Sport.pl

Kolarstwo. Agent Contadora: Zarzuty są bezzasadne

Alberto Contador jest podejrzewany o dokonywanie transfuzji krwi podczas tegorocznego Tour de France. - To jest nieprecyzyjne, fałszywe, to są bezzasadne zarzuty - twierdzi agent kolarza Jacinto Vidarte.
To odpowiedź na publikację " New York Timesa", w której gazeta oskarżyła Contadora o stosowanie transfuzji krwi. Powołując się na anonimowego informatora mającego dostęp do wyników testów dopingowych, dziennik ujawnił, że specjalne stosowane od tego roku testy wykryły w krwi Hiszpana plasticizer, substancję występującą w specjalnych plastikowych torebkach. Jej stężenie w krwi Contadora ośmiokrotnie przekraczało ponoć dopuszczalną normę, co budzi podejrzenie o stosowanie przez zawodnika transfuzji krwi w celu zwiększenia wytrzymałości. Jest to uznawane za zakazane wspomaganie się.

Contador został czasowo zawieszony przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) w zeszłym tygodniu, po tym jak w jednej z pobranych od niego próbek znaleziono niewielką ilość clenbuterolu, środka budującego masę mięśniową i wspomagającym odchudzanie. Clenbuterol został znaleziony w próbce z 21 lipca, podczas gdy według rewelacji "New York Timesa" próbka zawierająca ślady plastiku pochodzi z poprzedniego dnia.

Zwycięzca Tour de France z lat 2007, 2009 i 2010 przekonuje, że clenbuterol zawierało skażone mięso wołowe z Hiszpanii. Tymczasem niemiecka telewizja ARD spekuluje, że doping mogła zawierać własna krew Hiszpana, którą pobrano od niego wcześniej, a następnie użyto do transfuzji podczas wyścigu.

Sprawę bada obecnie UCI w porozumieniu z WADA. Obie organizacje zapowiadają ujawnienie wyników śledztwa tak szybko, jak to możliwe.

Osiem razy bardziej plastikowy Alberto Contador »


Więcej o: