Sport.pl

Adam Bielecki zdobył Gaszerbrum II. Szczegóły ataku, 18 godzin walki

- Po blisko 18 h akcji górskiej wróciliśmy z Felixem do C3. Udało nam się dokonać trawersu wierzchołka - weszliśmy kruchą i zaskakująco trudną ścianą zachodnią, a zeszliśmy drogą normalną - napisał Adam Bielecki na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Gaszerbrum II to najniższy ośmiotysięcznik Himalajów i Karakorum. Pierwszy raz góra została zdobyta w 1956 roku, a pierwsze zimowe wejście zaliczone zostało w 2011 roku. Wśród grupy, która go zdobyła, byli Simone Moro, Denis Urubko i Cory Richards.

Bielecki zdobył Gaszerbrum II

Adam Bielecki i Jacek Czech przeprowadzili atak szybciej, niż planowali, bo na wtorek 17 lipca przewidywane jest znaczne pogorszenie pogody.

W niedzielę zespół dotarł do bazy numer trzy, gdzie wcześniej zostawiony był namiot. Atak szczytowy zaplanowano na wczesne godziny poranne, bo w Karakorum jest teraz lato i himalaiści muszą mierzyć się z bardzo mocnym słońcem odbijającym się od śniegu. Oprócz Bieleckiego i Czecha na szczyt wyruszyli także Kazach Borys Dedyszko oraz Niemiec Felix Berg.

- Po blisko 18 h akcji górskiej wróciliśmy z Felixem do C3. Udało nam się dokonać trawersu wierzchołka - weszliśmy kruchą i zaskakująco trudną ścianą zachodnią, a zeszliśmy drogą normalną. Radość z wejścia psuje fakt, że Jacek zawrócił z 7500 m, a Borys poszedł na normalną drogę i wycofał się z 7800 m. Pozdrawiamy z C3. Jutro baza - napisał Bielecki na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Popularność po brawurowej akcji ratunkowej

Adam Bielecki zasłynął z brawurowej akcji ratunkowej, gdy w styczniu 2018 roku wraz z Denisem Urubką uratował Elizabeth Revol z Nanga Parbat, rezygnując chwilowo ze swojego projektu zdobycia K2 zimą. Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol zdobyli Nanga Parbat (8125 m n.p.m.), ośmiotysięcznik w Himalajach Zachodnich.

Niestety, podczas zejścia Mackiewicz źle się poczuł. Revol sprowadziła go na wysokość 7300 m. Stan Polaka się pogorszył, nie był w stanie chodzić. Francuzka ratowała życie i zaczęła schodzić. Spod K2 śmigłowcami przylecieli Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala. Uratowali Revol, do Mackiewicza nie udało się dotrzeć.

Bargiel planuje zjazd

W tym samym czasie na K2 trwa kolejna akcja Andrzeja Bargiela, który planuje wejść na szczyt K2 i zjechać z niego na nartach. Polak planuje dojście do obozu czwartego na 7800 metrów, a w ataku pomaga dron jego brata - Barłomieja Bargiela.

***

Jerzy Dudek w sztabie reprezentacji? Skomentował

Brzęczek zaskoczy powołaniem? "To moje marzenie"

Stadion w Wołgogradzie już się sypie

Więcej o:
Komentarze (20)
Adam Bielecki zdobył Gaszerbrum II. Szczegóły ataku, 18 godzin walki
Zaloguj się
  • pinilek

    Oceniono 5 razy 3

    To wejście to była czysta improwizacja - najpierw drogą normalną, później drogą Carlosa Carsolio (której do dnia dzisiejszego nikt nie próbował powtórzyć), potem odbili na grań, na drogę, którą weszła w 1975 roku polska wyprawa. A z wierzchołka zeszli w drugą stronę - na drogę normalną. Wyszedł im przypadkiem elegancki, choć nieplanowany trawers.

  • gio0102

    Oceniono 5 razy 1

    ale zdjęcia na szczycie zrobili mam nadzieję. Nie tak, jak Elisabeth Revol, że na słowo honoru?

  • boliver

    0

    Adam jestes wielkim,, bravo,,

  • przyslowia.madroscia.narodow

    Oceniono 5 razy -1

    Niby pisze o kumplach, że szkoda, że nie weszli, ale jakoś tak dziwnie uszczypliwie.

  • gniew7

    Oceniono 11 razy -3

    Pan Bielecki znowu się lansuje. Żałosne.

  • bazbaz73

    Oceniono 7 razy -5

    Bielecki przede wszystkim zasłynął zostawieniem współtowarzyszy na śmierć.

    Fragmenty raportu Zespołu ds. zbadania okoliczności i przyczyn wypadku podczas zimowej wyprawy na Broad Peak 2013 r
    "Za zerwanie integralności grupy, której trwanie było jednym z najważniejszych argumentów przyjętej taktyki atakowania zespołem czteroosobowym, odpowiada w największym stopniu Adam Bielecki. Uczynił to w sposób świadomy i nie uzgodniony
    [...]
    Nie przekonują nas także podnoszone przez Adama Bieleckiego i Artura Małka argumenty, że w tych warunkach nie mogli nic zrobić dla scalenia zespołu.
    [...]
    W pełni świadome zignorowanie przez Bieleckiego i Małka zasady kontaktu wzrokowego lub radiowego z resztą zespołu, uznajemy za fundamentalny błąd i złamanie podstawowej zasady etyki alpinistycznej. Należy podkreślić, że zasada utrzymywania kontaktu wzrokowego była wyraźnie definiowana w PHZ jako obowiązująca.
    [...]
    Negatywnie oceniamy zejście z obozu czwartego Adama Bieleckiego, kiedy jeszcze nie było pełnej jasności co do losów Macieja Berbeki.
    [...]
    Przebieg akcji szczytowej był daleki od optymalnego, a nawet daleki od poprawnego. Zespół wyszedł, naszym zdaniem, za późno. Zespół nie przygotował taktyki wejścia. Nie dołożono odpowiedniej staranności do jakości i pewnego funkcjonowania łączności radiowej (nie używano w bazie skutecznej anteny masztowej). Zespół poruszał się zbyt wolno, jak na warunki i trudności drogi. Zespół nie reagował na te opóźnienia decyzją wycofania się z ataku szczytowego, milcząco je akceptował. Zespół rozdzielił się przed wejściem na wierzchołek i nie próbował połączyć, kiedy to jeszcze było możliwe.
    Co do postawy poszczególnych uczestników, to:
    1. Zespół negatywnie ocenia postawę Adama Bieleckiego, który od razu założył, że nie będzie schodził z resztą uczestników ataku szczytowego, o czym nie poinformował ich jasno i jednoznacznie w trakcie ustalania taktyki wejścia. Ponadto Zespół negatywnie ocenia jego postawę po zejściu do obozu czwartego i szybkie zejście do bazy w czasie, kiedy jeszcze na górze można się było spodziewać zwrotu sytuacji i uratowania Macieja Berbeki."
    Całość raportu:
    pza.org.pl/download/2117948.pdf

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX