Sport.pl

Agata Wróbel, medalistka olimpijska, rozpaczliwie apeluje o pomoc

Nie wiem czy moja głowa wytrzyma to upokorzenie (...) Ale ja też mam prawo prosić o pomoc - apeluje Agata Wróbel. Najbardziej utytułowana polska sztangistka ogłosiła zbiórkę pieniędzy. Wróbel ma poważne kłopoty zdrowotne, a nie stać jej na leczenie.

- Kiedy odnosiłam sukcesy, starałam się pomagać ludziom wokół mnie. (...) Teraz znajduję się w sytuacji, w której mam na sobie stres związany z wieloma zobowiązaniami finansowymi przez naiwność, dobre serce, a także z powodu wielu innych rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu. Nagła śmierć mojej mamy w 2016 r. Jest czymś, czego wciąż nie mogę zaakceptować. Choruję na cukrzycę i mam neuropatię cukrzycową, która powoduje ciągły ból w moich rękach i stopach. Muszę codziennie przyjmować silne środki przeciwbólowe. Koszty tych leków są kolejnym obciążeniem. Głęboka depresja, lęki i napady paniki towarzyszą mi codziennie. Szukam pomocy. (...) Nie wiem czy moja głowa wytrzyma to upokorzenie, ale kilku przyjaciół, którzy chcieli mi pomoc jak tylko mogli (a ja nie potrafiłam przyjąć pomocy), powiedzieli że ja też mam prawo o nią prosić - czytamy w jej ogłoszeniu na portalu zrzutka.pl.

Agata Wróbel (ur. 1981) pochodzi z małej wioski Jeleśnia (między Żywcem a Korbielowem). Trenować zaczęła w wieku 15 lat w Góralu Żywiec. Najpierw ćwiczyła trójbój siłowy. Jej pierwszym trenerem był Edward Tomaszek. W 1997 r. przeniosła się do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Siedlcach, który założył były trener kadry kobiet w podnoszeniu ciężarów Ryszard Soćko. Pierwszy międzynarodowy sukces odniosła już w 1997 r., zdobywając złoty medal mistrzostw Europy juniorek (do lat 16). Jaj największe sukcesy to: srebrny medal igrzysk olimpijskich w Sydney (2000) i brązowy w Atenach (2004); mistrzostwo świata w 2002 r., trzykrotne mistrzostwo Europy w 1999, 2002 i 2004.

Wróbel kilka lat po zakończeniu kariery wyemigrowała do Anglii, gdzie pracowała m.in.: przy sortowaniu śmieci. W ostatnich latach rzadko udzielała wywiadów.

Warto dodać, że sportowcom, którzy są medalistami olimpijskimi, przysługuje tzw. emerytura olimpijska. Świadczenie pieniężne, które wypłaca Ministerstwo Sportu i Turystyki, wynosi 2623,38 złotych (miesięcznie).

Na ripostę ze strony Witolda Bańki nie trzeba było długo czekać.

- Jeżeli tylko Pani Agata Wróbel zechce to bardzo chętnie jako „zagospodarujemy Ją zawodowo” w obszarze sportu. Czekam na kontakt - napisał minister sportu.

Więcej o:
Komentarze (175)
Agata Wróbel w tarapatach. Medalistka olimpijska apeluje o pomoc
Zaloguj się
  • syruup

    0

    "Najbardziej utytułowana polska sztangistka ogłosiła zbiórkę pieniędzy". Bardzo wyszukane określenie, raczej: ogłosiła swoje żebractwo. I jeszcze się stawia, że się jej należy. Z artykułu zniknął tekst o zadłużeniach i zobowiązaniach A. Wróbel. Napiszcie coś na ten temat, spoza chorób chyba to jest najbardziej istotne. Jakie ma długi, ile, za co i komu??

  • aagaj

    Oceniono 1 raz 1

    !!!!?
    Co ?
    Psychiatra chyba !

  • maj.basia

    0

    Numer konta podajcie! Bardzo dziewczynie współczuję, pomogę niewiele, bo sama mam nędzną
    emeryturę i dużo lat, ale każdy grosz się liczy . A Jeleśnia to nie wioska, małe miasteczko, może
    ktoś coś poczyta i nie będzie pisał głupot. A związek sportowy powinien się zainteresować swoją mistrzynią. Ale tak jest w naszym pięknym kraju - byłeś ale juz nie jesteś i tak dziadują
    sportowcy.

  • sepia1111

    Oceniono 1 raz 1

    Podobnie było z Karin Stanek. Cóż rodzinka jest super...póki jest dobrze i bogato.

  • heraldek

    Oceniono 4 razy 0

    W Biedronkach nadal potrzebuja bab do rozladunku palet... emerytow olimpijskich tez przyjma.... i tyle wyrzucanego zarcia wokol.....

  • heraldek

    Oceniono 1 raz -1

    Ja tez apeluje o pomoc.... Mam wysoki poziom depresji w kieszeni... I Anglia juz nie pomoze...

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 3 razy -1

    TYLKO PONAD 2600 PLN - wiekszość emerytów ma dozo mniej i musza się leczyc - przestań skamlec

  • joolka4

    Oceniono 2 razy 2

    ona się ma z ministerstwem skontaktować, a ministerstwo z nią to nie łaska, korona im z głowy spadnie

  • nbk59

    Oceniono 2 razy 2

    Gdyby każdy polak, katolik/ateista, zapłacił 1zł (słownie : jeden) za to, że przez chwilę był dumny, że reprezentantka jego narodu dała mu chwilę, w której cały świat słuchał naszego hymnu i dumę z tego, że to POLKA sprawiła ten chwilowy przypływ adrenaliny i dumy. Państwo polskie jest NIEWYDOLNE, bez względu na to, kto sprawuje w nim władzę. Ciemnogród prawy i lewy nie rozumie, że takie osoby, jak pani Agata, dają mu więcej niż wszyscy "ministrowie, wice, pice i qu...ce zgarniające ponad 50000PLN miesięcznie". To jest nasza, narodowa przypadłość, która przez wieki skazywała nas na Grunwald (wygraliśmy bitwę, przegraliśmy wojnę), rozbiory itd. JAK PRZYKRO JEST PISAĆ TAKIE SŁOWA, BĘDĄC POLAKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX