Sport.pl

Mistrzostwa Europy w kolarstwie górskim: Z³ota Maja, Z³ota Ola

Przemys³aw Iwañczyk
12.07.2009 , aktualizacja: 13.07.2009 09:49
A A A Drukuj
Maja W³oszczowska Maja W³oszczowska
Dwa upadki i k³opoty z przerzutk± nie pokona³y Mai W³oszczowskiej. Polka nie da³a szans rywalkom i zdoby³a w niedzielê mistrzostwo Europy. - Chyba ma³o kto siê tego spodziewa³, bo przez ostatnie pó³tora tygodnia tylko marudzi³am - mówi najlepsza polska kolarka
Maja W³oszczowska
Fot. Kuba Atys
Maja W³oszczowska
W³oszczowska pomaga dzieciom »

Na metê w holenderskim Zoetermeer wpad³y te same trzy zawodniczki co na igrzyskach w Pekinie. Ale zamieni³y siê kolejno¶ci±, na czym najbardziej skorzysta³a Maja. Mistrzyni olimpijska, Niemka Sabine Spitz, by³a dopiero trzecia ze strat± 38 sekund. Trzeciej w Pekinie Rosjance Irinie Kalentiewej Polka "do³o¿y³a" 18 sekund.

- To by³ ciê¿ki wy¶cig - mówi z³ota medalistka. - D³ugi czas jecha³y¶my zwart± grup±, a ja wykorzystywa³am kolejne b³êdy rywalek. O pomy³ki by³o nietrudno, bo sprzyja³a temu b³otnista trasa.

Maja zap³aci³a za to dwoma upadkami. Ma st³uczony bark i nogê oraz wybity kciuk.

Z powodu nocnych opadów, przez które trasa by³a jeszcze bardziej niebezpieczna, organizatorzy skrócili dystans z siedmiu do sze¶ciu rund. Polka zaatakowa³a pod koniec pi±tej. - To by³o na podje¼dzie - opowiada kolarka CCC Polkowice. - Mia³am problemy z przerzutk±, nie mog³am zmieniæ du¿ej tarczy na ma³±, a i tak podjecha³am, podczas gdy konkurentki musia³y zsiadaæ z rowerów.

Na metê Maja wpada³a samotnie, jak zwykle po zwyciêstwach unosz±c rêkê w ge¶cie triumfu. Zatrzyma³a siê jednak tu¿ przed kresk±, podnios³a rower do góry i w ten sposób zakoñczy³a wy¶cig.

- Czeka³am na to, choæ w ostatnim czasie nie czu³am siê najlepiej, dwa dni temu wrêcz tragicznie. Znali¶my jednak dobrze holendersk± trasê, trzeba by³o po³o¿yæ nacisk na treningi szybko¶ciowe.

Trener Mai Andrzej Pi±tek by³ niezwykle zadowolony, ale i oszczêdny w s³owach. - Mia³o byæ z³oto i by³o, drugich miejsc mamy ju¿ do¶æ. Plan wykonany - powiedzia³ "Gazecie".

- Chyba trener nie spodziewa³ siê, ¿e a¿ tak dobrze mi pójdzie. Przez ostatnie pó³tora tygodnia tylko marudzi³am. Ale ¶wiêtowaæ nie bêdziemy. Lampka szampana i wracamy do pracy - mówi zwyciê¿czyni.

Czwarte miejsce zajê³a Anna Szafraniec, dziewi±te - Magdalena Sad³ecka.

Po z³oto w kategorii do lat 23 siêgnê³a Aleksandra Dawidowicz, która w Pekinie dojecha³a na 10. miejscu. Pi±tek: - To by³o co¶ niesamowitego. Ta dziewczyna to nasza przysz³o¶æ, ona siê nie mêczy. Jest jak baterie Duracell - inni padaj±, ona jedzie coraz szybciej. Normalnie na wy¶cigach osi±ga têtno 190 uderzeñ na minutê, tu mia³a 182, wiêc pojecha³a jak na spacerze. Jej przewaga by³a mia¿d¿±ca, a ona jeszcze pyta³a: "Trenerze, docisn±æ?".

Polki wracaj± teraz na mistrzostwa kraju, a pó¼niej wyje¿d¿aj± na dwa wy¶cigi z cyklu Grand Prix. Po nich bêd± przygotowywaæ siê do wrze¶niowych mistrzostw ¶wiata w Australii.

Srebro na igrzyskach, z³oto na ME, jak bêdzie na mistrzostwach globu?

- Nie obiecam, ¿e znów bêdê najlepsza, ale przecie¿ pojadê po to, by wygraæ. Konkurencja siê zwiêkszy, bo przyjad± Kanadyjki i Amerykanki, jednak i tak najgro¼niejsze s± Spitz, Kalentiewa i Hiszpanka Margarita Fullana. Kto wykorzysta moment i najsprytniej zaatakuje, zwyciê¿y. Na tym poziomie decyduj± g³ównie do¶wiadczenie i psychika - koñczy Maja W³oszczowska.

W³oszczowska: Mia³am takie nsatawienie, ¿e muszê co¶ wygraæ »


Zobacz wiêcej na temat:

Podziel siê