Sport.pl

Kolarstwo. Majka nie dał rady? Drogi kibicu możesz czuć się rozczarowany, ale nie wyzywaj

Drogi kibicu możesz czuć się rozczarowany. Możesz czuć zawód, bo spodziewałeś się innego wyniku. Ale nie zapominaj proszę, że bez względu na to, co czujesz, ty nadal siedzisz na wygodnej kanapie, a ktoś inny ze zgrabionym grzbietem pedałuje pod górę w upale. - pisze na swoim blogu "Reakcja łańcuchowa" Mariusz Czykier do fanów rozczarowanych faktem, że Rafał Majka nie osiągnie sukcesu w Tour de France.

Nie chciałbym wstawać o świcie, zarzynać się na treningach, startować w zawodach, a potem z trudem łapiąc oddech rozdawać autografy i pozować do selfie, mając jednocześnie świadomość, że większość z tych miłych ludzi, uśmiechających się ze mną do zdjęcia, którym się będą chwalić znajomym, przy pierwszym z brzegu niepowodzeniu obrzuci mnie długą listą wyzwisk i wyrazów niezadowolenia. Nie chciałbym być sportowcem, który rygorystycznie przestrzega diety i od rana do wieczora katuje swój organizm, żeby jakiś opasły Janusz, siedzący na kanapie z piwem w dłoni, dzielił się z całym światem pomysłami na to, jak mnie udoskonalić, żeby on był w końcu zadowolony.

Mam świadomość, że nie jestem ideałem. Zdarza mi się w pośpiechu i emocjach popełniać błędy, nawet tak banalne, jak umieszczenie podmiotu na końcu zdania, przez co wygląda ono pokracznie. Z pokorą przyjmuję krytykę i następnym razem staram się nie powtórzyć tego samego błędu. Ale gdy ktoś mi pisze w komentarzu „wracaj do szkoły Czykier, nieuku!”, to mam czasem ochotę zapytać: „co ja ci, chłopie, takiego zrobiłem, że próbujesz jednym zdaniem przekreślić wszystko, co do tej pory udało mi się osiągnąć?”. Oczywiście olewam i nie wchodzę w dyskusję, pomny słów Kisiela, że „polemika z głupotą nobilituje ją bez potrzeby”. Ale mimo wyrobienia sobie na takie uwagi grubej skóry, gdzieś głęboko to we mnie siedzi. Podejrzewam, że sportowcy czują podobnie, tylko nieporównywalnie mocniej.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, co czuł w środę Rafał Majka, widząc odjeżdżającą mu grupę. Znam co prawda podobne uczucie z własnego doświadczenia, bo na pierwszych lepszych zawodach dla amatorów często widzę, jak postać kolarza jadącego przede mną robi się z każdą chwilą coraz mniejsza, a ja nie jestem już w stanie kręcić mocniej. Tylko dla mnie to jest zabawa, której poświęcam kilka godzin w tygodniu. Dla Zgreda to niemal całe jego życie. Mogę się tylko domyślać ile razy na tej górze miał ochotę zejść z roweru, wyrzucić go w krzaki, wrócić do Zegartowic i zająć się choćby wypasem owiec, byle nie musieć znów wsiadać na rower. Historia kolarstwa zna przecież wiele takich przykładów. Dojechał do końca. Ilu czekało tam na niego kibiców, którzy mogli mu spojrzeć w oczy i powiedzieć, że trzymają kciuki mimo wszystko, bo przecież nic się nie kończy na tym niezbyt udanym 11. etapie? A ilu było takich, którzy z poczuciem wyższości i satysfakcją, że „znowu mieli rację” radośnie dzieliło się ze światem nowiną, że „kolejny balon z hukiem pękł”?

Drogi kibicu. Usiądź wygodnie i rozejrzyj się wokół siebie. Czy na pewno jesteś w tym miejscu, o którym przez całe życie marzyłeś? Czy osiągnąłeś wszystko, co sobie zaplanowałeś? Czy każdego dnia od świtu do nocy udoskonalasz swoje życie z taką samą determinacją, jakiej oczekujesz od sportowców? Wybacz, ale… nie sądzę.

Możesz czuć się rozczarowany. Możesz czuć zawód, bo spodziewałeś się innego wyniku. Ale nie zapominaj proszę, że bez względu na to, co czujesz, ty nadal siedzisz na wygodnej kanapie, a ktoś inny ze zgrabionym grzbietem pedałuje pod górę w upale. Wsparcie, jakie oferujesz sportowcom, to w sumie niewielka inwestycja, która nie zawsze się zwraca w formie radosnych uniesień. Nie codziennie jest święto. Zanim przekreślisz Majkę po raz kolejny, przypomnij sobie jego olimpijski brąz, dwie koszule w grochy, trzy etapy w Tourze i jeden w Vuelcie, Tour de Pologne, Słowenię i mnóstwo innych dobrych emocji, których ci dostarczył.

Niepowodzenie, czy nawet ich seria, to jeszcze nie powód, by skreślać sportowca i złorzeczyć na sport, o który przez całe życie… nic nie robiłeś.

Więcej na czykier.wordpress.com

Więcej o:
Komentarze (37)
Kolarstwo. O
Zaloguj się
  • marek.zak1

    Oceniono 4 razy -4

    Jadą koksiarze,
    Wciąż pedałują.
    Wszyscy kolarze,
    Świetnie się czują.

    Z samego rana
    Zastrzyki, prochy,
    Dieta dobrana,
    Żadnej taniochy.

    Nogi i serce
    Zapie...ją.
    Po tej wyżerce
    Dosyć nie mają.

    Za metą sikam.
    Mocz do kontroli.
    Na chwilę znikam,
    Kłamstwo nie boli.

    Mocz od kolegi,
    Jest zawsze czysty,
    Proste zabiegi
    Czymś oczywistym.

    Znowu wieczorem,
    Się przykoksuję,
    Z moim doktorem,
    Wszak współpracuję.

    Jutro od rana,
    Nowe zastrzyki.
    Horda naćpana,
    Mknie po wyniki.

    Znowu koksiarze,
    Jadą do mety.
    Tylko kolarze?
    No nie. Niestety.

  • arkitekt1

    Oceniono 4 razy -2

    ci ktorzy sie nie zgadzaja z felietonem
    to prymitywny plebs dla ktorego liczy sie darmocha np 500+
    ale inni misza zasowac zeby plebsiakom przybylo wiecej darmochy
    u nas tacy to polskie buraki w Europie polnische kartofelen

  • boliver

    Oceniono 4 razy -2

    Rafa jest beznadziejny,, marna taktyka,, brak zespolu,,

    Jest tylko sky I rzadza jak im sie podoba,,

  • tataj1

    Oceniono 3 razy -1

    Mariusz Czykier, dobrze, że przypomniałeś słowa Kisiela bo inaczej mógłbym się wkręcić w dyskusję z bandą zakompleksionych tępaków, którzy konsekwentnie bronią racjonalności swojego hejtu. Dobry tekst, ale jak widać okopani na swoich stanowiskach nie zamierzają dokonać korekty.

  • Oceniono 3 razy -1

    Jeśli się stawia podmiot na końcu zdania to się jest chu..nie redaktorem...A jak komuś nie pasuje albo się nie nadaję to z pokorą może próbować sił np. w biedronce na ochronie.

  • waldek44844

    Oceniono 2 razy 0

    Nie potrafię , to się nie pcham ...

  • qznia

    Oceniono 2 razy 0

    O Jezusie, po raz pierwszy od 2009 roku muszę się zgodzić się z dziennikarzem GW. Na szczęście to kolarstwo. Uwielbiam letour a Majka to tak miejsce 5-10 mógł zrobić ale Bora jest słabiutka.
    Czekamy teraz aż Kwiato ostanie liderem , bo w koncu zostanie....

  • Unkas

    Oceniono 1 raz 1

    Jak słyszę ze redaktorzy sportowi pompują balonik a kibice w to wierzą i potem są zawiedzeni i wku...eni to mi sie smiać chce z żalu ludzie czy wy nie macie oczu i nie potraficie sami wyciągnąć wniosków ja nie doznałem np. Szoku po wyczynach naszych pilkarzy bo ogladajac mecze eliminacyjne widzialem tą ich "bajeczną" grę kopanina poziom niektórych spotkań bardzo slaby od czasu do czasu przeblyski lepszej gry więc nie spodziewałem sie za wiele .Co do Majki nie śledziłem jego przygotowań no ale też było na poprzednich tourach ze jedak troche odstaje od tej scislej czołówki zwlaszcza gdy jest" szarpane" tempo na gorskich etapach Rafał tak nie lubi jeździć nie lubi bardzo stromych krótkich podjazdów woli dlugie ale mniej strome ale jak dla mnie to jest kolarzem mieszczącym się w pierwszej 15 najlepszych obecnie kolarzy nie licząc sprinterów bo to zupelnie inna kasta

  • shamickgaworski

    Oceniono 7 razy 1

    Gdyby kibicie wiedzieli ile wysilku bierze jechanie 10 razy wolniej w pol amatorskim wyscigu ... np na jakis tam 'tour de polonia' to by nie krytykowali Majki ... byli by wniebowzieci iz jedzie i jeszcze nie odpadl ...
    Moze inaczej, spojrzcie na tabele ... 20scty ma juz 1 godzine straty ... (jak nie jesze dzis to za pare dni)
    Ludzie, to jest MAKABRYCZNY wyscig ... samo to iz sie go przejedzie to juz jest wielkie osiagniecie kariery ... zeby tam byc trzeba byc kims!!!!!!!!!!!!!1
    No ale ktorz to ma wiedziec? Kibic pierdzacy w fotel z piwkeim w reku majacy problem podniesiecia sie z fotela i zamiast tego krzyczacy 'Halinka dej no mi nastepne piwo bo mnie boli w biedrach' ...
    O czym tu dyskutowac?
    Aha, pewnei wielu jescze wciaz mysli tutaj o 'Polskim kolarstwie' ... a to klubowe wielkeie pieniadzer i profesjonalism ... ktory polega na tym iz Majka w tym wyscigu ma tez inne role dla klubu ... za ktore mu placa ... i miedzy innymi dostanie zaplacone za to iz caly wyscig przejedzie a nie wygra jeden a na drugim straci lub odpadnie

    W ogole nie ma oczym mowic ...
    Cieszcie sie kibicie iz jest az tylu Polakow na szczycie kolarstwa swiatowego ... z 10 lat temu byl jeden ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX