Sport.pl

Tour de France 2012. Czas na Bradleya Wigginsa?

32-letni Brytyjczyk Bradley Wiggins ma na swoim koncie sześć medali (w tym trzy złote) Igrzysk Olimpijskich, ale na wielkich tourach zawsze zawodził. Dotychczas jego najlepszym wynikiem na Tour de France było czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej w 2009 roku. W tym sezonie Wiggins celuje w zwycięstwo w Wielkiej Pętli. Relacja na żywo z 4. etapu od ok. 14 na Sport.pl
Wiggins i technologia NASA

Brytyjczyk ma za sobą niesamowity sezon. Wygrał wyścigi: Paryż-Nicea, Tour de Romandie oraz Criterium de Dauphine. W każdej z tych imprez zwyciężał czasówkę i znakomicie jeździł w górach - oba elementy znacząco poprawił w ostatnich miesiącach. Jego forma rośnie z tygodnia na tydzień i to on w ocenie kolarskich ekspertów jest głównym faworytem do zwycięstwa w TdF. - Przez cały rok, podczas wszystkich moich występów czułem się bardzo dobrze i nie sądzę, by to się zmieniło - ocenił pewny siebie Wiggins tuż przed rozpoczęciem zmagań w Wielkiej Pętli.

Sobotnią jazdę indywidualną na czas Wiggins zakończył na drugim miejscu, ustępując jedynie Fabio Cancellarze, największemu specjaliście od czasówek, Szwajcarowi, który zwyciężył prolog TdF czwarty raz z rzędu.

Tajemnica formy Wigginsa kryje się w ciężkich treningach. Brytyjczyk przygotowywał się do wyścigów na Teneryfie, na Pico de Teide. Góra ma osobliwy klimat, a jej krajobraz jest na tyle podobny do kosmicznego, że NASA przeprowadzała tam testy pojazdów marsjańskich. Jedynym budynkiem w pobliżu szczytu góry jest hotel, gdzie odcięty od internetu i spotkań towarzyskich Wiggins mógł się skupić wyłącznie na szlifowaniu formy.

32-latek skrupulatnie przestrzegał wytycznych swojego reżimu treningowego. Jego dzień ograniczał się do jazdy na rowerze, jedzenia, odnowy biologicznej i snu. - Mój trening pokazuje jak serio traktuje Tour. Mam nadzieję, że zdobędę zaufanie kolegów i wspólnie osiągniemy plan - nie krył podekscytowania Wiggins.

Koledzy, o których wspomniał Brytyjczyk to silna ekipa Sky, z pięcioma solidnymi gregario: Edvaldem Boassonem Hagenem, Chrisem Froomem, Richiem Portem i Michaelem Rogersem. Taki zestaw pomocników to spory atut Wigginisa, dla którego największymi rywalami będą

Cadel Evans, Vincenzo Nibali, Frank Schleck i...

Evans (BMC Racing), ubiegłoroczny zwycięzca TdF ma chrapkę na kolejny triumf. - Wygranie Touru było wspaniałe, ale wygranie dwóch Tourów może być jeszcze lepsze. Broniąc tytułu nie musisz odpowiadać sobie na pytania czy wygrasz wyścig, czy też nie. Po prostu wiesz, że możesz to zrobić - powiedział przed wyścigiem Austraijczyk.

Evans - podobnie jak Wiggins - świetnie jeździ na czas, ale lepiej sprawdza się na dłuższych odcinkach. W sobotę był 13., do Brytyjczyka stracił tylko 10 sekund. - Do tak znakomitego czasowca jak Wiggins zabrakło mi ledwie kilku sekund. Wyścig dopiero się zaczął. Pierwszy etap już za nami, teraz trzeba jechać dalej - ocenił 35-latek, który potwierdził, że także jest w wysokiej formie.

Wśród faworytów do zwycięstwa w TdF wymienia się także Vincenzo Nibalego z Liquigasu, Franka Schlecka z RadioShack-Nissan i Denisa Mienszowa z Katiuszy.

Dla znakomitego Rosjanina, Wyścig Dookoła Francji to jedyny wielki Tour, którego nie wygrał. W 2010 zajął drugie miejsce, przegrywając rywalizację z Andym Schleckiem. Mienszow to kolarz podobny do Wigginsa i Evansa - dobrze jeździ na czas i wytrzymuje wysokie tempo w górach. W tym roku wspierać go będzie trzech mocnych pomocników: Joan Horracha Rippola, Luca Paolini i Eduard Vogranov. Co odważniejsi wskazują Mienszowa jako głównego faworyta wyścigu.

W tegorocznym TdF brakuje Andy'ego Schlecka. Luksemburczyk zmaga się z kontuzją kręgosłupa. Po wyleczeniu urazu zamierza przygotowywać się do Vuelta Espana, gdzie o zwycięstwo powalczy z Alberto Contadorem.

Więcej o: