcję

Trzy i pół minuty przed końcem Polacy przegrywali z Turcją 68:72, ale swój pierwszy mecz turnieju w Hamburgu zakończyli zrywem 15:1 i zwycięstwem 83:73. Najwięcej punktów dla biało-czerwonych, 18, zdobył A.J. Slaughter. W meczu nie wystąpił przeziębiony Marcin Gortat.
Przez 37 minut spotkanie było wyrównane, ale ze wskazaniem na Turcję. Jednak wówczas, przy czteropunktowej stracie, sygnał do ataku dał rezerwowy skrzydłowy Karol Gruszecki, który najpierw trafił za trzy, a potem dodał dwa punkty z kontry. Trójka Slaughtera podwyższyła przewagę do 78:73, a Turcy nie trafili kilku rzutów pod presją dobrej obrony Polaków. Ci już do końca kontrolowali grę.

Wygrana z silnym tureckim zespołem, na dodatek bez Gortata, to bardzo pozytywna informacja przed rozpoczynającym się za dwa tygodnie EuroBasketem. Szczególnie że dobrą formę potwierdzili Slaughter i Mateusz Ponitka (11 punktów, cztery zbiórki, cztery asysty), a duży wkład w wygraną mieli gracze dotychczas drugoplanowi (szczególnie Gruszecki oraz Aleksander Czyż).

Ale spotkanie w Hamburgu nie zaczęło się dla biało-czerwonych dobrze - na początku meczu Polacy popełnili błąd z poprzednich spotkań i kilkakrotnie pozostawili rywali na czystych pozycjach za linią rzutów za trzy. Szczególnie znanego z występów w Polsce Bobby'ego Dixona, który od niedawna ma turecki paszport i występuje w tej reprezentacji pod nazwiskiem Ali Muhammed. Amerykański rozgrywający trafiał za trzy jak szalony, w samej pierwszej kwarcie pięć razy.

Ale mimo tych braków w defensywie Polacy prowadzili, bo sami także trafiali za trzy (Ponitka, Damian Kulig, Slaughter) oraz wykonali kilka sprytnych akcji pod obręczą. Wsad Przemysława Karnowskiego po podaniu Ponitki dał biało-czerwonym prowadzenie 14:10.



Turcy za sprawą Dixona szybko jednak wyrównali i wyszli na prowadzenie, które w połowie drugiej kwarty, po szóstej trójce rozgrywającego rywali, urosło do ośmiu punktów (35:27). Trener Polaków Mike Taylor skończył jednak eksperymenty z różnymi ustawieniami (zmiennicy gubili piłki przeciwko agresywnej obronie rywali) i przed przerwą pierwszopiątkowi gracze zmniejszyli straty.

A po przerwie Polacy poprawili defensywę. Akcje z zasłonami rozgrywane przez Dixona zatrzymywali zdecydowanym, agresywnym wyjściem na obwód, Amerykanin z reprezentacji Turcji nie miał już łatwych pozycji do rzutów. Ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie wyżsi rywale, m.in. Semih Erden, ale i Polacy znaleźli mocne strony w ataku - przede wszystkim Slaughtera i Ponitkę, którzy nawet jeśli nie zdobywali punktów, to kreowali pozycje dla innych lub po prostu rozrywali turecką obronę, co kończyło się faulami rywali.

Na dodatek rozkręcili się zmiennicy. Ta sama piątka, która psuła kolejne akcje w drugiej kwarcie - Łukasz Koszarek, Adam Waczyński, Gruszecki, Aaron Cel i Czyż, nagle zaczęła grać płynnie i skutecznie, a odważne akcje tego ostatniego, były ozdobą spotkania. Szczególnie wsad po długim locie w polu trzech sekund. W sumie dynamiczny i odważny Czyż zdobył 11 punktów i miał sześć zbiórek.

Polacy w drugiej połowie poprawili płynność gry w ataku, ale także przez dłuższe momenty potrafili utrzymywać wysoki poziom intensywności w obronie. Skrzydłowi (Przemysław Zamojski, Gruszecki, Ponitka) ograniczyli niższego Dixona (w sumie 27 punktów, ale tylko pięć w drugiej połowie), defensywa była aktywna i kończyła się wybiciami piłki lub przechwytami.

Punktowym liderem był Slaughter, który w 25 minut rzucił 18 punktów i miał trzy asysty, ale trudno powiedzieć, że naturalizowany Amerykanin poprowadził Polskę do wygranej. Zwycięstwo odniósł zespół - 13 punktów zdobył Gruszecki, 12 zastępujący w piątce Gortata Karnowski, po 11 wspomniani już Ponitka i Czyż, siedem dodał Kulig, a pięć ważnych punktów rzucił Koszarek.

W sobotę Polacy zagrają z Niemcami (sobota, 15.45, transmisja w Polsat Sport Extra), a w niedzielę z Łotwą (17.30, retransmisja w PSE ok. 22). Tydzień później w Bydgoszczy biało-czerwoni zagrają od piątku do niedzieli z Islandią (godz. 20), Belgią (20) oraz Libanem (18). 5 września, we francuskim Montpellier, w pierwszym meczu ME spotkają się z Bośnią i Hercegowiną.

Najlepsze wsady z sezonu NBA i kilka innych, które też są super [WIDEO]




Więcej o:
Komentarze (12)
EuroBasket 2015. Polacy, bez chorego Marcina Gortata, pokonali w sparingu silną Turcję
Zaloguj się
  • neoheresy

    Oceniono 24 razy 20

    I to jest wiadomość. Brawo, panowie!

  • bukaj22

    Oceniono 7 razy 7

    Brawo :}

  • marcelinio1

    Oceniono 2 razy 2

    Tego Czyża pierwszy raz oglądałem, gość ma pawera. Buduje się fajna drużyna dużo młodych obiecujących zawodników. Powodzenia!!!

  • plkibic

    Oceniono 4 razy 2

    No i pięknie. Jeszcze tylko jeden poziom, a mianowicie takie zespoły jak Francja, Hiszpania czy Grecja. Już niewiele nam brakuje. Brawo panowie, może być dobry wynik na mistrzostwach.

  • rookie13

    Oceniono 2 razy 2

    A gdzie staty? ale nie tylko pkt, tylko wszystko, bądźcie lepsi niż PZKOSZ.PL bo tam też nic nie ma.

  • douglas_costa

    Oceniono 5 razy 1

    Turcy odpuscili koncowke meczu i to widac ewidentnie.
    Messut_Messi król.

  • miglanc7

    Oceniono 19 razy -9

    mecze towarzyskie mają inny wymiar niż mecze o stawkę więc nie ma się czym podniecać:)

  • hasenberg

    Oceniono 16 razy -10

    Szkoda, że na plecach, kolanach, leżąc i wisząc nie wygrywają meczów o coś. Sparing to h-j, d--a, g---o.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX