Sport.pl

EuroBasket 2011. Polska walcząca?

Meczem ze świetną Hiszpanią Polacy rozpoczynają w środę mistrzostwa Europy. Czego się po nich spodziewać na Litwie? - Nie oczekujmy awansu na igrzyska czy nawet wyjścia z grupy. Ale oczekujmy walki - mówi doświadczony Szymon Szewczyk. Transmisja meczu z Hiszpanią o 14.15 w TVP 2.
Osłabiona brakiem kluczowych koszykarzy z Marcinem Gortatem i Maciejem Lampem na czele reprezentacja Polski zagra w Poniewieży w grupie A, w której trzy miejsca premiowane awansem z góry zarezerwowane są dla światowej czołówki: broniących mistrzostwa Europy Hiszpanów, wicemistrzów świata Turków oraz gospodarzy i brązowych medalistów MŚ Litwinów.

Rywalami Polaków będą też Wielka Brytania z Luolem Dengiem w składzie, która w ostatnich latach zrobiła wielki postęp oraz Portugalia, która awansowała na ME w zakończonym niedawno barażu. Jeśli biało-czerwoni mają szukać w Poniewieży szansy na sukces, to właśnie z tymi zespołami. - Bardzo ważnym meczem będzie dla nas piątkowe spotkanie z Portugalią - chcemy je wygrać, a potem, po dniu przerwy, walczyć z Turcją, co może być dla nas kluczowym spotkaniem - mówi trener reprezentacji Polski Ales Pipan.

W grupie A Polska zagra kolejno z Hiszpanią (środa, 14.15), Litwą (czwartek, 20), Portugalią (piątek, 16.45), Turcją (niedziela, 16.45) i Wielką Brytanią (poniedziałek, 14.15). Czy to dobry układ spotkań? - Terminarz jest w porządku, ale my nie kalkulujemy - od początku będziemy grali na 100 proc. i nawet, jeśli przegramy z Hiszpanią czy Litwą, ale nasz poziom gry będzie niezły, to będziemy z nadzieją czekać na kolejne spotkania. Ale ważny jest każdy mecz - zaznacza Słoweniec.

Zawodnicy udali się na Litwę ze słowem "walka" na ustach, ale w zależności od poziomu doświadczenia, ocena możliwości zespołu jest różna. - Chcemy wygrać z Portugalią, a z Wielką Brytanią też mamy szansę. Z Hiszpanią, Litwą i Turcją będzie o wiele trudniej, ale nie odpuścimy od pierwszej do ostatniej minuty - zapowiada 23-letni Dardan Berisha, o którym można mówić "Karabin", kiedy zaczyna strzelać trójkami.

Sześć lat starszy Szewczyk, który na ME zagra już po raz trzeci, mówi: - Nie oszukujmy się, ta drużyna trenuje ze sobą od kilku tygodni, a niektórzy gracze, tak jak ja, dołączyli w trakcie przygotowań. Zespół nie będzie funkcjonował tak płynnie, jak każdy by sobie tego życzył. Możemy sprawić niespodziankę, powalczyć z najlepszymi, ale nie oczekujmy awansu na igrzyska czy nawet wyjścia z grupy.

W pierwszym meczu Polacy zmierzą się z Hiszpanią, która ma sześciu graczy z NBA i najlepszego rzucającego Europy Juana Carlosa Navarro, a za rok chce rzucić wyzwanie Amerykanom na igrzyskach w Londynie. - To zespół, który w ostatnich latach deklasował rywali, ale pamiętajmy, że to też drużyna turniejowa, która na początku dużych imprez rozkręca się powoli. Póki będziemy walczyć, wszystko może się zdarzyć - mówi rozgrywający Łukasz Koszarek. - Wyjść twardo, przepychać się, grać na łokcie, czasem ostro sfaulować - tylko tak grając, mamy szanse powalczyć - dodaje rezerwowy podkoszowy Paweł Leończyk.

Polacy grali z Hiszpanią 26 razy - do 1976 roku wygrali 12 spotkań, od tamtej pory przegrali 14 z rzędu. Dwa lata temu, w meczu decydującym o awansie do ćwierćfinału ME, Hiszpania rozbiła Polskę 90:68.

Więcej o: