Sport.pl

Trener Wujka Samo Zło: On już wygrał tę walkę

- Wynik pojedynku jest kwestią drugoplanową. Maciek [Wujek Samo Zło] już wygrał tę walkę. Bo tylko w takich kategoriach możemy mówić o kimś, kto przestawia się na sportowy tryb życia, a przede wszystkim promuje sport - mówi nam Andrei Molchanov, były mistrz świata w tajskim boksie, a obecnie trener Macieja Gnatowskiego (znanego jako Wujek Samo Zło), czy Jana Lodzika.

Andrei Molchanov to znana postać w świecie sportów walki. Na przełomie wieków dziewięć razy został mistrzem świata w muay thai, a teraz jest sprawnym biznesmenem oraz trenerem. W przeszłości pracował m.in. z Janem Błachowiczem, Piotrem Strusem i Michałem Oleksiejczukiem. Obecnie pracuję m.in z gwiazdą federacji DFS - Janem Lodzikiem. I choć skupia się na pracy z topowymi zawodnikami, to dał szansę także Wujkowi Samo Zło, który na gali FEN 24 wejdzie do klatki, gdzie stoczy pojedynek na zasadach bokserskich z raperem Arabem, czyli Gabrielem Al- Sulwi

- Poznałem Wujka już kilka lat temu, ale o tym, że chce walczyć dowiedziałem się niedawno. Powiedziałem, że mogę mu pomóc. Rozpoczęliśmy treningi jakieś dziesięć dni temu. Czasu mamy mało, bo już w marcu gala. I prawda jest taka, że w trzy miesiące nie da się kogoś nauczyć bić, jeśli wcześniej nic nie trenował. Dlatego skupiamy się przede wszystkim na tym, aby Wujek był odporny na ból, aby się z nim oswoił. Choć liczę, że zaskoczy kibiców kilkoma akcjami. Moi podopieczni wygrywają aż 80 procent pojedynków, dlatego zawsze jestem optymistą. Myślę jednak realnie i wiem, że to Arab jest faworytem. Wujek ma już 44-lata, czyli jest niemal dwa razy starszy od rywala. Ale ma jedną przewagę. A jest nią głowa. Wujek jest bardzo silny psychicznie i w pełni poświęca się na treningach. A ćwiczymy dwa razy dziennie. Wynik pojedynku jest kwestią drugoplanową. Maciek już wygrał tę walkę. Bo tylko w takich kategoriach możemy mówić o kimś, kto porzuca różne używki i przestawia się na sportowy tryb życia, a przede wszystkim go promuje. Kilku panów po czterdziestce zobaczy Wujka w klatce i pomyśli sobie: "Cholera! Skoro on może w tym wieku, to i mogę". I to jest najważniejsze - mówi Molchanov.

I dodaje: - Wujek sparuje z chłopakami, którzy ważą ponad sto kilogramów. I musi przetrwać nawałnicę ich ciosów. Sparuje też z Janem Lodzikiem, gwiazdą federacji DSF. Robimy wszystko co możemy, aby był w pełni przygotowany.

WSZ trenuje także w klubie KSW Fight & Cross Gym.

Ha-trick Lodzika?

Na kilkadziesiąt godzin przed czwartkową galą DSF doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Kontuzja Mateusza Rajewskiego sprawiła, że nowym rywalem Jana Lodzika został Eliasz Jankowski.

- Szykowaliśmy się na Mateusza, a w ostatniej chwili zmienił się rywal, co zawsze utrudnia przygotowania. Ale tak naprawdę to Jankowski jest trudniejszym przeciwnikiem. Ten, który wygra pojedynek, będzie zdecydowanie najlepszym polskim kickboxerem w kategorii wagowej do 65 kg - przekonuje Molchanov.

I dodaje: - Od wielu lat siedzę w tym biznesie i umiem rozpoznać talent. Lodzik ma szansę stać się wyjątkowym zawodnikiem. Ma dopiero 23-lata, a już jest doświadczony. Ma też poukładane w głowie i odpowiedni charakter. A czasami te cechy mogą okazać się najważniejsze. Na razie jesteśmy bardzo zadowoleni z współpracy z organizacją DSF, ale Lodzik walczy tak efektownie i efektywnie, że dostajemy dużo ofert. Ostatnio nawet zgłosili się Chińczycy. Ale teraz naszym celem jest trzecia obrona pasa mistrzowskiego. - mówi Molchanov.

Aleksandra Krzemieniecka przyszłą gwiazdą MMA?

Kilka tygodni temu Molchanov rozpoczął także treningi z 23-letnią Krzemieniecką, utytułowaną zawodniczką Taekwondo, która myśli nad zmianą dyscypliny.

- Ola ma wielki potencjał. Świetnie kopie i na razie jest jej główna broń. Ale zaczęliśmy już także boksować i już zdążyła się bardzo rozwijać. Myślę, że w przyszłości zadebiutuje w MMA. Nie ma jednak pośpiechu. Najwcześniej w klatce zobaczymy ją dopiero jesienią. Myślę, że może namieszać w kobiecym MMA - twierdzi jej trener.

Więcej o: