Sport.pl

UFC. Błachowicz skomentował swoją porażkę w walce wieczoru

Dziś się nie udało, ale obiecuję, że to tylko potknięcie w drodze po moje marzenie - tak swoją porażkę w walce wieczoru skomentował Jan Błachowicz. Polak za sprawą mediów społecznościowych przekazał krótką wiadomość do swoich kibiców.

Pojedynek Jana Błachowicza na UFC w Pradze miał być kropką nad ”i” w jego niemal 5-letniej przygodzie w najlepszej światowej organizacji MMA. „Cieszyński Książę” pierwszy raz wystąpił w walce wieczoru, pierwszy raz walczył tak blisko rodzinnej miejscowości i pierwszy raz wychodząc do oktagonu był tak blisko walki o pas kategorii półciężkiej. Należało tylko - najlepiej w przekonywującym stylu – pokonać Thiago Santosa.

W pierwszych dwóch rundach obydwaj zawodnicy częstowali się nieprzyjemnymi kopnięciami i uderzeniami na głowę. Ataki jednego zaczynały odwet drugiego. Jednak trzecia odsłona nie trwała długo. Gdy Błachowicz ruszył na Santosa, ten zrobił unik i skontrował mocnym prawy prostym i lewym sierpowym na głowę Polaka. Trafił idealnie. Błachowicz padł bezwładnie, a seria ciosów Brazylijczyka z góry zakończyła walkę w 39 sekundzie trzeciej rundy. Po tym jak zawodnik z Cieszyna się podniósł zapytał tylko: Kiedy to się stało? Lekko się przy tym do rywala uśmiechnął, ale był to śmiech przez łzy.

Błachowicz skomentował walkę w mediach społecznościowych. - Dziś się nie udało, ale obiecuję, że to tylko potknięcie w drodze po moje marzenie. Wrócę mocniejszy niż kiedykolwiek. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Jesteście najlepsi - napisał Polak w opublikowanym przez siebie wpisie.

Więcej o: