Kolarstwo. Andrzej P. zatrzymany. Czesław Lang: Dobrze, że temat wrócił. Za długo w powietrzu wisi smród

- Pewnie trzeba się spodziewać kolejnych zatrzymań - mówi Czesław Lang, komentując poniedziałkowe działania policji i prokuratury w sprawie afery w Polskim Związku Kolarskim. Zatrzymany został Andrzej P., były trener kadry kolarek górskich i były dyrektor sportowy federacji. Mężczyzna jest podejrzewany o przestępstwa na tle seksualnym. Ale afera ma też wątek finansowy, a śledztwo jest rozwojowe.

Jesienią 2017 roku w Polskim Związku Kolarskim wybuchła afera. Ówczesny prezes, Dariusz Banaszek, zwolnił dyscyplinarnie z pracy Andrzeja P., a wkrótce chciał go przywrócić na stanowisko. Zarząd najpierw stawał w obronie cenionego fachowca, a później robił wszystko, by nie pozwolić na jego powrót. Piotr Kosmala po rezygnacji z funkcji wiceprezesa PZKol-u opowiedział na łamach serwisu WP Sportowefakty o wysoko postawionym działaczu, który zastraszał swoje zawodniczki, by wykorzystywać je seksualnie. Według relacji Kosmali dotyczyło to również osób nieletnich, a jedną ze sportsmenek niewymieniony z nazwiska mężczyzna miał zgwałcić.

Były trener kobiecej reprezentacji Polski zatrzymany przez policję

Szybko okazało się, że Banaszek o sprawie wiedział. Sport.pl dotarł do nagrania z posiedzenia zarządu związku, na którym prezes informował, co ustaliła firma wynajęta do przeprowadzenia audytu w federacji. „Ja tego nie chcę, żeby to dotarło, co mówiłem. I ja tego nie powiem w ogóle czy na konferencji, że on zgwałcił, dmuchał” – denerwował się Banaszek we wrześniu ubiegłego roku.

W listopadzie o sprawie została poinformowała prokuratura. Wówczas wydawało się, że mężczyźnie oskarżanemu o seksualne i finansowe wykorzystywanie zawodniczek wkrótce zostaną postawione zarzuty. Tymczasem sprawa wróciła dopiero po niemal roku.

W poniedziałek 29 października 2018 roku Andrzej P. został zatrzymany przez policję w swoim mieszkaniu. Funkcjonariusze przewieźli go do warszawskiej prokuratury. Jeszcze tego samego dnia mamy się dowiedzieć czy wobec byłego trenera i byłego dyrektora zostanie zastosowany areszt.

- Uważam, że tę sprawę trzeba wyjaśnić i wreszcie zakończyć. Długo wszystko było w zawieszeniu. Ludzie mogli się obawiać, że to zostanie zamiecione pod dywan – komentuje dla nas Czesław Lang, były znakomity kolarz, m.in. wicemistrz olimpijski, a obecnie organizator wyścigu Tour de Pologne.

- Takie rzeczy trzeba pozamykać, trzeba skazać winnych. Dla związku wyjaśnienie sprawy to jedyna szansa na oczyszczenie się i rozpoczęcie na nowo działalności. Teraz jest enigma. Jak szukasz sponsora, to słyszysz „Nie, ciągle coś złego się u was dzieje. I to jeszcze nie wiadomo co”. Za długo w powietrzu wisi smród. Niech prokuratura oceni czy są winni, czy ich nie ma. Trzeba w końcu wyjaśnić temat, zamknąć go, i ruszamy do przodu – dodaje Lang.

Na szybkie wyjaśnienie sprawy nie ma co liczyć. Prokuratura poinformowała, że na razie Andrzejowi P. przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw na tle seksualnym. A czekają jeszcze zarzuty popełnienia przestępstw finansowych.

I z prokuratury, i z kolarskiego światka płyną informacje, że sprawa jest rozwojowa i wielowątkowa. – Pewnie trzeba się spodziewać kolejnych zatrzymań. Czekają nas trudne tygodnie. Ale zawsze jestem za tym, żeby sprawiedliwość zwyciężyła. Jeśli ktoś ma coś za uszami, niech za to odpowie – mówi Lang. - Prokuratura przesłuchała już wielu ludzi, zebrała dużo materiałów dowodowych i teraz działa. To jest trudny czas dla kolarstwa, ale bardzo potrzebny. Wierzę, że za jakiś czas po burzy wyjdzie słońce – kończy Lang.

Te daty muszą znać wszyscy Polacy. Sprawdź, ile pamiętasz
1/15Chrzest Polski był w roku:
Zobacz także
  • Kolarstwo. Paweł Poljański miał wypadek podczas Tre Valli Varesine. Polak w szpitalu
  • Jimmy Duquennoy Kolarstwo. Jimmy Duquennoy nie żyje
  • Alejandro Valverde reaches seventh heave Kolarskie MŚ Innsbruck 2018. Tęczowa koszulka dla Alejandro Valverde! Polacy bezsilni w Tyrolu
Komentarze (23)
Andrzej P. zatrzymany. Czesław Lang: Dobrze, że temat wrócił. Za długo w powietrzu wisi smród
Zaloguj się
  • gundyslaw

    Oceniono 6 razy 6

    Juz wiem dlaczego Maja go pogonila pare lat temu to bardzo madra dziewczyna.Pozdrowienia Maju.

  • awersja

    Oceniono 5 razy 5

    Poniedziałek, a piszą o Piątku...

  • kingstonny

    Oceniono 4 razy 4

    Oczywiscie Jedrek jest i pozostanie anonimowy. Moze dostanie jakis wyrok, bardzo smieszny oczywiscie, i nadal bedzie anonimowym. W normalnym kraju takie przestepstwa sa bardzo powaznie traktowane i krane. No ale, to jest Polska gdzie nie wolno komus zrobic wstydu przez podanie jego nazwiska.

  • byann

    Oceniono 4 razy 4

    Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (2008) i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2010).
    Co na to dziennikarz TVP Aleksander Dzięciołowski?
    Andrzej Piątek.

  • 4ted

    Oceniono 3 razy 3

    no no Andrzej Piątek długo czekał aż go zgarną o 6 rano, ze dwa lata(rodo-srodo).

  • byann

    Oceniono 2 razy 2

    Andrzej, ucałuj żonę i dzieci.

  • kotek

    0

    W kościele sex,w polityce sex,w telewizji sex,w szkole sex,w kolarstwie sex.Czy zostala jeszcze jakaś dziedzina gdzie go nie ma i nie wybucha afera?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje