Sport.pl

Janikowski z przedziwnym zwycięstwem. Wygrał po werbalnym poddaniu

- Zaczął krzyczeć, że go boli, że coś się dzieje - relacjonował tuż po walce Damian Janikowski po tym jak zasypał Tony'ego Gilesa ciosami. Sędzia przerwał walkę, choć rywal udawał zdziwionego. Werbalne poddanie zdarza się w MMA rzadko.

Damian Janikowski wracał do klatki po dwóch porażkach. Walka na KSW 50 w Londynie była dla niego bardzo ważna. Przed starciem mówił ile pracy włożył w przygotowanie do starcia z Anglikiem i jaki miał plan na sobotni wieczór.

Zaczął go realizować szybko i szybko też walkę zakończył. Nie czekał na wymiany w stójce. Od razu poszedł po sprowadzenie. Zapunktował, zepchnął rywala do defensywy i mając go na plecach przy siatce okładał ciosami. Trafił kilkoma łokciami. Giles zaczął coś mówić. Sędzia Tomasz Bronder zareagował. Przerwał pojedynek. Po minucie i 24 sekundach triumfował Janikowski. - On zaczął krzyczeć, że go boli, że coś się dzieje. Uderzyłem go jeszcze kilka razy i chyba się poddał - nie był pewny rozwoju wypadków nawet sam Janikowski.

Sędzia uznał, że się poddał

Biorąc pod uwagę, że Polak też dusił rywala, sędzia uznał, że Anglik się poddał. Rywal przez chwilę udawał zaskoczonego, ale przyjął werdykt. Poddanie werbalne zdarza się w MMA rzadko, ale sędzia musi na nie reagować. Brązowy medalista olimpijski w wygrał swoją 4 z sześciu walk. Na pewno była ona jedną z bardziej oryginalnych. 

W innych pojedynkach w Londynie Dricus Du Plessis pokonał Joiltona Santosa Lutterbacha przez TKO w 2. rundzie, a Aleksandra Rola była lepsza od Catherine Costigan. Również wygrała przez TKO w drugiej rundzie. Antonii Chmielewski zakończył karierę porażką z Jasonem Radcliffe. Walka odbyła się na pełnym dystansie. Natomiast Norman Parke pokonał Marcina Wrzoska niejednogłośną decyzją sędziów (49-46,47-48,49-46).

Więcej o: