Sport.pl

Adam Bielecki wyruszył w Himalaje. Wyjaśnia, jaki jest cel wyprawy

Adam Bielecki wyruszył do Nepalu, by wraz z Felixem Bergiem rozpocząć wejście na zachodnią ścianę szczytu Annapurna (8091 m). Ośmiotysięcznik od strony północno-zachodniej, którą będzie wchodził jeden z czołowych polskich himalaistów, do tej pory zdobyty został tylko raz.

- To fascynujący cel sportowy. Annapurna to góra o niezwykłej historii. A to, że w XXI w. nadal jest tam ściana, której tak naprawdę nikt nie rozwiązał do szczytu, uważam za ekscytujące. W zasadzie na północno-zachodniej ścianie jest tylko jedna droga - Messnera i Kammerlandera. „Ucieka” jednak z głównego spiętrzenia. Naszym celem jest właśnie to spiętrzenie, które nie ma jeszcze przejścia - powiedział polski himalaista w rozmowie z portalem wspinanie.pl, kilka dni przed wylotem.

Dziesiąty co do wielkości szczyt Ziemi Bielecki będzie próbował zdobyć po raz drugi. W 2017 roku udało mu się dotrzeć do wysokości 6700 m. Annapurna, choć jest jednym z niższych ośmiotysięczników, jest bardzo wymagającą i trudną górą, głównie ze względu na szczeliny i duże zagrożenie lawinowe. Według statystyk dotychczas na górze zginęły aż 52 osoby. Bardzo niepokojąco wygląda też tzw. "wskaźnik śmiertelności". Na 100 udanych powrotów z Annapurny przypadają aż 34 śmiertelne wypadki - Ściana jest stroma, jej średnie nachylenie wynosi około 55 stopni, czyli tyle, ile nachylenie północnej ściany Eigeru. Nasza droga biegnie ciągiem kuluarów lodowych, przecinanych krótkimi mikstowymi spiętrzeniami - mówi Bielecki.

Podczas wyprawy partnerem Bieleckiego będzie Niemiec Felix Berg. - To bardzo mocny i wszechstronny wspinacz. Na swoim koncie ma cztery ośmiotysięczniki, sporo przejść ścianowych, kilka nowych dróg, północne ściany alpejskie – pokonane w bardzo dobrych czasach. Jest mocny technicznie, ale ma też doświadczenie wysokościowe - ocenił polski himalaista.

Do tej pory od strony północno-zachodniej Annapurna została zdobyta tylko raz. W 1985 roku dokonali tego Reinhold Messner i Hans Kammerlander. Trzy lata później na szczycie znaleźli się także Czesi Josef Nezerk i Jindra Matisa. Oni zrobili to jednak inną drogą.

Więcej o:
Komentarze (64)
Adam Bielecki wyruszył w Himalaje. Wyjaśnia jaki jest cel wyprawy
Zaloguj się
  • deco.derr

    Oceniono 14 razy 6

    Cieszy chociaz to, ze Polacy generalnie przestali popierac ten kretynski "sport".

  • gaz-wegaz

    Oceniono 8 razy 6

    Adam - powodzenia. Chociaż, szczerze pisząc, nie wiem jak dajesz radę podejmować się czegoś tak niebezpiecznego zostawiając w domu małe dzieci.

  • manstain21

    Oceniono 8 razy 6

    Jak ma ubezpiecznie za wlasne/sponsorow pieniadze to niech robi co mu sie podoba w koncu to jego zycie.

  • wiceherszt

    Oceniono 9 razy 5

    Hmm... Może niech spróbują od wewnątrz? Młot pneumatyczny, mocna ekipa dowożąca akumulatory i mogą wiercić tunel. Jak wywiercą, będą pierwsi, a jak skończą w zimie, to jeszcze im się zaliczy "zimowe wejście". Dodatkowo potem mogą przekazać doświadczenia budowniczym metra...

  • miastomakow

    Oceniono 15 razy 5

    weź się człowieka za robienie czegoś pożytecznego, psie kupy idź pozbieraj, rowy jakieś pokop.

  • acer100

    Oceniono 7 razy 3

    jest tyle tańszych i skutecznych sposobów na samobójstwo ,po czorta jechac tak daleko

  • siwywaldi

    Oceniono 11 razy 3

    Annapurnę Polacy już raz zdobyli w 1977 roku, a w wyprawie uczestniczył młodziutki wówczas Krzysztof Wielicki. Nasi wspinacze szli zapewne inną drogą, ale i tak zapłacili za to życiem aż trójki kolegów. W tym roku wyjeżdża z Jeleniej Góry grupa osób, która ma zamiar zawieźć pod Annapurnę nową tablicę pamiątkową ku czci tamtej trójki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX