Sport.pl

Rita Bladyko nie żyje. Polska himalaistka zmarła podczas ataku szczytowego

Rita Bladyko nie żyje. Polska himalaistka zmarła podczas ataku szczytowego na Manaslu, o czym poinformowała Magdalena Gorzkowska na swoim profilu na Facebooku.

27-letnia Magdalena Gorzkowska zdobyła szczyt Manaslu (8156 m n.p.m.) w piątek, dokonując tego wyczynu bez użycia dodatkowego tlenu. Niestety, polska himalaistka przekazała również tragiczne wieści o śmierci Rity Bladyko.

Rita Bladyko nie żyje. "Spotkałam ją z jej szerpą"

- Ok. 500 m przed C4 spotkaliśmy Polkę Ritę Bladyko, z jej szerpą... Jej stan był bardzo nieciekawy, nie wiedziała kim jest i gdzie jest. Udało mi się namówić ją, że trzeba koniecznie schodzić w dół.. Powiedziałam Szerpom żeby związali ją i ciągnęli w dwójkę do C4. Tak też zrobili. Zadzwoniłam do bazy i powiedziałam,że koniecznie trzeba Ritę ściągnąć na dół helikopterem. Szef bazy powiedział,że zaciągną ją do C3 i tam przyleci heli. W C4 dopilnowałam, by dostała tlen z butli, herbatę i ciepły śpiwór. Widziałam,że ludzie się nią zajmują i jest obok kolega z grupy. Zaczęliśmy schodzić do C3. Tam po prostu z Pembą padliśmy i zasnęliśmy... Wejście bez tlenu z butli jest bardzo wyczerpujące, więc w końcu mnie dopadło. Słyszałam głos Rity, jej Szerpa podał informację do Bazy, że jest z nią lepiej. Dziś rano obudziła mnie informacja, że Polka nie żyje... - napisała Gorzkowska na swoim profilu na Facebooku. Jak dodał portal wspinanie.pl "Rita została znaleziona martwa o ok. 7:30 w pozycji siedzącej przed swoim namiotem w C3". Jak informuje "The Himalayan Times", helikoptery nie mogły dotrzeć do Polki ze względu na trudne warunki atmosferyczne.

50-letnia Rita Bladyko wzięła udział w wyprawie zorganizowanej przez stowarzyszenie Homohibernatus. W skład wyprawy wchodzili jeszcze Zbigniew Bąk (lider), Piotr Kalinowski, Michał Adam i Malwina Adam. Wszyscy wchodzili na szczyt z butlami tlenowymi, a obecnie przebywają bezpieczni w bazie.

Więcej o:
Komentarze (190)
Rita Bladyko nie żyje. Polska himalaistka zmarła podczas ataku szczytowego
Zaloguj się
  • rokart

    0

    Jej wiek jest bez znaczenia. Znaczenie mają dwie zupełnie inne relacje z jej zejścia. To Was nie zdziwiło? Facet odpowiedzialny za wyprawę mówi, że był z nią, a ona zamarzła bo wyszła "do toalety", a babka mówi, że spotkała ją samą z szerpą na szlaku. To znaczy, że kumple z wyprawy gdzieś ją po drodze zostawili. Dla mnie to jest istota problemu.

  • malinajan

    Oceniono 1 raz 1

    Jakoś nie ruszają mnie te wiadomości o takich tragicznych wypadkach. Himalaiści świadomie, wiedząc na co się decydują i jakie mogą być konsekwencje, wspinają się na ośmiotysięczniki. Taka wysokość nazywana jest "strefą śmierci" i to wszytko wyjaśnia. Dla każdego ośmiotysięcznika są sporządzone statystyki, pokazujące, jaki procent himalaistów nie wraca do bazy. Nie można nazwać sportem igrania ze śmiercią. W prawdziwym sporcie też zdarzają się wypadki śmiertelne ale są to incydentalne przypadki. W himalaizmie śmierć jest pewnego rodzaju normą, realnym zagrożeniem. To nie jest sport i nie piszcie o tym, nie promujcie tej aktywności. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć wyraźnie, że każdy ma prawo wyboru i nie odbieram absolutnie himalaistom tego prawa.

  • mcguirre

    Oceniono 1 raz 1

    Homohibernatus... Hmmm, coś w tym jest.

  • js08836

    Oceniono 1 raz -1

    To ile miała w końcu lat 44 czy 50 ? A może 18 albo 75 ?

  • len_27a

    0

    Tekst na pewno pisał syn z podstawówki -redaktora.Żenujące....

  • yaro1771

    Oceniono 1 raz -1

    co za głupie hobby...bo to nie jest sport.

  • magicbox

    0

    kasa i strach przed papugami Staraka. Ewentualnie solidarność ale raczej miliarderów niż hien medialnych

  • valentin1943

    Oceniono 1 raz 1

    Jacy ludzie są okrutni i straszni. Nie powinno być komentarzy pod taką wiadomościa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX