Sport.pl

Świetna jazda Rafała Majki na Vuelcie. Polak o krok od historycznego wyniku

Rafał Majka świetnie pokazał się na 20. etapie Vuelta a Espana. Polak zajął trzecie miejsce i utrzymał szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. W niedzielę może wyrównać historyczne osiągnięcie Zenona Jaskuły.

Najlepszy na sobotnim etapie był Tadej Pogacara (UAE Team Emirates), który w imponującym stylu wygrał sobotni etap. Drugie miejsce zajął Alejandro Valverde (Movistar).

Majka chciał wygrać etap

- Chciałem wygrać dzisiaj etap, aby odpłacić się drużynie za absolutnie niesamowitą pracę, jaką wykonała przez te trzy tygodnie, ale niestety się nie udało. Jednakże moi koledzy ponownie byli wspaniali. Paweł Poljański i Felix Grosschartner]zostali ze mną do samego końca i wykonali bardzo wartościową pracę. Jutro pomożemy Samowi osiągnięciu dobrego rezultatu, a następnie będziemy cieszyć się czasem wolnym od roweru - powiedział Majka w komunikacie na oficjalnej stronie Bory. 

W niedzielę Rafał Majka - jako drugi Polak w historii (po Zenonie Jaskule) powinien skończyć drugi wielki tour w sezonie w pierwszej dziesiątce. Majka szóste miejsca zajął również we włoskim Giro. 

Więcej o:
Komentarze (34)
Świetna jazda Rafała Majki na Vuelcie. Polak o krok od historycznego wyniku
Zaloguj się
  • pucek_nowik

    Oceniono 6 razy 6

    Do Zenka, to mu dalekooo...
    Pamiętam doskonale te emocje na TdF ,
    walkę z Riisem na podjeździe, sekundy przepychanie z Alvaro Mejia.

  • only.win7

    Oceniono 14 razy 6

    Gratuluję, sam jeżdżę amatorsko, czasami całkiem daleko i też ponad 200 km dziennie, ale nie wyobrażam sobie wyścigu z etapami po 200 - 230 km każdego dnia przez 3 tygodnie.

  • boromir195419

    Oceniono 4 razy 2

    Wielkie gratulacje ! Dzięki Majce ''kolarski świat '' wie że nasze kolarstwo ma się nieżle .Dwa razy w dziesiątce w wielkich Tourach to super osiągnięcie .Dobry przykład dla młodego pokolenia kolarzy .

  • drvx

    Oceniono 6 razy 2

    Gratulacje dla Majki. Nie jest o krok, tylko już w celu. :) Ostatni etap będzie etapem przyjaźni i już nic złego ani dobrego Rafała nie spotka. To był bardzo dobry sezon w wykonaniu Rafała. Oby w następnym sezonie również jeździł generalki wielkich tourów i oby z podobnym skutkiem albo nawet jeszcze lepszym. :)
    Absolutnym dominatorem był w tym wyścigu Roglic. Najlepszy czasowiec okazał się również najlepszym góralem. To wystawia kiepskie świadectwo góralom i jak najlepsze Roglicowi.
    Jest to również potwierdzenie słabej obsady tegorocznej Vuelty. Zabrakło w niej wybitnych górali (przede wszystkim z grupy INEOS ale i z innych grup także np. Nibali czy tryumfator tegorocznego Giro Carapaz) , wybitnych czasowców dobrze radzących sobie w górach ( przede wszystkim Dumoulina) no i sprinterów którzy gremialnie olali ten górski wyścig. W tej sytuacji większość etapów ciągnęła się jak flaki z olejem. Wiało nudą bo o zwycięstwa w nich walczyli outsiderzy kradnąc show liderom. Nie bez znaczenia była tu również dominacja Roglica, wszak walka o zwycięstwo w wyścigu jest esencją tymczasem w tegorocznej Vuelcie prawie jej nie było bo zwycięzca znany był już po 13 etapie na którym Roglic na Los Machucos pokazał góralom z Movistaru i Astany swoja siłę.
    Roglic juz po pierwszych etapach w wysokich górach pokazał kto tu bedzie rządził i w zasadzie od momentu kiedy objął pozycje lidera nikt nie próbował go poważnie zaatakować. Reszta rywali z generalki zajęła się walką o pozostałe miejsca w top 10 i o biała koszulkę. Jedni próbowali atakować wyższe pozycje (Pogacar, Lopez) inni tacy jak Valverde, Quintana czy Majka koncentrowali sie na obronie tego co mają.
    Od poczatku wyscigu byłem przekonany, ze podstarzali liderzy Movistaru prochu nie wymyśla, nie stawiałem ich w roli kandydatów do końcowego zwycięstwa. Głownym faworytem od poczatku był Roglic. Nadzieje wiązałem z Lopezem, uwazałem że jezeli ktos rzuci rekawice Słoweńcowi to bedzie właśnie lider Astany. Niestety okazało się, że póki co Lopez jeszcze nie prezentuje poziomu na wygrywanie wielkich tourów. Na razie wybitnym kolarzem nie jest, jest waleczny i młody więc może w przyszłości. Odkrycie Vuelty to Pogacar. Kolarz ten błysnął juz w innych wyscigach, teraz pięknie pokazał się w wielkim tourze.

  • u_corsu

    Oceniono 4 razy 2

    A czy wyrowna swoje historyczne, kiedy w 2015 byl trzeci generalce ze strata 1' 09" do zwyciezcy?

  • marek_p1846

    Oceniono 3 razy 1

    Że co proszę? Świetna jazda Majki? Chciał wygrać etap? Jak?
    Nikt nie chciał się przewrócić, nikt nie miał kraksy ani awarii roweru, to jak on chciał wygrać?
    Wygrać chciał, i wygrał, Tadej Pogacara, wygrał po fantastycznej jeździe. Pokazał kto zasługuje na uznanie.
    Wiem, że poważną wadą Pogacara jest to, że nie jest Polakiem.

  • bodzislawiaks

    Oceniono 4 razy 0

    Prawda taka że Majka ani razu nie był liderem wielkiego Touru choćby przez jeden etap oraz nigdy nie wygrał etapu jadąc z liderami (wygrywał tylko z ucieczek z wielkimi stratami za pozwoleniem liderów). Cała piątka generalki Vuelty dokonywała tego na tym Tourze.

  • gregorecny

    Oceniono 4 razy 0

    Majka zero progresu wiecznie w pierwszej 10, kibiców kolarstwa to nie zadowala . Ponieważ w latach 2013, 2014 kończył giro na 6 miejscu - co było wtedy sukcesem . Ale Obecnie mamy 2019, i nadal to samo.

  • bodzislawiaks

    Oceniono 4 razy 0

    Zauważyłem że gdy Majka próbuje atakować to tylko na chwilę, po czym się ogląda w boki i do tyłu rozjeżdżając rowerem w lewo i prawo. Brak pewności siebie i odwagi .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX