Sport.pl

KSW 51. Jun kontra Pudzianowski, czyli walka z serii: lepiej nie mrugać. Czy w sobotę poznamy nową gwiazdę KSW?

W walce wieczoru gali KSW 51 Mariusz Pudzianowski (12-7) zmierzy się z Erko Junem (3-0). Bośniak walczy nie tylko o to, by przestano go nazywać celebrytą, a zaczęto pełnoprawnym zawodnikiem. Jun może stać się nową gwiazdą KSW. Ale wpierw musi pokonać Pudzianowskiego, choć to były najsilniejszy człowiek świata jest faworytem sobotniego starcia.

Już w najbliższa sobotę odbędzie się gala KSW 51. Polska federacja po raz pierwszy w historii zorganizuje imprezę w Zagrzebiu, stolicy Chorwacji. - Tamtejszy rynek jest bardzo chłonny, a praktycznie w ogóle niezagospodarowany. OK, swoje gale robiły tam federacje: Glory i UFC, ale żadna z nich się tam nie zakorzeniła. Myślę, że mamy szansę zaistnieć, bo od wielu lat w szeregach KSW jest pełno zawodników z tego regionu. Głęboko wierzę, że Bałkany zostaną naszym drugim domem - mówi nam Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW.

W walce wieczoru zmierzą się 42-letni Mariusz Pudzianowski (12-7) i 29-letni Erko Jun (3-0). O Pudzianie wiemy już wszystko. Zaczynał swoją przygodę w MMA jako celebryta, dziś odbierany jest jako pełnoprawny zawodnik. Pomimo tego, że Pudzianowski podpisał kontrakt z KSW w 2009 roku, nie będąc aktorem czy raperem, a wielokrotnym mistrzem świata w strongmenach, to jednak w środowisku MMA początkowo był brany raczej za celebrytę. Od jego debiutu mija jednak dziesięć lat. W tym czasie stał się solidnym zawodnikiem polskiej wagi ciężkiej. Ale niczego więcej już nie osiągnie. Miał na to szansę, gdy w czerwcu 2018 roku mierzył się z Karolem Bedorfem, byłym mistrzem KSW. Pudzian przegrał jednak już w pierwszej rundzie. Nie udało mu się także później w kolejnej walce pokonać Szymona Kołeckiego, choć ten na co dzień jest zawodnikiem kategorii półciężkiej, czyli do 93 kg.

Ci, którzy są naprawdę silni, będą dla Pudziana za mocni. Z kolei klasyczny freak [tak w MMA określa się walczących celebrytów] będzie zbyt łatwym wyzwaniem. To pokazały wygrane Pudziana z Popkiem Monsterem czy Marcinem Najmanem. Dlatego idealnym rywalem wydaje się Erko Jun, o którym wciąż nie wiemy: gdzie jest jego sufit.

- Dla Erko to będzie test dojrzałości w MMA. Od tej walki zależy, w którą stronę potoczy się jego kariera. Albo dostanie medialnego i sportowego kopa, i będzie chciał się piąć w górę rankingów, albo Pudzian brutalnie sprowadzi go na ziemię. Dosłownie i w przenośni. Weteran kontra młoda krew. Takie pojedynki zawsze pobudzają wyobraźnię - przekonuje Martin Lewandowski. I trudno się z nim nie zgodzić.

Jun to 29-letni kulturysta, trener personalny oraz model. Bośniak w czerwcu zeszłego roku uznał, że spróbuje swoich sił także w MMA. W debiucie pokonał Tomasza "Stracha" Oświecińskiego (1-1). 45-letni aktor (znany z filmów Patryka Vegi, takich jak "Pitbull" i "Botoks") został znokautowany przez Juna już w pierwszej rundzie. Walka trwała zaledwie 2 minuty i 22 sekundy.

Po tamtym starciu Jun odniósł kolejne dwa zwycięstwa. Na gali KSW 45 wygrał z Popkiem Monsterem (3-4), a kilka miesięcy temu rozprawił się z Akopem Szostakiem. Bośniak potrzebował zaledwie 38 sekund, aby rozbić Szostaka, dla którego była to już siódma (!) walka w MMA. 

Jun i Pudzianowski to zawodnicy o dość podobnej charakterystyce. Obaj lubią atakować niskimi kopnięciami, a zarazem czekają na dobry moment, by mocnym sierpem lub cepem zaatakować głowę rywala. Jeśli trafią, to natychmiast atakują pełną parą i starają się dobić rywali. Za Pudzianowskim przemawia doświadczenie i większe umiejętności w parterze oraz zapasach. Za to Jun będzie szybszy i najprawdopodobniej lepiej przygotowany pod względem kondycyjnym. Ale oddajmy głos ekspertowi. Damian Janikowski, zawodnik KSW, analizuje ich walkę, co możecie zobaczyć w poniższym wideo.

Jeśli Pudzianowski przegra, to jego pozycja i tak za bardzo się nie zmieni. Każdy wie, że jest już blisko zakończenia kariery. Ale z drugiej strony jego nazwisko wciąż działa jak magnes na kibiców, więc KSW będzie chciało z niego jeszcze skorzystać w przyszłości. W przypadku porażki z Junem: już pewnie z zawodnikami, których określimy jako freaki.

Natomiast Jun ma wiele do wygrania. W KSW robi się problem, bo największe gwiazdy federacji, albo już są stare (Pudzian i Mamed Chalidow), albo nie spełniają oczekiwań (Borys Mańkowski, Damian Janikowski), albo są z nimi problemy kontraktowe (np. Mateusz Gamrot, który chce walczyć dla UFC, ale wciąż ma wiążącą umowę z KSW). Dlatego Bośniak jest kandydatem na nową gwiazdę KSW. Okej, nie mówi po polsku, ani nie ma naszego obywatelstwa, co sprawia, że nigdy nie będzie medialnym numerem jeden i ulubieńcem kibiców, ale jego nazwisko stanie się naprawdę gorące, jeśli pokona Pudziana. Ale o to nie będzie łatwo. Trudno typować ten pojedynek, ale wiadomo za to, że nie warto podczas niego mrugać, bo może się szybko skończyć. 

Więcej o:
Komentarze (8)
KSW 51. Jun kontra Pudzianowski, czyli walka z serii: lepiej nie mrugać. Czy w sobotę poznamy nową gwiazdę KSW?
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 4 razy 4

    Powinien zawalczyć z Lordem Kruszwilem ...

  • dyfly

    Oceniono 11 razy 3

    Ile GW-no dostaje miesięcznie za nachalną promocje tej rozrywki dla półgłówków ? Tak tylko pytam z ciekawości...

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 2 razy 2

    Takie 'walki' to w cyrkach objazdowych...raczej!

  • skokens

    Oceniono 2 razy 2

    Pierwszy raz nie będę kibicował Pudzianowi. ERKO JUN to jest niezły luj! Lutuje takie luty, że głowr urywa przeciwnikom. Pudzian trafi na ojom, bo tanie sprzedanie skóry nie wchodzi w grę w przypadku Pudzilli, a staecie z takim zawodnikiem jak ERKO JUN nie skończy się tylko zadrapaniami w okolicach bikini.

  • dupajasi0

    Oceniono 1 raz -1

    Myślałem, że po paru tysiącach lat od czasu walk gladiatorów ludzie choć odrobinę zmądrzeli. A tu się okazuje, że dalej są kompletnymi tłukami jak kiedyś. ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX