Sport.pl

Mariusz Pudzianowski powoli staje na nogi po ciężkiej kontuzji: "Krzywię się, bo boli. Już zaczynam chodzić"

Gala KSW 47 była niezwykle pechowa dla Mariusza Pudzianowskiego. W trakcie walki z Szymonem Kołecki, "Pudzian" doznał poważnej poważnej kontuzji uda. Zawodnik powoli wraca do zdrowia, o czym poinformował kibiców poprzez media społecznościowe.

Pojedynek Mariusza Pudzianowskiego z Szymonem Kołeckim był dla wielu kibiców najbardziej wyczekiwaną walką gali KSW 47 (23 marca). Starcie zakończyło się jednak bardzo szybko, bo już w pierwszej rundzie. W momencie gdy mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów obalił Pudzianowskiego, były strongman doznał poważnej kontuzji uda.

Badania wykazały, że zawodnik doznał zerwania mięśnia dwugłowego, które wyklucza go z treningów na co najmniej cztery miesiące. Pudzianowski porusza się przy pomocy kul ortopedycznych, a kilka dni temu przeszedł operację kontuzjowanej nogi.

Mariusz Pudzianowski: "Krzywię się, bo boli. Sport to zdrowie, ale nie zawodowy"

Poprzez oficjalne konto na Facebooku Pudzianowski poinformował fanów o stanie swojego zdrowia „Pudzian” przyznał, że choć wciąż odczuwa ból, to jednak powoli zaczyna stawać na nogi: „Witam!!! Nie jest źle już zaczynam chodzić. Krzywię się, bo boli troszkę, ale co nie dam rady. «SPORT TO ZDROWIE», ale nie zawodowy! Jeszcze trochę dostarczę wam emocji na pewno!!” – napisał na Facebooku Pudzianowski (pisownia oryginalna).

Zaraz po operacji Pudzianowski podzielił się w Internecie zdjęciem kontuzjowanej nogi: