Sport.pl

Fatalne wieści z Himalajów. Zaginęło ośmiu wspinaczy. W pobliżu jest polska ekspedycja

Zaginęło ośmiu himalaistów z międzynarodowej grupy, która wspinała się na szczyt Nanda Devi (7434 m). W pobliżu znajdują się polscy wspinacze, którzy w czerwcu chcą zdobyć szczyt znajdujący się w Himalajach Wschodnich. Teraz mają jednak przeprowadzić akcję ratunkową - informuje portal dreamwanderlust.com.

Międzynarodowa grupa składała się z 12 himalaistów, którzy w drodze na szczyt napotkali na bardzo trudne warunki atmosferyczne. - Utrudniają one poszukiwania. W indyjskiej części Himalajów wystąpiły obfite opady deszczu, a w wyższych partiach - śniegu. Przez to widoczność jest bardzo zła - informuje portal bbc.com.

Mimo trudnych warunków i zagrożenia lawinowego, ratownicy niemal od razu zdołali uratować czterech członków wyprawy. Ośmiu pozostałych uznano jednak za zaginionych. Wśród nich są Brytyjczycy, Amerykanie, Australijczyk i Hindus.

Polska wyprawa w pobliżu

W pobliżu szczytu Nanda Devi, gdzie zaginęli wspomniani wspinacze, znajdują się także polscy himalaiści, którzy biorą udział w ekspedycji związanej z 80. rocznicą pierwszej polskiej wyprawy w Himalaje, która skończyła się zdobyciem Nanda Devi 2 lipca 1939 roku przez Jakuba Bujaka i Janusza Klarnera. Portal dreamwanderlust.com informuje, że Polacy pod kierownictwem Jarosława Gawrysiaka są gotowi przerwać swoją wyprawę, by przeprowadzić akcję ratunkową zaginionych członków międzynarodowej grupy.

W skład grupy, poza Gawrysiakiem wchodzą także Rafał Fronia, Batłomiej Szeliga, Oswald Rodrigo Pereira, Jan Lenczowski oraz Anindya Mukherjee.

Nanda Devi, to drugi co do wysokości szczyt Indii. Znajduje się on w masywie Garhwalu w zachodniej części Himalajów Wysokich. Po raz pierwszy został zdobyty w 1936 roku, kiedy na jego wierzchołku stanęli Noel Odell i Harold William Tilman.

Więcej o:
Komentarze (32)
Fatalne wieści z Himalajów. Zaginęło ośmiu wspinaczy. W pobliżu jest polska ekspedycja
Zaloguj się
  • karo80.0

    Oceniono 17 razy 7

    Niech się wspinają, niech się zadeptują w kolejkach do "zdobycia" wielokrotnie zdobytych szczytów, ale na litość boską niech nie absorbują wciąż swomi wycieczkami reszty ludzkości.
    Who the fuck cares?

  • 13sw

    Oceniono 10 razy 6

    A cóż jest fatalnego w tym, że giną ludzie, którzy dobrowolnie idą na wyprawę o dużym prawdopodobieństwie śmierci, na którą iść nie ma potrzeby?

  • rumakmorski

    Oceniono 12 razy 6

    Patrząc na zdjęcia z Everestu to w Himalajach najłatwiej jest zaginąć w tłumie

  • zmiescisz_sie

    Oceniono 12 razy 4

    Himalaje pozerstwa

  • barrt21

    Oceniono 14 razy 4

    człowiek współczesny w amoku lansierstwa, ciemnoty i buty. Żałośnie to się kończy

  • qqracza

    Oceniono 5 razy 3

    Jakie fatalne wieści? Darwinizm działa, słabe i głupie jednostki giną, za 1000 lat ich truchła zmienią się w pył, który użyźni naszą planetę, a teraz ich bliscy mogą powiedzieć o nich: zginęli robiąc to co kochali. Tylko Szerpów żal, o nich nikt nie pisze, ilu zginęło próbując zarobić na chleb.

  • yaro1771

    Oceniono 9 razy 3

    to, że w Himalaje są teraz wycieczki to bardzo dobrze. Dzięki temu to zajęcie - celowo nie nazywam tego sportem, bo nim nie jest z wielu powodów - stanie się tak powszechne, iż wkrótce nikogo, poza wąskim gronem zapaleńców, nie będzie to interesowało. Wówczas skończą się sponsorzy i wywiady, a w górach zostaną tylko pasjonaci. Słowo pasjonaci jest nieprecyzyjne, są to raczej osobnicy nie do końca pasujący do otoczenia, delikatnie mówiąc.

  • podaj.haslo

    Oceniono 6 razy 2

    Dawać, dalej i więcej! Szybko, wchodzcie!

    Piękny sport przecież. Nie ma to jak wejść nie wiadomo po co na górę, która ma ponad 8km i tam już sobie zamarznać, prawda?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX