Sport.pl

Chris Froome przemówił po raz pierwszy od wypadku. "Mam szczęście, że żyję"

Chris Froome w środę uległ fatalnemu wypadkowi przed etapem wyścigu Criterium du Dauphine. W sobotę po raz pierwszy od tego momentu przemówił, dziękując ratownikom medycznym uratowanie mu życia.

Chris Froome, podczas rekonesansu trasy przed środowym etapem wyścigu Criterium du Dauphine upadł na asfalt, po czym przy prędkości blisko 60 km/h uderzył w mur. Jak poinformował zespół Ineos, Brytyjczyk doznał złamania kości udowej, biodrowej, łokcia i żeber. Przeszedł operację, która trwała ponad osiem godzin. Jest już pewne, że nie weźmie udziału w tegorocznym Tour de France, który był jego głównym celem w obecnym sezonie. 

Brytyjczyk przemówił po raz pierwszy na łamach "The Guardian". - Mam szczęście, że żyję - podkreślił Froome. - Wiem, jakie mam szczęście, że trafiłem właśnie do tego szpitala. Wiele zawdzięczam personelowi medycznemu zabezpieczającemu wyścig - dodał zawodnik Teamu Ineos, który w szpitalu w Saint-Etienne spędzi co najmniej najbliższych sześć tygodni.

Fromme jest świadomy sytuacji, w której się znalazł. - To dla mnie bardzo trudny okres, ale dziękuję za wszystkie słowa wsparcia. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Moja sytuacja jest poważne, ale muszę skupić się na przyszłości. Czeka mnie długa rehabilitacja, ale już koncentruję się na powrocie do tego, co najlepsze - podkreślił Brytyjczyk.

Więcej o: