Sport.pl

Tour de Pologne od morza przez Tatry do Krakowa

Andrzej Klemba
22.10.2013 16:42
A A A
Przez najbliższe pięć lat Tour de Pologne będzie finiszował w Krakowie. W przyszłym roku kolarze pojadą od morza do Tatr, ostatni etap ma rozpocząć się na Wawelu, a zakończyć na Rynku Głównym.
We wtorek miasto podpisało w tej sprawie porozumienie z Czesławem Langiem, dyrektorem wyścigu. - Kraków jest już sprawdzony, a organizacja wyścigu to jest trudna sprawa, zwłaszcza w dużym mieście. Dużo łatwiej zrobić zawody na stadionie, bieżni czy w hali - mówi Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne. - Od 2008 roku udało nam się zorganizować tu wyścig na najwyższym poziomie, zarówno pod względem logistycznym, jak i zainteresowania kibiców. Kraków jest miastem znanym w Europie, a dzięki Tour de Pologne jest jeszcze mocniej promowany.

- Doświadczenie z TdP i Czesławem Langiem są na tyle znakomite, że chcieliśmy dalej kontynuować współpracę. Mamy zagwarantowane, że przez najbliższe pięć lat każde TdP zakończy się w Krakowie - mówił Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

Dyrektor Lang lubi zaskakiwać pomysłami. W tym roku wyścig rozpoczął się we Włoszech, gdzie rozegrano dwa etapy, a potem pięć kolejnych odbyło się w Małopolsce. Ostatnim była jazda indywidualna na czas z metą na Rynku Głównym. Teraz ma nowy pomysł - wyścig rozpocznie się w Trójmieście i przez Toruń, Poznań, Wrocław, Śląsk i Tatry znów dotrze do Krakowa. Tu ponownie odbędzie się czasówka, ale tym razem kolarze wystartują z Wawelu.

- Staramy się zaskakiwać, bo impreza musi się rozwijać. W tym roku kolarze jechali śladami Jana Pawła II i tak, jak to jest w hymnie, z ziemi włoskiej do Polski. Oprócz sportu chcemy też komunikować ważne dla Polaków sprawy - tłumaczy Lang. - W 2014 roku mamy piękne rocznice - 10 lat wejścia do Unii Europejskiej i 25 lat Solidarności. Dlatego to będzie wyścig od morza przez Tatry do Krakowa.

- Jest taka idea, by startować z Wawelu. Trzeba dużo jeszcze dograć, porozmawiać z Janem Ostrowskim [dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu - przyp. red.], ale nie powinno być problemów - uważa prezydent Majchrowski.

Toru de Pologne to jeden z największych wyścigów na świecie. Sławą i prestiżem ustępuje jedynie wielkim tourom - dookoła Francji, Włoch i Hiszpanii. Do Polski przyjeżdżają najlepsze zawodowe grupy, a wśród nich byli m.in. mistrz olimpijski Bradley Wiggins, Vincenzo Nibali, zwycięzca Giro d'Italia i wszyscy najlepsi polscy kolarze.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • ezo-mir

    Oceniono 12 razy 10

    Jeśli chodzi o lepsze zaprezentowanie Polski, taki przebieg TdP wydaje się całkiem zgrabny.
    Gorzej będzie ze znalezieniem odpowiednio trudnych podjazdów, bo nie mamy aż takich gór jak Francuzi, Włosi, Hiszpanie, czy (z tourów z naszej półki) Szwajcarzy.
    Ale cieszę się, bo już kiedyś proponowałem etapy pokazujące Trójmiasto, Toruń i Wrocław.

  • ghb72

    Oceniono 12 razy 10

    vuelta ma krotszą historie. pod wzgledem tradycji jestesmy za wielką pętlą i giro

  • kcramsib

    Oceniono 42 razy -2

    "Toru de Pologne to jeden z największych wyścigów na świecie. Sławą i prestiżem ustępuje jedynie wielkim tourom - dookoła Francji, Włoch i Hiszpanii." - a tych bajek to kto wam naopowiadał?

  • al-bundy

    Oceniono 37 razy -3

    Rundy, rundki, rundeczki!

    TDP jest trzecią ligą kolarską, nikt go nie traktuje poważnie.Wmawianie sobie, że jest inaczej to zaklinanie rzeczywistości.

  • wojtas71

    Oceniono 5 razy -5

    "chcieliśmy dalej kontynuować współpracę"

    mozna dalej nie kontynuowac prezydenciku krakowa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX