Sport.pl

Kolarstwo. Doping Contadora. Winny

Olgierd Kwiatkowski
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 22:03
A A A Drukuj
Alberto Contador Fot. Bob Edme AP Alberto Contador
Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu uznał, że hiszpański kolarz świadomie stosował doping. Contador został zdyskwalifikowany na dwa lata, pozbawiono go zwycięstwa w Tour de France z 2010 roku i Giro d'Italia w 2011. Nie będzie mógł startować do sierpnia tego roku.
- Smutny dzień. Niektórzy myślą, że wygraliśmy, ale to nie jest prawda. Nigdy nie ma zwycięzcy, gdy mówimy o dopingu. Każdy przypadek, niezależnie od swojej charakterystyki, jest zawsze o jednym przypadkiem za dużo - powiedział szef Międzynarodowej Federacji Kolarskiej (UCI) Pat McQuaid.

- Kolarstwo zawsze obrywa. Jestem tym zdegustowany. To zbyt surowa kara, zła dla wszystkich, dla reputacji dyscypliny, jej sponsorów - skomentował pięciokrotny zwycięzca Tour de France Eddy Merckx.

- Szanujemy tą decyzję, ale jej nie podzielamy. To bardzo zła wiadomość - stwierdził Juan Carlos Castano, prezes hiszpańskiej federacji kolarskiej.

Za 0,000 000 000 05 grama w mililitrze

Hiszpan, jeden z najlepszych współczesnych kolarzy, zwycięzca trzech wielkich Tourów (Tour de France, Giro d'Italia, Vuelty) wpadł 21 lipca 2010 roku, podczas dnia przerwy w Tour de France przed ostatnim górskim etapem. Cztery dni później odniósł zwycięstwo w wyścigu, w klasyfikacji generalnej o 39 sekund wyprzedził Luksemburczyka Andy'ego Schlecka. Pod koniec sierpnia dowiedział się, że laboratorium w Kolonii wykryło w jego organizmie minimalne ślady clenbuterolu - 0,000 000 000 05 grama w mililitrze. Środek pomaga w zbijaniu wagi, budowie masy mięśniowej.

Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) zawiesiła kolarza na dwa lata, ale równocześnie postanowiła, by ostateczną decyzję podjęła hiszpańska federacja. Hiszpanie - według francuskich mediów pod wpływem ówczesnego premiera José Luisa Zapatero - uniewinnili zawodnika. Uwierzyli jego wyjaśnieniom, że spożył zakażone mięso. Od początku był to koronny argument oskarżonego kolarza. Contador wskazał źródło pochodzenia wołowiny - z miejscowości Irun w Kraju Basków. Nigdy nie przyznał się do winy.

Wrócił do startów. W maju wygrał Giro d'Italia, w lipcu wziął udział w Tour de France, w którym zajął piąte miejsce. Był to jego ostatni występ w 2011 roku. Zaniedbał się, przytył siedem kilo, dopiero w listopadzie wznowił treningi. W styczniu pojechał w Argentynie w Tour de San Luis, w którym wygrał dwa trudne, górskie etapy, a w klasyfikacji generalnej zajął drugie miejsce.

Przez długie miesiące był świadom, co mu grozi. UCI i WADA odwołały się od decyzji hiszpańskiej federacji do TAS. Trybunał zwlekał z werdyktem, kilkakrotnie przekładał jego ogłoszenie, zresztą na wniosek obrońców kolarza. W listopadzie okazało się, że jeden z sędziów Izraelczyk Efraim Barak kontaktował się w Madrycie z adwokatem kolarza. Zdaniem konkurencyjnych grup obóz przygotowawczy Saxo Bank w Izraelu nie odbył się przypadkiem, podobnie jak obecność Baraka na jednym z treningów.

Ale Trybunał okazał się nieprzejednany. Werdykt liczy 98 stron, najważniejszy jest w nim akapit mówiący o tym, że "zdaniem składu sędziowskiego i na bazie przedstawionych dowodów obecność clenbuterolu była najprawdopodobniej wynikiem spożycia suplementów odżywczych". Australijski ekspert, który porównał próbki Contadora z lata 2005-10, uznał, że ta z 21 lipca 2010 roku miała "anormalne wartości". Wersję kolarza o skażonym mięsie i wersję WADA o transfuzji krwi odrzucono jako mało prawdopodobne.

Schleck: Nie jestem szczęśliwy ze zwycięstwa

Contador straci dwa lata wielkiej kariery, ważne zwycięstwa - w Tour de France z 2010 roku i Giro d'Italia z 2011, zapłaci 2,485 mln euro grzywny. Nie wystartuje w tegorocznej Wielkiej Pętli oraz na igrzyskach olimpijskich. Hiszpan ma jeszcze 30 dni na odwołanie się od wyroku. Na temat przyszłości wypowie się we wtorek albo w środę na konferencji prasowej w rodzinnej miejscowości Pinto pod Madrytem.

Zwycięzcą ostatniego Giro został Włoch Michele Scarponi, a triumfatorem Touru sprzed półtora roku - Andy Schleck. Luksemburczyk trzykrotnie - w 2009, 2010 i 2011 - był drugi we Francji. "Nie wiedzieliśmy, w jaki sposób Andy może wygrać swój pierwszy Tour de France. W końcu to się stało..." - napisał na Twitterze komentator francuskiego Eurosportu Jacky Durand.

Rywale hiszpańskiego kolarza pozbawieni są ironii. - Przegrałem ten wyścig z Contadorem. Moim celem jest wygrać sportowo, nie przed trybunałem. Jeżeli dokonam tego w tym roku, to wygraną uznam za pierwszą w Tour de France. Nie mam żadnego powodu, żeby być teraz szczęśliwym. Przede wszystkim smutno mi z powodu Alberto. Cały czas wierzę w jego niewinność. Jedyną pozytywną rzeczą jest, że po 566 dniach niepewności wreszcie wydano decyzję - powiedział młodszy z braci Schlecków.

Najbardziej skażona dopingiem i najwytrwalej z nim walcząca dyscyplina doznała kolejnego ciosu. Od 1996 roku tylko dwóch zwycięzców Tour de France uniknęło podejrzeń o doping - Carlos Sastre (2009) i Cadel Evans (2011). Zwycięstwa - tak jak Contador - stracili Bjarne Riis (dyrektor grupy Saxo Bank, w której jeździ Contador) i Floyd Landis. Stosowanie niedozwolonych środków udowodniono (ale nie podczas tego wyścigu) Janowi Ullrichowi i Marco Pantaniemu. Cały czas mimo zakończenia kariery przed zarzutami o stosowanie dopingu broni się Lance Armstrong. O praktyki dopingowe oskarżają siedmiokrotnego zwycięzcę Wielkiej Pętli jego byli koledzy, pracownicy, media. Nad jego przypadkiem pracowali agenci federalni. W piątek prokuratura w Los Angeles zamknęła śledztwo w sprawie dopingu z czasów, gdy jeździł dla zespołu US Postal.

Przeciwny dyskwalifikacji Contadora Eddy Merckx


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • galaxy2099

    Oceniono 2 razy 0

    Ciekawe czy kiedys ten los spotka Marit Bjoergen?
    Pewnie nie bo ona stosuje doping zalegalizowane przez wladze zwiazku sportowego FIS .... kierowane przez rodaka Bjoergen.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX