Sport.pl

Co dalej z Narodową Drużyną Esportową?

Polski esport ma się z roku na rok coraz lepiej, ale dotychczas brakowało Kadry Narodowej, która w Biało-Czerwonych barwach przyniesie nam chwałę na arenie międzynarodowej. W kwietniu tego roku pojawił się jednak projekt Narodowej Drużyny Esportowej (NDE), zainicjowany przez Pana Prezydenta Andrzeja Dudę, który miał ten stan rzeczy odmienić.

Wszystko zaczęło się od FIFA eNations Cup, czyli międzynarodowego turnieju w popularną grę od EA Games, która przed komputerami i konsolami zbiera na co dzień miliony graczy.  Gdy pojawiły się pierwsze oficjalne doniesienia o tym wydarzeniu, nasza kadra jeszcze nie istniała. Profesjonalni esportowcy szybko dali znać, że potrzebują takiej organizacji by móc brać udział w tak prestiżowych turniejach i zdobywać dla Polski tytuły.

W początkowym składzie znaleźli się więc jedynie gracze w FIFA, powołani przez Jakuba „Cyanide” Mikołajewskiego oraz Miłosza „milosz93” Bogdanowskiego z Legii Warszawa.

Pierwszymi oficjalnymi reprezentantami Polski zostali:

  • Miłosz „milosz93” Bogdanowski
  • Jakub „Cyanide” Mikołajewski
  • Kamil „Riptorek” Soszyński
  • Bartosz „bejott” Jakubowski
  • Damian „damie” Augustyniak
  • Marcin „mrn” Sczes
  • Gracjan „elpolako” Gołębiewski
  • Nikodem „piko” Pawlak

To jednak nie był koniec tworzenia naszej reprezentacji, bo do zapełnienia zostały jeszcze dwa miejsca na 11. Esportowe Mistrzostwa Świata IESF w Seulu. Tekkena 7 i PES 2020 chyba nie muszę specjalnie przedstawiać, bo zarówno fantastyczna bijatyka, jak i mocny konkurent FIFA są na rynku od dłuższego czasu.

I tak już podczas targów PGA 2019 rozegrano finały kwalifikacji, które wyłoniły dwóch pozostałych reprezentantów Polski, którzy zagrają podczas 11. Esportowych Mistrzostw Świata IESF w Seulu.

Oficjalnymi sponsorami Kadry Narodowej wszystkich reprezentacji została marka ACTINA – renomowany Polski producent komputerów , obecny na rynku ponad 17 lat , oraz marka gamingowa REPUBLIC OF GAMERS – światowy lider rozwiązań gamingowych działający z ramienia marki ASUS.

W finale zmagań w PES 2020 na głównej scenie esportowej podczas Poznań Game Arena 2019 dominował Michał “misiek_lfc” Petrus, który pokonał Michała „RumcykPoland” Tokarskiego w decydującym meczu z miażdżącą przewagą 6:0.

W Tekken 7 z kolei reprezentował nas będzie Adrian „FRIZEN” Szydłowski, który w finale turnieju organizowanego przez Fighting Games Challenge na PGA dominował nad Maciejem „Why” Stegnienko.

Tym samym na mistrzostwa w stolicy Korei Południowej, które odbędą się 11-15 grudnia, polecą też dwaj oficjalni reprezentanci naszego kraju, co jest początkiem kompletnie nowego rozdziału dla esportu w Polsce.

Narodowa Drużyna Esportowa ma wsparcie silnych marek

Przy powoływaniu Narodowej Drużyny Esportowej nie mogło zabraknąć silnego wsparcia technologicznego o czym już wcześniej wspomnieliśmy. W końcu ten sport to nie tylko umiejętności graczy, ale i zapewnienie odpowiedniego sprzętu oraz wyzwania logistyczne.

Dzięki zaangażowaniu Actiny, czyli polskiej marki sprzętu komputerowego, zarówno tego dla graczy, jak i biznesowego, nasi reprezentanci mogą być spokojni o wydajność swoich maszyn. W końcu stanęła za nimi duża firma działająca w tej branży od 2001 r.

Actina nie stanęła sama do tej współpracy. Druga marka to Republic of Gamers, która Kadrowiczów wyposażyła w akcesoria gamingowe oraz monitory. Dzięki temu – Kadra – posiada najlepsze możliwe wsparcie technologiczne.

NDENDE fot. Esport Assosiation

W związku z tym wyścig zbrojeń trwa w najlepsze, bo nowy sprzęt pojawia się praktycznie co roku, często wprowadzając duże innowacje. Mając za sobą taką markę nasi zawodnicy mogą być pewni, że nie zostaną w tyle.

Co dalej z Narodową Drużyną Esportową?

Posiadając Narodową Drużynę Esportu jesteśmy jednym z wielu krajów w Europie, które mogą brać udział w globalnych wydarzeniach tej rangi na arenie międzynarodowej. To otwiera możliwości zarówno dla naszych rodzimych zawodników, jak i całych drużyn.

Dodatkowo, dołączenie każdej nowej drużyny narodowej otwiera nowy kanał komunikacji o zasięgu państwowym, jak w przypadku innych reprezentacji innych dyscyplin sportowych. Wraz z zasięgiem napędza się też rozpoznawalność organizacji, a przede wszystkim jej waga. W końcu marzeniem każdego zawodnika, bez znaczenia w jakiej dyscyplinie, jest reprezentowanie swojego kraju w rozgrywkach międzynarodowych.

Na tym etapie włodarzami większości esportowych mistrzostw świata są właściciele gier, w które te się rozgrywają. Daleko więc jeszcze do tradycyjnych lig sportowych, zorganizowanych w narodowe związki dla każdej z głównych dyscyplin. Wyobrażacie sobie Polski Związek League of Legends? Ja też na razie nie, ale to też trochę pokazuje to, ile jeszcze w świadomości ludzi jest jeszcze do zrobienia, jeżeli chodzi o esport.

My na tym etapie jesteśmy gotowi na wystawienie swoich zawodników w każdych globalnych zawodach esportowych, o ile zdążymy do określonego terminu przeprowadzić eliminacje. Piłeczka jest teraz po stronie światowych organizatorów, którzy podejmą się stworzenia takich turniejów.

Chciałoby się zobaczyć wspomniane już wcześniej League of Legends, Fortnite, Counter Strike : Global Offensive czy StarCraft II. Musimy więc oczekiwać na ruch od Riot, Epic, Valve i Activision Blizzard w tej materii, chwaląc się już uzyskanymi wynikami po Mistrzostwach Świata w Seulu.

A Ty? Jakie masz przeczucia co do naszej Narodowej Drużyny Esportowej? Jak wam się wydaje – które miejsce w rankingu zajmie Kadra Narodowa Polski?

Więcej o: