Na 27 s. przed końcem był remis 68:68. Za dwa punkty z rogu boiska trafił Aleksiej Szwed. Macedończycy mieli piłkę, ale z prostej pozycji, spod kosza, po znakomitym podaniu Bo McCalebba przestrzelił Damjan Stojanovski. Sukces przypieczętował rzutami wolnymi Szwed.
Macedonia, która w finałach wystąpiła po raz trzeci, osiągnęła mimo porażki najlepszy wynik w historii. Hala w Kownie przypominała momentami gorące klimaty bałkańskie, bowiem kibice z Macedonii zdominowali dopingiem Litwinów, ale przede wszystkim Rosjan.
Koszykarze Sbornej mieli przewagę pod koszami i w rzutach za trzy punkty. Gdy tylko rywale niwelowali straty (15:17, 21:23) Rosjanie rozpoczynali festiwal rzutów zza linii 6,75 m. Trafiali Siergiej Monja, Witalij Fridzon i zespół prowadzony przez izraelskiego szkoleniowca urodzonego w
USA Davida Blatta zyskiwał wyraźniejszą przewagę (28:21, 36:30).
Występująca bez kontuzjowanego Todora Gecevskiego Macedonia, mimo dobrej defensywy i akcji naturalizowanego amerykańskiego rozgrywającego McCalebba, nie była w stanie uzyskać przewagi. Zawodnicy niewielkiego bałkańskiego państwa walczyli jednak z ogromną ambicją.
Na 25 s przed końcem trzeciej kwarty doprowadzili do remisu 50:50, a po pierwszych akcjach ostatniej części gry, m.in. rzucie za trzy punkty Vlado Ilievskiego - prowadzili 55:52. Ostatnie minuty to walka o każdy metr parkietu, piłkę, a zmagania koszykarzy bardziej przypominały zapasy. Wyszli z niej zwycięsko Rosjanie, mający w składzie zawodnika
NBA Andreja Kirilenkę i bardziej wyrównany skład.
Rosja - Macedonia 72:68 (17:13, 19:17, 16:20, 20:18) Rosja - Andrej Kirilenko 18, Timofiej Mozgow 10, Siergiej Monja 10, Andriej Woroncewicz 10, Witalij Fridzon 7, Semen Antonow 7, Aleksiej Szwed 5, Siergiej Bykow 5, Anton Ponkraszow 0;
Macedonia: Bo McCalebb 22, Vlado Ilievski 16, Pero Antic 13, Predrag Samardziski 6, Vojdan Stojanovski 5, Gjorgij Cekowski 4, Dimitar Mirakovski 2, Darko Sokolov 0, Damjan Stojanovski 0;