Sport.pl

Tak wygląda miejsce wypadku Bjorga Lambrechta. Kibice przynoszą znicze

Nie żyje Bjorg Lambrecht. 22-letni kolarz zmarł w czasie trzeciego etapu Tour de Pologne. Zawodnik z wielkim impetem uderzył w betonowy przepust, a długa reanimacja nie przyniosła skutku. Na miejscu zdarzania natychmiast pojawiły się znicze przyniesione przez kibiców.

22-letni belgijski kolarz grupy Lotto-Soudal uderzył w betonowy przepust na trasie trzeciego etapu Tour de Pologne. Zmarł na stole operacyjnym, o czym poinformował Michał Sieroń, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.

Niepozorne miejsce wypadku Bjorga Lambrechta

Tragiczny wypadek zdarzył się na 47 kilometrze drogi z Chorzowa do Zabrza. Kolarz zjechał do rowu i z wielkim impetem uderzył w betonowy przepust, który jest odpowiedzialny za odprowadzanie wody. Na miejscu zdarzania od razu pojawiły się znicze, które przynieśli polscy kibice. 

Lambrecht był jednym z najbardziej utalentowanych młodych belgijskich kolarzy. Profesjonalny kontrakt z Lotto Soudal podpisał w zeszłym roku, był również wicemistrzem świata do 23 lat. To druga śmierć w historii Tour de Pologne - w 1967 roku na trasie zginął Jan Myszak. 22-letni kolarz Legii Warszawa wziął udział w kraksie, w wyniku której doznał obrażeń głowy i zmarł w szpitalu kilka godzin później.

Więcej o:
Komentarze (65)
Tak wygląda miejsce wypadku Bjorga Lambrechta. Kibice przynoszą znicze
Zaloguj się
  • kulpa

    Oceniono 7 razy 5

    Życie jest dobre lecz ulotne trzeba się nim cieszyć kiedy jest okazja. On miał go tak krótko niech spoczywa w pokoju.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 13 razy 5

    No i proszę. Elegancka droga z poboczem. Bo już było narzekanie, ze pewnie ruina i dziury. Może chłopak zasłabł?

  • uthark

    Oceniono 4 razy 4

    Prosta, równa droga - takie są najbardziej niebezpieczne.

  • przemc

    Oceniono 4 razy 4

    Swoją drogą, te przepusty wyglądają jakby były raczej odpowiedzialne za wyjazd z posesji a przy okazji za przepust wody.

  • honda80

    Oceniono 5 razy 3

    czytajac komentarze widac ze pierwotniaki tez maja neta....

  • cixem

    0

    Na takich przepustach czy też właściwie wjazdach na posesję zgineło już wielu ludzi, uderzenie w takie coś jest gorsze od uderzenia w ścianę. Motocykliści nie mają żadnych szans, kierowcy i pasażerowie samochodów zależy jakie to będzie uderzenie. A wystarczy trochę zmienić konstrukcję i bezpieczeństwo wzrośnie wielokrotnie. Zamiast prostopadłościany w przekroju wystarczy zastosować konstrukcję trapezową a otwory zabezpieczyć kratą z obu stron. Woda przepłynie a ktoś, kto wpadnie do rowu nie zatrzyma się na pionowej ścianie ale prześlizgnie się po ukośnej ratując życie.

  • mid1

    Oceniono 3 razy -1

    Tak wyglądają polskie rowy: głębokie jak studnie i zakończone betonowym przepustem, czyli mostkiem.
    Jeśli do niego wpadasz, na pewno uderzysz w beton. Śmiercionośne pułapki. A przeszkadzały drogowcom podobno drzewa, bo bardziej niebezpieczne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX