Sport.pl

Tour de France. Wielkie zwycięstwo Juliana Alaphilippe'a. Rafał Majka traci niewiele, ale wypadł z pierwszej 10.

Julian Alaphilippe (Quick-Step) wygrał pierwszy górski etap 105. edycji Tour de France. Niewielkie straty na ostatnim podjeździe zanotował Rafał Majka (BORA-hansgrohe), wypadając tym samym poza pierwszą dziesiątkę klasyfikacji. Żółtą koszulkę lidera wyścigu obronił Greg Van Avermaet (BMC).

Pierwszy etap po dniu przerwy i od razu wysokie góry! Zaczął się nietypowo, od ucieczki przed pierwszą górską premią grupy 21 kolarzy, wśród których byli zarówno lider całego wyścigu Greg Van Avermaet (BMC), jak i Peter Sagan (BORA-hansgrohe), którego celem były punkty na lotnym finiszu. Peleton jednak nie zareagował, żadna z grup nie podjęła się pogoni, dzięki czemu uciekającym kolarzom udało się wypracować kilka minut przewagi. Na pierwszej premii górskiej (Col de Bluffy, 4. kat.) jako pierwszy zameldował się Julian Alaphilippe (Quick-Step), a tuż za nim Peter Sagan, który 10 kilometrów dalej zrealizował swój plan i praktycznie bez walki zdobył komplet punktów na lotnej premii, powiększając tym samym swoją przewagę nad Gavirią w walce o zieloną koszulkę do 99 punktów.

Rafał Majka nie wyklucza przejścia do grupy CCC

Na 43. kilometrze trasy z Annecy do Le Grand-Bornard zlokalizowana była pierwsza w tym wyścigu premia górska 1. kategorii: Col de La Croix Fry. Ponad 11-kilometrowy podjazd, o średnim nachyleniu 7% rozpoczęła cała, 21-osobowa ucieczka, ale zgodnie z oczekiwaniami kilka chwil po rozpoczęciu podjazdu grupa zaczęła się dzielić. Mocne tempo narzucił kolarz Groupamy-FDJ Rudy Molard, który oderwał się od czołówki i podjął próbę samotnego ataku. Tuż za nim przyspieszył Rein Taaramae (Direct Energie). Na zjeździe z Col de La Croix Fry uformowała się 8-osobowa czołówka, w skład której wchodzili: Greg Van Avermaet (BMC), Philipe Gilbert (Quick-Step), Rein Taaramae (Direct Energie), Rudy Molard i David Gaudu (Groupama-FDJ), Lukas Pöstlberger (BORA-hansgrohe), Serge Pauwels (Dimension Data) i Armael Moinard (Cofidis).

PETER DEJONG/AP

U podnóża drugiego podjazdu, na Montee de plateau des Glieres (kat. HC: 6 km, 11,2%) jadące na czele grupy nieco się wymieszały, ponownie podzieliły, by na kilometr przed szczytem uformować 13-osobową grupę, z której zaatakował na ostatnich metrach Julian Alaphilippe (Quick-Step). Po zjeździe ze szczytu des Glieres i przed kolejną wspinaczką przewaga ucieczki nad peletonem wynosiła już ponad 8 minut i coraz więcej wskazywało na to, że w obliczu braku zdecydowanej reakcji ze strony peletonu odjazd ma szansę dojechać do mety. Spośród groźnych konkurentów w czołówce znajdował się bowiem lider wyścigu, Greg Van Avermaet, o którym wiadomo, że nie jest wybitnym specjalistą od jazdy w górach, wobec czego nawet gdyby powiększył we wtorek swoją przewagę w klasyfikacji, z dużym prawdopodobieństwem na kolejnych etapach ją straci. Prowadzony przez kolarzy Sky peleton oszczędzał więc siły.

Atak Alaphilippe'a

37,5 kilometra przed metą rozpoczynał się najtrudniejszy fragment dzisiejszego odcinka: sekwencja dwóch stromych podjazdów, kończących się premiami 1. kategorii. Najpierw Col de Romme (8,8 km i 8,9% średniego nachylenia). Pierwszy zaatakował Lilian Calmejane (Direct Energie), chwilę później dołączył do niego klubowy kolega Rein Taaramae, po kilku chwilach pozostając samotnym prowadzącym na szczyt. Około 4 kilometry przed szczytem dołączyli do niego David Gaudu i Julian Alaphilippe, który kilkaset metrów przed szczytem przyspieszył, minął prowadzącego Estończyka i samotnie sięgnął po kolejne punkty w klasyfikacji górskiej.

Bartosz Huzarski: Rafał Majka może być w "piątce". To nie jest bujanie w obłokach

Najmocniejszy atak Alaphilippe przypuścił jednak na 6-kilometrowym zjeździe z Col de Romme. Nie oglądając się na Taaramae pomknął w dół, z każdą chwilą powiększając przewagę. Za nim zostało już tylko kilku kolarzy, w tym Van Avermaet, samotnie walczący o utrzymanie przewagi nad przyspieszającą główną grupą.

Na szczyt Col de la Colombiere Julian Alaphilippe wjechał z ponad półtoraminutową przewagą na Ionem Izagirre (Bahrain-Merida), który nie angażował się wcześniej we współpracę z Van Avermaetem i zostawił lidera na poprzednim szczycie. Trzeci, już z dwuminutową stratą był Taaramae, a kolejne pół minuty później dojechał Van Avermaet.

Julian AlaphilippeJulian Alaphilippe CHRISTOPHE ENA/AP

Tymczasem główna grupa, która na ostatnim podjeździe mocno przyspieszyła, również zaczęła się dzielić i gubić tych, którzy nie wytrzymywali tempa. Jako pierwszy odpadł Rigoberto Uran (EF Education First) – drugi kolarz ubiegłorocznego Touru. Niecałe 400 metrów przed szczytem mocny atak przypuścił Daniel Martin (UAE Team Emirates), za którym ruszyła w pogoń część grupy liderów. Nie było wśród nich jednak Rafała Majki, który jechał w drugiej części grupy, rozerwanej akcją Martina. Na szczycie Col de la Colombiere Majka miał około pół minuty straty do swoich najpoważniejszych konkurentów. Próbował ich dogonić na zjeździe, ale tempo pierwszej grupy okazało się jednak za mocne.

Na metę w Le Grand-Bornard wjechał samotnie Julian Alaphilippe, dopisując do listy swoich osiągnięć pierwsze etapowe zwycięstwo w Wielkiej Pętli. Ponad półtorej minuty później linię mety przeciął Ion Izagirre, wyprzedający o kilka sekund Reina Taaramae. Czwarty na mecie zameldował się Greg Van Avermaet, powiększający w klasyfikacji generalnej przewagę nad Geraintem Thomasem (Team Sky) 2 minut i 22 sekund. Przyprowadzona przez próbującego odrobić straty Dana Martina grupka przyjechała na metę 3 minuty i 23 sekundy po zwycięzcy, a grupka Rafała Majki jeszcze 51 sekund później.

Rafał Majka poza Top10 Tour de France

Rafał Majka tym samym wypadł z pierwszej dziesiątki w klasyfikacji generalnej. Zajmuje obecnie 13. miejsce, tracąc do lidera 4’42”, ale tylko kilkanaście sekund do wyprzedzających go Stevena Kruijswijka (Lotto NL Jumbo), Toma Dumoulina (Sunweb) i tylko 52 sekundy do trzeciego w klasyfikacji Alejandro Valverde (Movistar). Czołówka jest więc bardzo mocno ściśnięta, a do końca wyścigu pozostało jeszcze sporo górskich etapów, na których Polak będzie miał szansę odrobienia strat.

Najbliższa okazja już w środę, na krótkim, zaledwie 108,5-kilometrowym etapie z Albertville na szczyt La Rosiere. Na trasie zlokalizowane są cztery górskie premie: dwie najwyższej kategorii HC (Montee de Bisanne: 12,4 km, 8,2% oraz Col du Pre: 12,6 km, 7,7%), potem krótki podjazd na Cormet de Roselend (2. kat., 5,7 km, 6,5%) i kończący etap długi podjazd na metę w La Rosiere (1. kat., 17,6 km, 5,8%). Profil z pewnością bardziej odpowiadający Rafałowi Majce, który preferuje długie, równomierne podjazdy i potrafi na nich narzucać wysokie tempo. Zobaczymy, czy to będzie już ten moment, w którym będzie chciał w pełni wykorzystać swoje możliwości.

Klasyfikacja 10. etapu Tour de France:

1. Julian Alaphilippe (Francja/Quick-Step Floors) 4:25.27
2. Ion Izagirre (Hiszpania/Bahrain-Merida) strata 1.34
3. Rein Taaramaee (Estonia/Direct Energie) 1.40
4. Greg Van Avermaet (Belgia/BMC) 1.44
5. Serge Pauwels (Belgia/Dimension Data) ten sam czas
6. Lilian Calmejane (Francja/Direct Energie) 2.24
7. Daniel Martin (Irlandia/UAE Team Emirates) 3.23
8. Primoz Roglic (Słowenia/LottoNL-Jumbo) ten sam czas
9. David Gaudu (Francja/Groupama-FDJ) ten sam czas
10. Geraint Thomas (W. Brytania/Sky) ten sam czas
...
32. Rafał Majka (Polska/Bora-Hansgrohe) 4.14
48. Michał Kwiatkowski (Polska/Sky) 11.25
98. Tomasz Marczyński (Polska/Lotto Soudal) 25.03
104. Paweł Poljański (Polska/Bora-Hansgrohe) ten sam czas
141. Maciej Bodnar (Polska/Bora-Hansgrohe) 27.50

Klasyfikacja generalna Tour de France:

Lubisz ciekawostki sportowe i niebanalne teksty. Wypróbuj nasz nowy newsletter. Zapraszamy, Łukasz Godlewski i Janusz Sadłowski

Więcej o:
Komentarze (15)
Spadek Rafała Majki w klasyfikacji generalnej TdF! Jest poza Top10
Zaloguj się
  • cxubmsqq1

    Oceniono 6 razy 4

    Fakt - pozostalo sporo gorskich etapow na ktorych Majka ma szanse na odrobienie strat.

    Faktem jest jednak i to, iz straty te moga sie powiekszyc! Co, akurat wydaje mi sie bardziej prawdopodobne patrzac na 'super mocna' ekipe jaka ma Majka do pomocy....

    Nic, jutro rzeczywiscie moze sie okazac na ile jest Majka silny oraz na ile ... slabi sa jego 'pomagierzy'... Jak Sky&Movistar przycisnie to moze nie byc co zbierac....

  • drvx

    Oceniono 3 razy 3

    Nie da się ukryć- to nie był dobry etap dla Rafała. Pozbawiony wsparcia grupy mial utrudnione zadanie. Nie mając w czołowce żadnego kolegi trudniej było mu znaleźć się w czubie grupy atakującej ostatni podjazd. Wiadomo, że inne grupy nie bedą udostępnialy miejsca na kole pozbawionemu wsparcia rywalowi ich lidera. Jechał więc w tylnej części peletonu. Wystarczyła chwila nieuwagi a może słabości na 100 m przed szczytem, któryś z kolarzy będących przed Rafałem puścił kolo i juz nie było szans na zniwelowanie strat.
    Dzisiejszy etap pokazał, że marzenie o miejscu Polaka w top 10 generalki może okazac sie tylko marzeniem.

  • drvx

    Oceniono 1 raz 1

    Wielkie zwycięstwo Alafilipa? Czy zwyciestwo outsidera któremu wielcy peletonu pozwolili na ucieczke mozna nazwac wielkim? Jeżeli juz ma to byc Wielkie zwycięstwo to koniecznie trzeba dodać ze to było zwycięstwo outsidera który jedzie wyścig równoległy do głównego i że zwyciężył tylko dlatego, ze nie był zagrożeniem dla najlepszych i w związku z tym nie musiał toczyc walki z faworytami wyścigu.

  • cal13

    Oceniono 3 razy 1

    Majka osłabł na ostatnim podejściu. Nie tylko on - Uran (drugi w zeszłym roku) tez nie wytrzymał. Ale Majka jechał ostatni w tej grupce. Moze oszczędza siły ale chyba po prostu nie wytrzymał tempa narzuconego przez grupę Sky. Jutro się to wyjaśni.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 1 raz 1

    @dr_nauk
    No wiec dzisiaj mial Majka wlasnie 'chwilowy kryzys' i nie mial kolo siebie 'pomagierow'. Stracil niewiele, ale etap nie byl az tak 'gorzysty'.

    Jutro ostry etap, w przypadku 'chwilowego kryzysu' Majka stracic moze o wiele wiecej. A jakos nie widzialem w poprzednich TdF 'wozacych sie za faworytami' kolarzy, ktorzy konczyli TdF w pierwszej 10-ce.... A za taka uwazam 'czolowke' wyscigu.

  • fan_z_belfastu

    0

    Niestety - obawiam sie, ze bedzie rozczarowanie w tym roku. Nie jest mlodszy i nie jest w stanie trzymac sie czolowki na podjazdach. Ot - taki fakt.

  • rubin77

    Oceniono 2 razy 0

    No i wystarczył pierwszy górski etap by zobaczyć na co stać Majkę. Wygra może jakiś etap jak będzie miał z 10min.straty do lidera, i to tyle. Alaphilippe to jest "góral". Ponad 3 min.. na jednym etapie to jednak sporo czasu.

  • boliver

    Oceniono 2 razy 0

    NIESTETY POKPIONY ETAP PRZEZ RAFALA???

  • adcore

    Oceniono 2 razy 0

    spoko...jakis komputer wyliczyl ze bedzie na podium....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX