Kolarstwo. To serce wykuło brąz - medalistka mistrzostw świata odsłania kuchnię
03.09.2010
, aktualizacja: 03.09.2010 07:12
Zapis pracy serca kolarki reprezentacji Polski, który prezentowaliśmy kilka dni temu, należy do Pauli Goryckiej. Wczoraj kolarka CCC Polkowice zdobyła w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne brązowy medal mistrzostw świata.
ZOBACZ TAKŻE
- MŚ w kolarstwie górskim. Marek Konwa szósty (03-09-10, 22:19)
- Kolarstwo. Śmierć w drużynie Sky na Vuelta a Espana (03-09-10, 21:51)
- Kolarstwo górskie. Włoszczowskiej wyprawa po pierwsze złoto (03-09-10, 21:27)
- Vuelta a Espana - Petacchi wygrał siódmy etap (03-09-10, 19:42)
- Kolarstwo. Alberto Contador nie wystartuje w mistrzostwach świata (03-09-10, 13:30)
- Kolarstwo. Bracia Schleckowie będą jeździć na Trekach (03-09-10, 09:38)
- Kolarstwo górskie. "Jak wam pomóc?" - czyli polscy kibice w Kanadzie (02-09-10, 21:51)
- Vuelta a Espana. Hushovd wygrał szósty etap (02-09-10, 19:24)
- MŚ w kolarstwie górskim. Trzy bolesne upadki i brązowy medal Pauli Goryckiej! (02-09-10, 18:20)
- Dwie Polki walczą o medal mistrzostw świata w kolarstwie górskim (02-09-10, 07:18)
- Vuelta a Espana. Tyler Farrar wygrał piąty etap (01-09-10, 20:41)
- Kolarstwo. Przemysław Niemiec kolarzem Lampre-ISD (01-09-10, 17:58)
- Kolarstwo górskie. Jak bije serce kolarza (01-09-10, 09:08)
- MŚ w kolarstwie górskim. Mazurek Dąbrowskiego i szampan dla Włoszczowskiej (04-09-10, 20:14)
SERWISY
Kilka dni temu dostaliśmy dokładną ilustrację jej treningu pod warunkiem, że nie zdradzimy, do kogo należy. Paula Gorycka, która w czwartek w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne sięgnęła po brązowy medal w wyścigu do lat 23, postanowiła się ujawnić. - Zapis należy do mnie - mówi Gorycka. - Nie chciałam wcześniej tego robić, bo nie byłam pewna, czy mój start zakończy się sukcesem. Poza tym to kolarska kuchnia, którą mało kto chce zdradzać. Jeśli chcecie, pokażcie też, co działo się z moim organizmem w czasie morderczego wyścigu. Wykonujemy ciężką pracę, narażamy zdrowie, zbijamy kolana, łokcie, co w przypadku kobiet jest szczególnie dotkliwe i denerwujące. Mało kto nas jednak docenia.
Gorycka nie doszła na wyścigu do swojego maksymalnego tętna. - Na początku wyścigu tętno zawsze jest najwyższe, bo walczy się o dogodną pozycję i organizm jest w pełni wypoczęty - opowiada brązowa medalistka. - Później tętno spada o kilka uderzeń, powinno utrzymywać się względnie na tym samym poziomie. Jeśli jednak ciągle utrzymuje tendencję spadkową, oznacza to, że zawodnik nie został optymalnie przygotowany do wyścigu. Jeśli tętno spada, a zawodnik jedzie coraz wolniej, świadczy to o słabym przygotowaniu fizycznym i niedostatecznej wytrzymałości.
Zapis zegarka z "wprowadzenia" do wyścigu (jedzie się na 90 proc. możliwości) pokazywał, że Gorycka miała średnie tętno na 44-minutowym odcinku 172 uderzenia serca na minutę, maksymalne - 190. Zaczęło się od 130 uderzeń, przeszło w średnią i wysoką intensywność, a w 35 minucie doszło do maksimum, czyli 190 uderzeń.
Na wyścigu - a to największy paradoks (choć mogło to wynikać z dużo wyższej temperatury na treningu) - tętno polskiej kolarki doszło "tylko" do 188 uderzeń na minutę. Średnie z kolei było wyższe i wynosiło 179 na minutę.
- Podstawą oceny formy zawodnika jest zachowanie się pracy serca w oparciu o progi wyznaczone na spiroergometrze - mówi dr Robert Pietruszyński, kardiolog, lekarz kadry polskich kolarzy. - Na urządzeniu tym, a dysponujemy najnowocześniejszym na świecie mobilnym systemem "cpet MetaLyzer 3B", oceniamy VO2 max [całkowitą zdolność pochłaniania tlenu - red.] oraz wyznaczamy progi AT i RCP, co dla specjalisty medycyny sportowej jest niezbędną wiedzą, by ocenić, czy zawodnik jest w formie. U Pauli, po nałożeniu tych progów [np. kiedy wchodzi w fazę beztlenową - red.], wiedzieliśmy, że pokonuje obciążenia z dużą rezerwą. Dla mnie, kardiologa, była to znakomita zapowiedź jej wyścigu po medal.
Zegarki Polara, na którym wykonano pomiary, nie są - niestety - tanią zabawą. Ja zapłaciłem za swój w Warszawie blisko 1,7 tys. zł (z miernikiem prędkości i kadencji) i mam go za jeden z najlepszych na świecie. Ale mogę dzięki temu porównać np. jak wygląda moja jazda na rowerze z jazdą medalistki mistrzostw świata. Zresztą zobaczcie sami.
Gorycka nie doszła na wyścigu do swojego maksymalnego tętna. - Na początku wyścigu tętno zawsze jest najwyższe, bo walczy się o dogodną pozycję i organizm jest w pełni wypoczęty - opowiada brązowa medalistka. - Później tętno spada o kilka uderzeń, powinno utrzymywać się względnie na tym samym poziomie. Jeśli jednak ciągle utrzymuje tendencję spadkową, oznacza to, że zawodnik nie został optymalnie przygotowany do wyścigu. Jeśli tętno spada, a zawodnik jedzie coraz wolniej, świadczy to o słabym przygotowaniu fizycznym i niedostatecznej wytrzymałości.
Zapis zegarka z "wprowadzenia" do wyścigu (jedzie się na 90 proc. możliwości) pokazywał, że Gorycka miała średnie tętno na 44-minutowym odcinku 172 uderzenia serca na minutę, maksymalne - 190. Zaczęło się od 130 uderzeń, przeszło w średnią i wysoką intensywność, a w 35 minucie doszło do maksimum, czyli 190 uderzeń.
Na wyścigu - a to największy paradoks (choć mogło to wynikać z dużo wyższej temperatury na treningu) - tętno polskiej kolarki doszło "tylko" do 188 uderzeń na minutę. Średnie z kolei było wyższe i wynosiło 179 na minutę.
- Podstawą oceny formy zawodnika jest zachowanie się pracy serca w oparciu o progi wyznaczone na spiroergometrze - mówi dr Robert Pietruszyński, kardiolog, lekarz kadry polskich kolarzy. - Na urządzeniu tym, a dysponujemy najnowocześniejszym na świecie mobilnym systemem "cpet MetaLyzer 3B", oceniamy VO2 max [całkowitą zdolność pochłaniania tlenu - red.] oraz wyznaczamy progi AT i RCP, co dla specjalisty medycyny sportowej jest niezbędną wiedzą, by ocenić, czy zawodnik jest w formie. U Pauli, po nałożeniu tych progów [np. kiedy wchodzi w fazę beztlenową - red.], wiedzieliśmy, że pokonuje obciążenia z dużą rezerwą. Dla mnie, kardiologa, była to znakomita zapowiedź jej wyścigu po medal.
Zegarki Polara, na którym wykonano pomiary, nie są - niestety - tanią zabawą. Ja zapłaciłem za swój w Warszawie blisko 1,7 tys. zł (z miernikiem prędkości i kadencji) i mam go za jeden z najlepszych na świecie. Ale mogę dzięki temu porównać np. jak wygląda moja jazda na rowerze z jazdą medalistki mistrzostw świata. Zresztą zobaczcie sami.
Podyskutuj z autorem na jego blogu iwanczyk.blox.pl
-
09-02-2012 08:25
Londyn 2012. Boso po olimpijskie medale
-
08-02-2012 17:07
Dookoła Kataru. Boonen wygrał czwarty etap
-
08-02-2012 12:46
Kolarstwo. Mąż Jeannie Longo aresztowany
-
07-02-2012 19:45
Kolarstwo. Contador: Będę bronił swojej niewinności
-
07-02-2012 18:31
Dookoła Kataru. Cavendish wygrał trzeci etap, Boonen nadal liderem
-
07-02-2012 12:39
Kolarstwo. Pozycja Majki w Giro zagrożona?
-
06-02-2012 21:57
Kolarstwo. Doping Contadora. Winny
-
Kolarstwo. To serce wykuło brąz - medalistka mi...
maksio314
03.09.10, 14:48
troszkę za nachalna ta kampania, ale to taki niedofinansowany sport, że trudnosię nawet obruszać tak na poważnie. To raczej głównie zasługa straszniesłoniowatego wdzięku z jakim redaktor »
Najczęściej czytane
- 1.Paula Gorycka, konkurentka Mai Włoszczowskiej dla Sport.pl: Chcę jechać do Londynu!
- 2.MŚ w kolarstwie górskim. Trzy bolesne upadki i brązowy medal Pauli Goryckiej!
- 3.Kolarstwo górskie. Maja Włoszczowska przesiadła się na rower z kołami 26-calowymi
- 4.MŚ w kolarstwie górskim. Kulhavy najlepszy wśród mężczyzn
- 5.MŚ w kolarstwie górskim. Rower Mai wart 28 tys. złotych
- 6.Anna Szafraniec znów marzy o mistrzostwie świata. Separacja, z której nie będzie rozwodu, ale mogą być medale








