Sport.pl

Nanga Parbat. Bielecki i Urubko znajdują się przy ściance Kinshofera (5900 m n.p.m.). Do Francuzki dotrą około 6 rano w niedzielę.

Denis Urubko i Adam Bielecki działają jak maszyny. W ekspresowym tempie pokonali 1,5 km w pionie. Znajdują się na 5900 m n.p.m., przy ściance Kinshofera. To najtrudniejszy element wspinaczki między obozem I a II, choć wysoki jest tylko na sto metrów. Około 6.00 rano lub wcześniej, jeśli warunki pozwolą, himalaiści dotrą do Elizabeth Revol. Nie wiadomo, o której pomogą Tomaszowi Mackiewiczowi umierającemu na wysokości 7200 m n.p.m.

Mackiewicz wraz z Revol utknęli w drodze na szczyt Nangi Parbat (8125 m n.p.m.). Polak ma poważne odmrożenia, nie może chodzić i słabo widzi. Niewykluczone, że nabawił się choroby wysokościowej. W sobotę o godz. 9.40 polskiego czasu na ratunek wspinaczom wyruszyli polscy himalaiści będący w bazie pod K2. Dwa śmigłowce z bazy pod K2 zabrały czwórkę himalaistów - Denisa Urubkę, Adama Bieleckiego, Piotra Tomalę i Jarosława Botora.

Revol przytomna, schodzi

Tuż przed godz. 13 polskiego czasu himalaiści dotarli pod Nangę Parbat, a akcję ratunkową rozpoczęli od wysokości 4600 m n.p.m. - Mackiewicz, choć w ciężkim stanie, to znajduje się w namiocie na 7200 m n.p.m. Revol jest tysiąc metrów niżej, ma odmrożone palce, ale jest przytomna.

- Wciąż schodzę, proszę o helikopter o świcie - napisała w SMS-ie do swojego przyjaciela, Ludovica Giambiasego. To ważne, że ma kontakt ze światem, słowa otuchy dla himalaistów w kryzysie są na wagę złota - dzięki nim chcą walczyć o przetrwanie. 

Najnowsze informacje nadeszły do nas o 18:40. Denis Urubko i Adam Bielecki znajdują się na 5900 m n.p.m., przy ściance Kinshofera. To najtrudniejszy element wspinaczki między obozem I a II, choć wysoki jest tylko na sto metrów. Lodowo-skalny komin wyceniony jest na 5/6 w skali UIAA. Pokonanie tego odcinka może zająć wspinaczom nawet kilka godzin. W 2016 r. Ali Sadpara z Alexem Txikonem osiem godzin zakładali liny poręczowe na odcinku 5700-6050 m n.p.m. Można założyć, że położenie poręczy na samym "Kinshoferze" zajęło ich aż siedem.

Pozostali dwaj himalaiści - Jarosław Botor i Piotr Tomala - idą w górę z niezbędnym sprzętem, ale są wolniejsi niż pierwsza para alpinistów. 

Mackiewicz w ciężkim stanie

- Nie wiemy, czy "Czapkinsa" dopadła choroba wysokościowa, czy deterioracja, czyli skrajne wyczerpanie organizmu bez objawów choroby - powiedziała w rozmowie ze Sport.pl Agnieszka Bielecka, himalaista, siostra Adama Bieleckiego.

Nie wiemy ile czasu Urubko i Bielecki spędzą przy Revol, udzielając jej pomocy. Czas jest szalenie istotny, żeby "Czapkins" miał szansę przeżyć.Obecnie pogoda sprzyja alpinistom, wiatr ucichł. Niestety, to - nomen omen - cisza przed burzą. Jej śnieżna odmiana nadciąga nad Nanga Parbat, pojawi się o 11:00. 

W nocy z soboty na niedzielę na wysokości, na której znajduje się Mackiewicz prognozowana temperatura to między minus 50 a minus 60 stopni Celsjusza.

Francuski wspinacz nieoficjalnie: Mackiewicz i Revol w czwartek zdobyli szczyt

Trwa relacja na żywo z akcji ratunkowej na Nanga Parbat

Marek Chmielarski: chłopaki są gotowi, żeby działać w ścianie i uratować obie osoby

Więcej o:
Komentarze (239)
Nanga Parbat. Bielecki i Urubko znajdują się przy ściance Kinshofera (5900 m n.p.m.). Do Francuzki dotrą około 6 rano w niedzielę.
Zaloguj się
  • strange_email_1

    Oceniono 23 razy 15

    Taka teza pod dyskusję: himalaizm jest jak socjalizm ponieważ bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stworzył. Wasze opinie?

  • druzpoz

    Oceniono 14 razy 10

    Jestem pełen podziwu dla chłopaków z wyprawy na K2. Szacun i niskie ukłony.

  • strange_email_1

    Oceniono 14 razy 6

    Ależ nie przesadzajmy z krytyka. Wszak himalaiści są misiem na miarę naszych możliwości. I wiadomo co my robimy tym misiem, prawda?

  • aron2004

    Oceniono 8 razy 6

    A skoczkowie narciarscy czy kierowcy rajdowi? przecież jak im sie coś stanie to też będą leczenie na NFZ bo przecież to są koszty operacji rzędu miliona zł a przecież OC tyle nie zwraca

  • 2muzykolog

    Oceniono 5 razy 5

    Może przeżyje Francuzka, a może wszyscy zginą, włącznie z ratownikami. Mackiewicza już teraz może nie być wśród żywych. Obym się mylił. W każdym razie wiem jedno: nie rozumiem tego i nigdy chyba nie zrozumiem. On ma przecież troje małych dzieci. Podziwiam go za to, ile z siebie wykrzesał przez te lata, zerwał z narkotykami, założył rodzinę, zdobył wiele szczytów. Ale czy wciąż nie ucieka? Czy to się nie nazywa los? Czy to nie jest dramat antyczny? Ludzie, wracajcie żywi. Panie Tomaszu, niech Bóg ma Pana w swojej opiece.

  • Jacek Solorz

    Oceniono 13 razy 5

    Samobójcy i głupole chociaż by go uratowali to on i tak zginie, pamiętacie Tomaza Humara i ze słynną akcję helikoptera na prawie 7 tys metrów, miał wówczas podarowane drugie życie a on co na to.... po prostu chciał skończyć jak większość himalaistów no i tak skończył.

  • zdziwiony6

    Oceniono 16 razy 4

    Jeśli go znajdą żywego to najpierw powinni mu udzielić reprymendy za głupotę.

  • Dobromir Milej

    Oceniono 5 razy 3

    Po co? Dlaczego? to pytania ludzi, którzy nigdy się nie wspinali ( nie tylko w górach ) więc dla nich NIE istnieje żadna sensowna odpowiedz. Przed Denisem i Adamem wyzwanie (Kinshofer i jeszcze powrót). Nie ma strachu jest cel. Nie ma zmęczenia jest tylko droga. Nie ma (.... wpisz co chcesz). Na tym polega przekraczanie samego siebie. Oni to zrobią!!! Nie da się, a nawet nie ma sensu na to odpowiadać. Pamiętaj, że swoimi wpisami pokazujesz innym - kim naprawdę jesteś. Nie oceniam. Ale ludzie walczą o życie, więc znajdż w sobie chociaż trochę przyzwoitości jeżeli nie stać cię na okruch serca lub empatię. Pozdrawiam wszystkich :)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX