Sport.pl

Kolarstwo górskie. Maja Włoszczowska wybrała rower

Przemysław Iwańczyk, Mont-Sainte-Anne
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 16:28
A A A Drukuj
Maja Włoszczowska podczas treningu przed M¦ w kolarstwie górskim Fot. Przemysław Iwańczyk Maja Włoszczowska podczas treningu przed M¦ w kolarstwie górskim
Pierwszy górski trening zdecydował, że wicemistrzyni olimpijska z Pekinu w sobotnim wy¶cigu o mistrzostwo ¶wiata w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne pojedzie na rowerze z pełn± amortyzacj±. Podczas pokonywania trzech pięciokilometrowych rund wypróbowała też sprzętu ze sztywn± ram±, ale ostatecznie wybrała ten pierwszy.
Maja Włoszczowska podczas treningu przed M¦ w kolarstwie górskim
Fot. Przemysław Iwańczyk
Maja Włoszczowska podczas treningu przed M¦ w kolarstwie górskim
- Czuję się lepiej na fullu [tak w slangu kolarskim okre¶la się rower z pełn± amortyzacj± - red.] - mówiła Maja Włoszczowska do swojego trenera. - Na trasie z mnóstwem kamieni i korzeni czuję się pewniej.

Trasa rzeczywi¶cie nie jest łatwa. Jeden jej fragment wygl±da jak ¶ciana dla samobójców - albo zjedziesz, albo spadniesz w skaln± otchłań. Kolarka CCC Polkowice ma niezbyt miłe do¶wiadczenia z ubiegłego roku, kiedy na ostatnim treningu przed mistrzostwami ¶wiata w australijskiej Canberze poturbowała się na skalnych elementach trasy i wyl±dowała w szpitalu.

- Na temat wyboru roweru rozmawiamy od paru miesięcy. Wreszcie jest decyzja Mai, choć ja już podczas pierwszego pobytu w Kanadzie w zeszłym roku skłaniałem się ku rowerowi z podwójn± amortyzacj± - opowiada selekcjoner kadry Andrzej Pi±tek. - Dylemat polegał na tym, że ten rower jest ciut cięższy, a w przypadku Majki, która waży niewiele ponad 50 kg, ma to duże znaczenie. Zrobili¶my bilans zysków i strat, wyszło na to, że trzeba postawić na bezpieczeństwo i pewno¶ć.





Podyskutuj z autorem w jego blogu iwanczyk.blox.pl  »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się