Wyprawa na K2. Rafał Fronia dosadnie odpowiada na pytanie o samopoczucie

Rafał Fronia w rozmowie z TVP Info

Rafał Fronia w rozmowie z TVP Info (YouTube)

Pech nie opuszcza uczestników Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. W piątek spadający kamień złamał przedramię Rafała Froni. - Czuję się do du... - odpowiedział himalaista prezenterce TVP Info, która zapytała o jego samopoczucie po wypadku.

"W dniu dzisiejszym ok. 14 czasu lokalnego podczas podchodzenia do obozu C1 (5900 m) samoistnie spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię, powodując złamanie. Po zejściu do bazy i zaopatrzeniu medycznym oczekuje na ewakuacje helikopterem do szpitala w Skardu." - poinformował Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy na K2.

To drugi wypadek w ostatnich dniach. Dwa dni temu również podczas schodzenia do obozu I spadający, podobny wypadek miał Adam Bielecki. Również spadł na niego kamień.

Z poszkodowanym himalaistą kilka godzin po wypadku rozmawiała prezenterka TVP Info, Edyta Lewandowska. - Miała Pani kiedyś złamaną rękę? - odpowiedział na jedno z pierwszych pytań Fronia. - Miałam złamaną nogę, wiem, że boli, ale miałam to złamanie na dole, na poziomie morza, a inaczej się człowiek czuje, wtedy kiedy jest natychmiast zabezpieczony i jedzie do szpitala - odpowiedziała Lewandowska.

Prezenterka zapytała również jak czuje się Fronia. - Do du... Dajcie mi spokój. Mogę się rozłączyć? Czołem, cześć - w taki sposób odpowiedział himalaista.

 

Problemy z powrotem do kraju

Według informacji podawanych przez Krzysztofa Wielickiego, Rafał Fronia powinien wrócić do Polski w ciągu kilku najbliższych dni. Na razie z jego przetransportowaniem jest jednak problem. - Są pewne problemy proceduralne związane z gwarancjami - poinformował kierownik wyprawy w rozmowie z TVP Info.

- Oczekiwanie na helikopter może się przedłużyć. Próbujemy z pomocą polskiej ambasady w Pakistanie uruchamiać pewne kontakty. Rzecz polega na tym, że operator nie ruszy, jeśli nie ma gotówki na stole. Oni nie liczą się z gwarancjami. Nie potrafią nawet przeczytać naszych polis ubezpieczeniowych - dodał.

- Rafał mówi, że dobrze się czuje. Dostał tabletki przeciwbólowe i czeka, kiedy rozwiążemy problem jego ewakuacji - zakończył Wielicki.

Komentarze (80)
Wyprawa na K2. Rafał Fronia dosadnie odpowiada na pytanie o samopoczucie
Zaloguj się
  • felekstankiewicz

    Oceniono 12 razy 10

    operator nie ruszy,poniewaz kiedys ,znany dzialacz PZA,zapomnial za akcjie ratunkowa zaplacic.

  • matylda1001

    Oceniono 13 razy 7

    Fronia ma wielkie szczęście, wróci do domu i będzie bezpieczny. Rodzina na bank się cieszy.

  • Rozowa Pantera

    Oceniono 11 razy 5

    ...buhahahaha

    proponuje zglosic reportarz do "W Y W I A D U R O K U" :-)

    zbieramy podpisy, do nominacji potrzebujemy 100,000
    prosze glosowac!

  • Rozowa Pantera

    Oceniono 4 razy 4

    ... z tymi kamieniami to juz po malu przesada....

    przeciez za tym ewidentnie stoja R O S J A N I E !!!!
    to jest oczywisty spisek, "katastrofa himalajska" !
    ...wszystcy przeciez widzieli ze kamien przed uderzeniem zawadzil o krzew!!

  • ppo

    Oceniono 3 razy 3

    Jakie pytanie taka odpowiedź. Jak się można czuć ze złamaną ręką, na mrozie, bez pomocy lekarskiej. Jak bezdomny potrącony przez samochód w polowie lutego.

  • Krzysztof K

    Oceniono 15 razy 3

    Żądnego finansowania akcji ratunkowej szajbusów na koszt państwa !!! Kto ma szajbę zdobywania "wiatraków" tego powinno się leczyć w szpitalu dla psychiatryków ! Przykład Don Kichota jest wyśmiany od wieków, przykład zdobywców gór nie - dlaczego ?! Przecież to ta sama szajba, dokładnie ten sam zajob !!! jaka znowu reprezentacja narodowa ?! Kto pytał naród, czy zgadza się wysyłać zajobów w niebezpieczne wysokości i będzie finansował zajobów ratowanie ?! jak nie ubezpieczyli się prywatnie, niech wracają najbliższym autobusem, na swój koszt- oczywiście !!!

  • waleriandom

    Oceniono 2 razy 2

    A w jakim miał być humorze? Ręka złamana a do szpitala nie biorą bo nie ma forsy. Więc siedzi gdzieś tam w namiocie, czeka aż Walicki załatwi forsę. Może załatwi a może nie?. Ma prawo być niezbyt uprzejmym.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 14 razy 2

    Problemy proceduralne?
    Jak to? :)
    To w Himalajach nie wystarczy pomachać europejską polisą ubezpieczeniową i pakistańskie służby nie rzucają od razu się na ratunek? :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX