Giro d'Italia. Nairo Quintana nowym liderem, dramat Gerainta Thomasa

ALESSANDRO DI MEO/AP

Nairo Quintana z grupy Movistar wygrał 9. etap Giro d'Italia i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Wymagający górski etap miał przynieść zmiany w "generalce" wyścigu i tak też się stało. Quintana, triumfator Giro sprzed trzech lat, zaatakował cztery kilometry przed metą i nie zostawił rywalom złudzeń. Nad Thibaut Pinotem (FDJ) i Holendrem Tomem Dumoulinem (Team Sunweb), odpowiednio drugim i trzecim zawodnikiem niedzielnej rywalizacji, miał 24 sekundy przewagi. Kolejni kolarze dojeżdżali do mety pojedynczo, ze sporymi stratami do zwycięzcy.

9. etap okazał się niezwykle pechowy dla zawodników grupy Sky. Hiszpan Mikael Landa i Brytyjczyk Geraint Thomas kilkanaście kilometrów przed metą brali udział w fatalnej kraksie. W wypadku ucierpiał także plasujący się w czołówce Brytyjczyk Adam Yates (Orica). Wszystko przez zaparkowany zbyt blisko trasy wyścigu policyjny motocykl, w który wjechał jeden z kolarzy, powodując karambol.

- To absurdalne i nie powinno się wydarzyć. Motocykl stał po prostu przy drodze i kiedy walczyliśmy o pozycję, jeden z nas o niego zahaczył. Potem nie było już odwrotu, nie mieliśmy możliwości wyminięcia tych, którzy się przewrócili. Jestem wściekły, zmarnowane zostały miesiące przygotowań. Mam zwichnięty bark, odczuwam ból, ale to nic, z czym nie mógłbym sobie poradzić. Miewałem gorsze wypadki - powiedział w rozmowie z telewizją BBC Thomas, który zamierza kontynuować start w Giro d'Italia.

Czołówka klasyfikacji generalnej prezentuje się identycznie jak wyniki 9. etapu. Prowadzi Quintana, przed Pinotem (28 sekund straty) i Dumoulinem (30 sekund).

Michał Kwiatkowski w 'Wilkowicz Sam na Sam': Jeśli ktoś oszukuje przez tak długi czas jak Lance Armstrong, to dobrze, że został wyklęty ze sportu

Komentarze (3)
Giro d'Italia. Nairo Quintana nowym liderem, dramat Gerainta Thomasa
Zaloguj się
  • spector1

    Oceniono 1 raz 1

    Bezpośrednią przyczyną kraksy nie był zaparkowany motocykl.

    To prowadzący pociąg Treka spowodował kraksę. Wiedział on, że jadący z jego lewej strony, przy lewej krawędzi jezdni,
    pociąg Team Sunweb nie zmieści się. Mimo to złośliwie blokował on lidera Sun Web (skręt w prawo ,
    zablokował ok 1m wolnej przestrzeni).
    Czwarty kolarz Sun Web wyłożył się co spowodowało lawinę.
    Amerykański realizator, specjalista od Reality Show, celowo powycinał istotne fragmenty video aby utrudnić
    dentyfikację sprawcy kraksy : lidera amerykańskiej drużyny Trek.

    Redaktorku:
    Prowadzący pociągu Trek powinien zostać wyrzucony z wyścigu.
    Oczywiście motocyklowy bezmózg powinien zostać ukarany za spowodowanie wypadku
    i wyrzucony z wyścigu.
    Dopiero gdy zawodnik zginie w podobnych okolicznościach to zaczną się jałowe dyskusje nie na temat.
    Napisz redaktorku czy nie jest prawdą to, że organizatorzy tego Reality Show nie ponoszą żadnej odpowiedzialności
    za kraksy, w których są ofiary śmiertelne czy ciężko ranne.

    Oczywiście nic nie zwalnia kolarzy od myślenia na drodze i poleganiu jedynie na
    bezpiecznym prowadzeniu kolegów z drużyny.
    Komentujący reprezentują podobny poziom do realizatorów Reality Show.

    Spector

  • ataman.bw

    0

    Na głównej stronie tytuł: "Kraksa lidera Giro..." Oglądałem, widziałem.. a właściwie to nie widziałem, aby w kraksie tej uczestniczył Bob Jungles jadący jeszcze wczoraj w różowej koszulce lidera Giro. Oj Panowie Redahtorzy... trochę z głową piszcie te teksty..

  • Tomek Attomek

    0

    Oglądałem i nie widziałem aby Jungels miał kraksę jak to sugeruje tytuł. Dobre dziennikarstwo ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje