Sport.pl

Śmierć na ringu w Londynie. Kibice myśleli, że to element show

Podczas sobotniej gali wrestlingu w Londynie walczyli Cesar Barron (znany jako Silver King) i Juventud Guerrera. Ten pierwszy w pewnym momencie upadł na matę i już nie wstał. Mimo reanimacji zawodnik zmarł na ringu.

Kibice myśleli, że to kolejny element wrestlingowego show. Cesar Barron (Silver King) upadł na matę i nie podnosił się. Gdy w końcu podszedł do niego sędzia, okazało się, że zawodnik jest nieprzytomny i potrzebuje pomocy. Arbiter natychmiast przystąpił do reanimacji 51-latka. Ta się jednak nie powiodła, a gala została przerwana.

Meksykańskie media podały, że przyczyną śmierci Barrona był najprawdopodobniej atak serca. Organizatorzy imprezy nie wydali oficjalnego komunikatu w sprawie zdarzenia.

Cesar Barron pochodził z Meksyku. Specjalizował się w lucha libre - odmianie wrestlingu, w której zawodnicy chronią swoją tożsamość, korzystając z masek. Występują także pod pseudonimami - w jego przypadku było to "Silver King". W latach 1997-2000 Barron uczestniczył w World Championship Wrestling (WCW).

Więcej o:
Komentarze (19)
Śmierć na ringu w Londynie. Kibice myśleli, że to element show
Zaloguj się
  • spam_box

    Oceniono 3 razy 3

    Tak powinny wyglądać napyedralanki mma czy jak to się zwie. Wchodzi dwóch, wychodzi jeden, dugiego wynoszą. Mad max live.

  • angus1000

    Oceniono 3 razy 3

    Wypisz wymaluj historia jak z filmu "Zapaśnik" z Mickey'em Rourke. Sterydy, prochy, śmierć. Wydawać by się mogło, że wrestling to tylko taki cyrk a tu sportowa patologia w pełnej krasie.

  • lignan

    Oceniono 4 razy 2

    RIP

  • pacynek.pacynkowski

    Oceniono 1 raz 1

    Część komentujących (cieszący się ze śmierci) to ludzie skrajnie nienormalni.

  • byann

    0

    Zapaśnik!

  • remislanc

    0

    youtube.com/watch?v=AKj2loc7IQE

    od 2:15

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX